Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 25.05.2026 o 11:38, mario1971 napisał(-a):

W karbowane wersji ząbki wcześniej czy później się wyoblą. 

Bez "pilnika" ;) będzie to trwało dziesiątki lat. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Dorian06 napisał(-a):

Bez "pilnika" ;) będzie to trwało dziesiątki lat. 

No właśnie. 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Genovese_ napisał(-a):

Od kilku dni ND 114060 ma nowego kumpla w postaci Starbucksa :

 

IMG-0662.jpg

:)

Gratuluję.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Gratuluję.

Dziękuję, Łukasz.
Już od dłuższego czasu chodził za mną kolejny Roleks, szczególnie że jakiś czas temu pozbyłem się czarnego Exp II (216570), którego lubiłem (był w kolekcji dobrych kilka lat), ale niestety mało go nosiłem, nie wiem w sumie dlaczego, ale tak było.Więc pomysły były różne od polara po bi-color GMT master II.Finalnie jednak po przymiarkach Polar i GMT master II bi-color przepadły.Znowu pepsi dla mnie osobiście nie jest warte więcej niż 5-7 k pln do retail, bo aż tak bardzo nie zwariowałem na jego punkcie, aby płacić za zegarek 40 k do metki… ;) A w grę jednak wchodziły wyłącznie nowe zegarki.I wtedy właśnie urodził się pomysł na kolejnego suba.Mając na uwadze, że w końcu mój sub Rolex ND z 2018 roku jest w mojej małej kolekcji ikoną nie do ruszenia, to tutaj pomylić się nie mogłem i Starbucks to pewny zakup na lata… :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Piotr Piątkowski napisał(-a):


Gratulacje. Niech długo cieszy oko emoji123.pngemoji6.png

Dziękuję Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Genovese_ napisał(-a):

 

Dziękuję, Łukasz.
Już od dłuższego czasu chodził za mną kolejny Roleks, szczególnie że jakiś czas temu pozbyłem się czarnego Exp II (216570), którego lubiłem (był w kolekcji dobrych kilka lat), ale niestety mało go nosiłem, nie wiem w sumie dlaczego, ale tak było.Więc pomysły były różne od polara po bi-color GMT master II.Finalnie jednak po przymiarkach Polar i GMT master II bi-color przepadły.Znowu pepsi dla mnie osobiście nie jest warte więcej niż 5-7 k pln do retail, bo aż tak bardzo nie zwariowałem na jego punkcie, aby płacić za zegarek 40 k do metki… ;) A w grę jednak wchodziły wyłącznie nowe zegarki.I wtedy właśnie urodził się pomysł na kolejnego suba.Mając na uwadze, że w końcu mój sub Rolex ND z 2018 roku jest w mojej małej kolekcji ikoną nie do ruszenia, to tutaj pomylić się nie mogłem i Starbucks to pewny zakup na lata… :)

Raz jeszcze, Rafale - gratuluję. 

Przyznam też, że Starbucks to dość odważny wybór. Zawsze obawiam się, że kolorowy bezel mógłby mi się po czasie znudzić, a zegarki z manufakturowymi mechanizmami kupuję raczej na długie lata.

Wcześniej miałem Epos 3504 Diver w niebieskiej kolorystyce. Na takie "szaleństwo" jeszcze potrafię się zdecydować, ale brakuje mi odwagi na takie pozycje jak: Hulk, Kermit, Pepsi, czy Sprite.

 

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Autor1984 napisał(-a):

Raz jeszcze, Rafale - gratuluję. 

Przyznam też, że Starbucks to dość odważny wybór. Zawsze obawiam się, że kolorowy bezel mógłby mi się po czasie znudzić, a zegarki z manufakturowymi mechanizmami kupuję raczej na długie lata.

Wcześniej miałem Epos 3504 Diver w niebieskiej kolorystyce. Na takie "szaleństwo" jeszcze potrafię się zdecydować, ale brakuje mi odwagi na takie pozycje jak: Hulk, Kermit, Pepsi, czy Sprite.

 

Bardzo dziękuję raz jeszcze , Łukaszu.
Moim pierwszym ulubionym kolorem jest niebieski, a drugim właśnie zieleń, mam zresztą jej dużo na lewym przedramieniu... ;)
Także tych kolorów w zegarkach się nie boję, tym bardziej mając już bardzo uniwersalnego czarnego suba ND.Natomiast rozumiem Twoje podejście.

Edytowane przez Genovese_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pepsiak od kilku miesięcy zaczął sporo spóźniać...

 

Nawet do 30 sek na dobę 😶

 

Zegarek z Kruka z grudnia 2022 a więc na gwarancji.
Podjechałem do Rolexa w Katowicach aby zapytać o procedurę i coś mi nie pasuje - oczywiście mogę go zostawić w ramach gwarancji w salonie i trafia do serwisu Kruka w Polsce (autoryzowanego przez Rolexa oczywiście). Jednakże, jeśli zegarek będzie wymagał odesłania do Szwajcarii (nie będzie możliwości naprawy w Polsce) to muszę się liczyć z pokryciem kosztów wysyłki w kwocie około 1200 zł 🙃

 

Ktoś ma może jakieś doświadczenia w tej kwestii?

 

20230409_101412.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minutes ago, mat_44 said:

Ktoś ma może jakieś doświadczenia w tej kwestii?


Poczytaj kilkanaście wpisów wstecz, było o tym grane ostatnio. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy mający doświadczenie z serwisem pewnie lepiej odpowiedzą, ale o ile dobrze pamiętam do tej pory koszt wysyłki do Szwajcarii spadał na klienta wyłącznie jeżeli naprawa była pogwarancyjna lub wynikała z uszkodzenia nie objętego gwarancja (np po upadku)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mat_44 napisał(-a):

Mój pepsiak od kilku miesięcy zaczął sporo spóźniać...

 

Nawet do 30 sek na dobę 😶

 

Zegarek z Kruka z grudnia 2022 a więc na gwarancji.
Podjechałem do Rolexa w Katowicach aby zapytać o procedurę i coś mi nie pasuje - oczywiście mogę go zostawić w ramach gwarancji w salonie i trafia do serwisu Kruka w Polsce (autoryzowanego przez Rolexa oczywiście). Jednakże, jeśli zegarek będzie wymagał odesłania do Szwajcarii (nie będzie możliwości naprawy w Polsce) to muszę się liczyć z pokryciem kosztów wysyłki w kwocie około 1200 zł 🙃

 

Ktoś ma może jakieś doświadczenia w tej kwestii?

 

20230409_101412.jpg

Jeśli naprawa na gwarancji, to przesyłka jest gratis. Tylko w przypadku, gdyby jej nie uznali, płacisz za ubezpieczoną wysyłkę do Szwajcarii. Przechodziłem niedawno podobną procedurę.


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, mario1971 napisał(-a):

Jeśli naprawa na gwarancji, to przesyłka jest gratis. Tylko w przypadku, gdyby jej nie uznali, płacisz za ubezpieczoną wysyłkę do Szwajcarii. Przechodziłem niedawno podobną procedurę.

 

Panowie dziękuję za pomoc.
Moje pytanie (i zdziwienie) wynikało z tego, że pracownik Kruka poinformował mnie, że wysyłka do Szwajcarii zawsze (również w ramach uznanej naprawy gwarancyjnej) wiąże się z partycypacją po stronie klienta (co wydaje się nielogiczne i niezgodne z przepisami).


Podjadę do Silesi w przyszłym tygodniu i niech działają bo Rolex późniący 30sek to tak trochę słabo 😆
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_9835.thumb.jpeg.89f31b669b013eae98fa435922fe1f6f.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, dsz napisał(-a):

nie nazywaj mnie trollem, bo nim nie jestem

Wrzuć swoje zdjęcie do działu ,,jak wyglądamy’’ to ocenimy czy nim jesteś czy też nie 🫣 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 
Panowie dziękuję za pomoc.
Moje pytanie (i zdziwienie) wynikało z tego, że pracownik Kruka poinformował mnie, że wysyłka do Szwajcarii zawsze (również w ramach uznanej naprawy gwarancyjnej) wiąże się z partycypacją po stronie klienta (co wydaje się nielogiczne i niezgodne z przepisami).

Podjadę do Silesi w przyszłym tygodniu i niech działają bo Rolex późniący 30sek to tak trochę słabo 
 

Kocopoły opowiada. Napisz, który to taki mądry, bo nie wierzę. Opłatę 1200 zł za wysyłkę do Swiss opłacasz tylko wtedy, gdyby Rolex stwierdził, że naprawa nie obejmuje gwarancji i uszkodzenie np. jest z Twojej winy. Wątpie, żeby przy takiej odchyłce stwierdzili, że to Twoja wina. Co innego, gdybyś wysyłał na serwis, bo Ci się zapięcie nie domyka a przywaliłeś nim i jest wygięte (uszkodzenie mechaniczne)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.