Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Jakość czy ilość?

Rekomendowane odpowiedzi

Był gdzieś kiedyś podobny temat, ale to stare dzieje. Jak się zapatrujecie na Wasze kolekcje, wolicie mieć więcej zegarków, czy mniej, ale za to konkretnych ? Osobiście kiedyś wolałem mieć ich więcej, miałem ich w sumie około 20 sztuk przeróżnej maści, dzisiaj wciąż się staram ograniczyć do zaledwie kilku, ale za to konkretnych i prestiżowych (wiem, wiem, nie tolerujemy tego słowa ;) ) Im dłużej się bawie w to hobby, tym mniejszą mam potrzebe posiadania dużej ilości zegarków, staram się iść w jakość a nie ilość. Są też np. na forum ludzie, którzy mają w kolekcji kilkadziesiąt sztuk zegarków, a nawet i więcej, czy je noszą, to już inna sprawa, ale czy nie przeszło Wam przez myśl, żeby zamienić taką kolekcje na np. jeden uniwersalny zegarek do wszystkiego, który będzie Wam służył przez lata i będzie on spełnieniem Waszych marzeń ? Pytanie również kieruje do tych, którzy w swojej kolekcji posiadają kilka, bądź kilkanaście zegarków. Albo odwracając sytuacje, czy kupując drogi zegarek, zastanawialiście się, czy może zamiast tego jednego nie lepiej kupić dwóch, często wcale nie gorszych ? Czasami podziwiam też tutejszych jednozegarkowców, którzy nie czują potrzeby posiadania więcej niż jednego zegarka, naprawde chapeau bas , bo ja pomimo starania się ograniczenia ilości posiadanych czasomierzy, nie wyobrażam sobie mieć tylko jednego zegarka :) Napiszcie jak to jest u Was...


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie optymalna liczba to okolo 8 sztuk

- 2x diverek

- 2x EDC

- G-Shock

- wakacyjniak do ciurania

- cos bardziej eleganckiego

- chrono

 

Przy wiekszej ilosci chyba mialbym problem co zakladac :) A co do jakosci/wartosci to kazdy ma inna poprzeczke dla jednego to bedzie 1000zl dla innego 100 000.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi dwa by w zupelnosci wystarczyly - jeden edc na 95% czasu uzywania i jeden na specjalne okazje lub zeby sie nie znudzic tym jednym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie mam 4, ale zdecydowanie to za mało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek to narkotyk i to bardzo drogi oraz bardzo silnie uzależniający. Jeśli ktoś ma fundusze to może mieć i 100 zegarków nie widzę problemu. Jednak idealnym kompromisem to posiadać max. 5 zegarków i w tej kolekcji robić co jakiś czas rotację. Ja osobiście bardzo bym chciał mieć jeden zegarek, który jest spełnieniem moich marzeń i taki by nigdy nie musiec oglądać się za innm - czyli zegarek idealny... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko złoty środek ma chyba sens. Nie za dużo, nie za mało. Poruszam się w obrębie 6 współczesnych szwajcarów i jednego "podróżniczego" Pro Treka i taka ilość jest dla mnie komfortowa. Już przy 6 zegarkach rotacja jest na tyle rzadka, że jak coś zakładam po np. 2 tygodniach to mam wrażenie, że mam coś nowego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie optymalna liczba to okolo 8 sztuk

- 2x diverek

- 2x EDC

- G-Shock

- wakacyjniak do ciurania

- cos bardziej eleganckiego

- chrono

 

Przy wiekszej ilosci chyba mialbym problem co zakladac :) A co do jakosci/wartosci to kazdy ma inna poprzeczke dla jednego to bedzie 1000zl dla innego 100 000.

 

Rowniez mam podobnie podejscie. Moze troche inaczej rozlozone, ale rowniez staram sie ograniczac do 8 sztuk (akurat tyle miejsc mam w pudelku :) ). 


Instagram - Lug2Lug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście bardzo bym chciał mieć jeden zegarek, który jest spełnieniem moich marzeń i taki by nigdy nie musiec oglądać się za innm - czyli zegarek idealny... :)

Jest taki ? Mam rozumieć, że mając możliwość kupienia takiego zegarka, zostałybyś tym tzw. jednozegarkowcem? I nie czuł byś potrzeby posiadania innych zegarków ? Ciężko w to uwierzyć :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(akurat tyle miejsc mam w pudelku :) ).

 

Też sobie to tak kalkuluje w mojej główce - rotomat na 6 zegarków, to i w kolekcji max 6 zegarków :D


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość xylog

Jak rotomat na 6 to zegarków 7, bo jeden naturalny rotomat nakręca.

 

Ja właśnie dochodzę do 6-7 ale mam problem z pozbyciem się pozostałych. I leżakują.

Jakoś nie mogę przekonać się do sprzedaży zegarków na które długo polowałem, np. samurajów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie od zawsze interesowałem się zegarkami ale od kiedy pamiętam znałem kilka zegarkowych marek. Teraz ma tak, że dążę do posiadania po jednym zegarku z każdej znanej mi w młodych latach marki :) 10 zegarków i jestem spełniony :D

Brakuje trzech ;)


Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taki ? Mam rozumieć, że mając możliwość kupienia takiego zegarka, zostałybyś tym tzw. jednozegarkowcem? I nie czuł byś potrzeby posiadania innych zegarków ? Ciężko w to uwierzyć :)

 

Mam kilka swoich typów, które są dla mnie zegarkami kompletnymi. Problemem jest oczywiście cena :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak rotomat na 6 to zegarków 7, bo jeden naturalny rotomat nakręca.

 

Ja właśnie dochodzę do 6-7 ale mam problem z pozbyciem się pozostałych. I leżakują.

Jakoś nie mogę przekonać się do sprzedaży zegarków na które długo polowałem, np. samurajów.

Bo to trzeba byc twardym, zero sentymentow  B)

Tez mi bylo na poczatku zal sprzedawac zegarkow, ale zawsze dosc szybko o nich zapominalem. Zwlaszcza, ze sprzedajac stare zegarki zwalniaja sie srodki na zakup nowych  :D


Instagram - Lug2Lug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak rotomat na 6 to zegarków 7, bo jeden naturalny rotomat nakręca..

Fakt, można też mieć jeszcze coś z ręcznym naciągiem albo jakiegoś kwarca ;)

 

Mam kilka swoich typów, które są dla mnie zegarkami kompletnymi. Problemem jest oczywiście cena :)

Mniemam, że chodzi o Submarinera i Royal Oak :)

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zdecydowanie malo ale jakosciowo. Jako ze nie musze ubierac sie na codzien elegancko pewnie nigdy nie kupie zadnego garniturowca, Portugalczyka itp. Lubie zegary uniwersalne ktore mozna zakladac prawie do kazdego stroju. Za takie uwazam Suba i AP 15300 i te zegary w zupelnosci mi wystarcza na caly zywot a ich klasyczny wyglad powoduje ze sie nie nudza co w dlugiej perspektywie nie jest bez znaczenia ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku optymalne jest mieć jeden zegarek z górnej półki (jakość) i kilka uzupełniających (ilość).

Mając tylko dużą ilość zawsze brakuje tego jednego, który pełni rolę wisienki na torcie. Z kolei na posiadanie kilku zegarków z wysokiej półki po prostu mnie nie stać. Dlatego jeden konkretny jest spełnieniem marzeń, a te pozostałe kilka nie pozwalają żeby ten jeden się znudził. I taki układ jest OK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie jakość, aniżeli ilość.

 

Dążę do prostego zestawienia: 1 x EDC, 1 x garniturowy, 1 x G-shock (jeszcze jest więcej, ale dążymy do doskonałości ;)). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest około 10 które używam ciągle mniej lub bardziej. Są to kwarce i mechaniczne, szwajcary i "CCCP" - traktuje je jak "biżuterie" - swoiste uzupełnienie codziennego ubrania. Natomiast reszta (prawie 30-stka) to wynik zbierania, prezentów ludzi dobrych serc i zakupów swoistych ciekawostek wg metodologi którą przyjąłem do utworzenia kolekcji.


Kupię wszystko, rozsądek zachowując, co ma związek z marką ENICAR.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nie jest temat pod tytułem ile mamy zegarków w kolekcji :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, można też mieć jeszcze coś z ręcznym naciągiem albo jakiegoś kwarca ;)

 

Mniemam, że chodzi o Submarinera i Royal Oak :)

 

Min. plus do tego GP vintage 1945 oraz Patek Nautilus.

Są to zegarki kompletne, perfekcyjne jakościowo z Historią, klimatem a jednocześnie nie prze bajerowane czyli nie powinny się szybko znudzić.

Osobiście jestem zwolennikiem mniej, ale lepsze jakościowo bo substytuty nigdy nie dadzą nam pełni szczęścia. Ale nie zawsze możemy mieć to co się chce dlatego szukamy spełnienia w czymś podobnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to idzie falami. Od kilkunastu zegarków jednocześnie (ilość) do trzech (jakość). Jak już się utopie w ilości to dochodzę do wniosku, że lepiej posprzedawać i kupić coś konkretnego, a jak mam już coś konkretnego to tęsknota za ilością i np. zakup trzech Deep Blue  :D  zamiast jednego MM. I tak w koło Macieju od kilku lat w myśl zasady "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy kto zaczyna przygodę z zegarkami ma ich dużo, sam nie wie co mu się podoba i czego szuka, często zmienia typy. Moim zdaniem trzeba się ukształtować zegarkowo, dojrzeć, metodą prób i błędów zrozumieć co lubimy a czego nie, w czym czujemy się dobrze a w czym nie. Troszkę podobnie wygląda sprawa z kobietami. Przeciętny mężczyzna ma kilka kobiet zanim znajdzie tą jedną jedyną. Natomiast o ile monogamia w związku partnerskim jest możliwa tak w związkach na lini człowiek - zegarek już chyba nie. Optymalna ilość zegarków to nie więcej niż 10 sztuk (ma na myśli zegarki do noszenia a nie takie, które leżą w szkatułcei służą tylko do oglądania).

Wymienność oblicz na nadgarstku jest wskazana by nie wiało nudą. W ten sposób możemy czerpać większą radość z tego co nam ją sprawia.


Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku, to chyba sentyment odgrywa jakąś rolę. Mam kilka zegarków, których praktycznie nie noszę i jak już myślę o tym by je sprzedać, to włączają się wspomnienia. Oglądam te zegarki, przyglądam się im z bliska, obracam, obserwuję grę świateł i odkładam decyzję o sprzedaży na później. Być może gdyby trafiła do mnie megaoferta zegarkowa i na jej realizację trzeba by je było sprzedać, to pewnie bym to zrobił. Chociaż nieraz miałem taką sytuację, a zegarki jak były tak są.

 

Skoro można mieć1225 solniczek*, to i zegarków można nazbierać ;)

 

* http://trojmiasto.tv/Najwieksza-na-swiecie-kolekcja-solniczek-6806.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, ciężka sprawa - mam ponad 20 i co ciekawe, we wszystkich chodzę... Czy przychodzi pomysł aby je wyprzedać i kupić coś z bardzo wysokiej półki co znajduje się na szczycie listy? Czasem takie pomysły są, jednak chyba nie dałoby mi to tyle radości co codzienna możliwość założenia czegoś innego. Do tego może po prostu jeszcze mnie nie stać na zegar za 30k bo obawiam się, że zamiast się nim cieszyć to ciągle na niego bym uważał. Do tego czasem za 2k można zrobić sobie odrobię przyjemności. Przyznać jednak muszę, że coraz ciężej znaleźć coś co mnie powala i powoli na liście co raz to droższe pozycje się znajdują. A z czasem pewnie i spełnie te 2 - 3 z góry listy ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic oryginalnego tu nie dodam, ale docelowo kolekcja do 6 zegarkow w proporcji 4 sportowe, na codzien (w tym jeden do zadan ekstremalnych :)) /2 eleganckie, jest jak dla mnie optymalna. Mialem okazje ostatnio mierzyc sporo marek i niektore po prostu nie sa dla mnie, mimo ze na zdjeciach prezentowaly sie przepieknie. Na pewno jakosc, jesli o mnie chodzi, PP Nautilus w stali i Calatrava w bialym zlocie plus ewentualnie jakis fajny model JLC z komplikacjami i moge sobie dac spokoj ;)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.