Fifty-Eight Powiem tak. Dla mnie powrót GMT Master II Pepsi to absolutna sensacja i oczywiście zapisałem się na listę, żeby spróbować zmierzyć się z realizacją wieloletniego marzenia. Niemniej to właśnie Fifty-Eight uważam za najważniejszą premierę targów i może w ogóle ostatnich 10 lat. Tudor poprawił w Black Bay, zegarku tak czy inaczej wyśmienitym, jego wszystkie mankamenty, przede wszystkim grubość (11,9mm - cieńszy od współczesnego Submarinera!!!) oraz to dziwne (w dodatku kolorowe) coś między kopertą a koronką. Co do samej grubości (a raczej cienkości), to jest to uważam absolutna sensacja, bo we współczesnych zegarkach sportowych to ni mniej ni więcej luksus - Royal Oak, Nautilus, itp. A w aspekcie użytkowym - mega komfort. Ten zegarek to może być nowy rozdział w tym biznesie i mam nadzieję, że początek swoistego wyścigu zbrojeń w rodzinie niezbyt drogich zegarków sportowych, których ambicją w końcu przestanie być aby zaliczać dzwony o jak największą liczbę futryn wokoło. No i jeszcze te numery na bezelu w kolorze indeksów i 70h rezerwy. Kiedyś było tak: chciałeś smukły, poręczny zegarek nurkowy - proszę bardzo - Submariner. Chciałeś fajny zegarek nurkowy, ale niekoniecznie wydawać fortuny na Rolexa - Black Bay, SMPc. Ale już tak nie jest No generalnie to ja dziś chyba nie zasnę.