Bardzo interesująca historia - serdeczne dzięki, że podzieliłeś się nią z publicznością. Właśnie dla takich anegdot jestem na forum. Można je potem spokojnie puszczać dalej. Oznacza to ni mniej nie więcej, że czołowe marki mają w dooopie kolekcjonerów. Liczą się tylko odbiorcy dóbr luksusowych. Nie oceniam tego, nikomu nie odbieram prawa do "niekolekcjonerskiego" podejścia, jedynie stwierdzam fakt. Taki RO po wymianie elementu na nowy z innym typem czcionki, już nie jest zgodny ze specyfikacją, z którą wyszedł z fabryki, a to za x lat może być istotne (szczególnie, że dotyczy wyglądu). Ratować go może jedynie fakt, że to nie widzimisię właściciela tylko polityka marki oraz, że innej opcji nie było. Co do opcji, ja wprawdzie nigdy nie oddawałem do serwisu Rolka z tritium, ale z tego co wiem można im zrobić zastrzeżenie, żeby nie polerowali, nie wymieniali tarczy, wskazówek i bezela. Tym bardziej, że wała dostaniesz a nie swoje stare części po wymianie. Słyszałem anegdoty jak ktoś przed oddaniem do serwisu wydłubywał stary zniszczony bezel, żeby go sobie zachować. Chciał mieć nowy, ale stary gdyby się rozmyślił też chciał mieć.