Hehe, pewnie masz rację do co Syreny, ale w części, którą widać z zewnątrz W kwestii środka to okazało się, że ten solidny kawałek stali dobrze zabezpieczył mechanizm, tzn. nie było w nim śladów korozji a po serwisie trzyma się średniej +10-15 na dobę.To że nie zdecydowałem się na wymianę bezela ma tę zaletę, że jeszcze zawsze mogę to zrobić Powrót w drugą stronę pewnie nie byłby możliwy, bo oryginał jest w tak kiepskim stanie, że musiałby być na chama wydłubany. Z reguły jeśli wymieniam części to lubię zatrzymać oryginał, a tu musiałbym go chyba trzymać w woreczku jak puzzle. Tak go właśnie traktuję ("eksponat"). Jako ciekawostkę w mojej kolekcji. Rzadko noszę, znacznie częściej sobie na niego patrzę. Żółw, w sensie niech będzie że nawet nowy z pudełka, biżuterią? Raczej toolwatch, casual z fajną historią. Od biżuterii to są inne zegarki imho. To jeszcze nadgarstkowe "zrytego żółwia".