Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tritium.hands

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    483
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez tritium.hands

  1. Trochę żenada ten "łowca Perezcope". Poświęcać tyle czasu i energii, żeby zrobić stronę z "artykułami" relacjonującymi kłótnię o psa. Jose sam przyznaje, że był na forach o replikach. M.in. może stąd jego duża wiedza. A jeśli nawet prywatnie jest q-tasem? No to co? Od kilku lat w sposób jednocześnie porywający i merytoryczny, przybliża mi świat Panerai. I ja go za to lubię. "Jose Perezcope has so many enemies that he is forced to leave Swiss and go living in Malaysia". Aha. OK.
  2. Zgadzam się, i jeszcze dodam że to chyba jedyny w historii stalowy Submariner z tarczą ze szlifem słonecznym, a i tych w złocie/t-t było niewiele. [OT] Mój dzisiejszy altert z jednego z serwisów aukcyjnych. Ktoś chętny?
  3. Nie, matematyka. Jak policzyłem, w okresie od 8 stycznia 2019 do 27 maja 2019, Kruk wydawał Pepsi w tempie 1 szt. co 6,3 dnia. Jeśli to tempo się utrzyma, ja mój zegarek otrzymam na początku lutego 2020. Dla porównania, dynamika okresu od 21 marca 2018 do 8 stycznia 2019, wskazywała na datę 24 grudnia 2023. Wniosek: kolejka mocno ruszyła i nic tu nie ma do rzeczy czy czeka w niej 100, czy 10 000 osób oraz czy można się jeszcze zapisać, czy nie można. Jako ciekawostkę mogę też podać, że Hulk schodzi w tym roku w tempie 1 szt. co 3,8 dnia.
  4. Mimo potężnych rozmiarów, 372 siedzi płasko na nadgarstku i dobrze do niego przylega. Jest po prostu zgrabnym zegarkiem, mimo gabarytów. Czy będzie wygodny podczas codziennego użytkowania? To jest ładny kawałek stali. Nie będzie wygodny, bo nie jest od tego, żeby był wygodny. Jest po to, żeby się nim cieszyć, chłonąć kwintesencję tego czym jest Panerai, i przede wszystkim czuć, że się go nosi. I mimo, że nie jest wygodny, to nie chce się go zdejmować. To nie jest wg. mnie codzienny zegarek tylko 100% fun watch, który można pokochać, ale jest dodatkiem do kolekcji.
  5. Repsak - serdeczne gratulacje. Wywala z kapci na tym zdjęciu. Zdecydowanie warto na niego czekać, a z tego co pytałem w weekend w Rolexie, kolejka mocno ruszyła i Ci którzy porobili już w tym roku duże zegarkowe zakupy, mogą się ostro zdziwić
  6. Zasada jasna jak złoto, natomiast ja mam właśnie w planach przetestować filipową podszewkę z gumy, która mam nadzieję odmieni tę rutynę zdejmowania dobre jakości skór na lato.
  7. Swoją drogą, śruby w Panerai są moim największym zaskoczeniem expectation vs reality. Zawsze myślałem, że taki bajer znacząco ułatwia zmianę pasków w porównaniu z teleskopami. Tymczasem praktyka uświadomiła mi, że śruby są patentem o wiele bardziej stresującym i ryzykownym. Ewentualne rysy powstałe na plecach koperty po zmianie paska na teleskopach, przynajmniej nie są widoczne. Można oczywiście wszystko zaklejać taśmą, ale czy to ma ułatwiać życie?
  8. Osobiście wolałbym, żeby było jak piszesz, ale obiektywnie myślę że jest wiele osób, dla których różnica między wypolerowaniem tej części a jej wymianą, byłaby nieistotna. Wiem co mówię, bo z polerowaniem mam też traumatyczne przejścia, tj. niekompetentni zegarmistrzowie zrujnowali kilka moich kopert zegarków, które w wyniku tego sprzedałem, a kupujący byli wprost zachwyceni ich stanem Że takie bez rys, że tak ładnie błyszczą! Zupełnie nieważna była dla nich utrata krawędzi.Jakiś list na piśmie dostałem z informacją o wymianie, choć mało w nim było przepraszania. Za to wielokrotnie przepraszał mnie Jansen, którzy akurat byli w tym wszystkim najmniej winni.
  9. @pawel007 Części mi oczywiście nie oddali, ale to jest powszechna praktyka w autoryzowanych serwisach. Zdaje się, że widziałem jak komuś Omega pooddawała stare sprężyny i koła zamachowe, ale może to były czasy innej polityki? Czas oczekiwania był związany wyłącznie z owym fakapem. Oczywiście delikatnie musiałem się poboksować, bo chcieli mi to początkowo ponownie wypolerować. Odparłem, że jak będę chciał jeszcze raz polerować mój zegarek, to musi to być moja świadoma decyzja, a nie efekt czyichś błędów. Fakt, musiałem się wykazać asertywnością, musiałem poczekać aż moje stanowisko zaakceptuje jakiś tam kierownik, ale finalnie mam to co chciałem, czyli nową osłonę koronki. I dlatego też ciężko mi mieć jakiekolwiek pretensje do serwisu. Został popełniony błąd, który następnie został naprawiony po mojej myśli. Tak samo zadowolony jestem z Jansen, którzy w sposób profesjonalny pośredniczyli w całej operacji. PS: Czas rozłąki spędziłem nader miło z innymi zegarkami, a dzięki temu że był on długi, ponownie poczułem się jakbym kupił 372
  10. Z tym zagadywaniem obcych o zegarki to bywa różnie. Raz odezwałem się do starszego Pana w sklepie odzieżowym MS: - "Dzień dobry, bardzo ładne Reverso. Jeśli można, to chętnie rzuciłbym okiem". Na co facet zabrał się za odpinanie sprzączki, żeby mi go wręczyć do obejrzenia. Co z kolei speszyło mnie i oczywiście mocno zaprotestowałem, że przecież owy "rzut oka" może się odbyć jak zegarek jest przytwierdzony do jego nadgarstka. Ostatnio zaś, pracując dla pewnej instytucji finansowej, zagadałem faceta w biurze, który akurat miał na ręku taką samą sportową Omegę. Odniosłem wrażenie, że gość się wręcz lekko zdenerwował i do tamtej pory patrzył na mnie spode łba. Potem sobie trochę uświadomiłem, że mogłem złamać jakąś korporacyjną netykietę, ale miłość do zegarków wzięła w tamtym momencie górę, a ja i tak byłem tam wynajętym na krótko specjalistą. No ba, najlepszy Panerai I na pewno nie za mały!
  11. Witam Kolegów po krótkiej przerwie. Mój 372 akurat wrócił z Monachium. Trwało to chyba ze 3 miesiące, bo w najpierw przyszedł z nieźle porysowaną osłoną koronki, ale też trzeba przyznać, że serwis zachował się profesjonalnie, bo ostatecznie wymienili tę część na nową oraz ponownie wykonali testy precyzji chodu i wodoszczelności. Jakby ktoś się bał polerki tak jak ja kiedy oddawałem do serwisu, to jest to wykonane bardzo, ale to bardzo dobrze, choć ja dalej utrzymuję, że fabryki w tym względzie nie da się podrobić. Nie wiem co ten zegarek ma w sobie, ale nie zdejmuję go od tygodnia z nadgarstka
  12. Wow, nie znałem tej historii. Thx za wyszerowanie.
  13. Piękny https://www.omegawatches.com/stories/a-speedmaster-in-gold-for-apollo-11
  14. Moim zdanie, ale podkreślam że to jest wyłącznie moje zdanie, godne rozważenia podejścia do tego zegarka są dwa. Albo mała/średnia referencja tego modelu, bez sekundnika, która nawiązuje do prawie 100 lat tradycji tego modelu. Albo duże uber-Reverso z maksymalną ilością komplikacji (jest tu zresztą użytkownik, który ma takiego, tylko coś się nie chwali. Może sprzedał ) btw. Uwagę kolegów z większym budżetem zwracam na ciekawy model, który pojawił się w tym roku, mianowicie Medium Thin w złocie, ze złotymi wskazówkami i ze złotym logiem (idealny rozmiar dla każdego imho - tak jak PAM 44mm jest dla każdego - a jak ktoś nie dopina się fabrycznym paskiem w tym JLC, to nie płakać tylko zmienić pasek, który i tak jest średniej jakości).
  15. Żona to by mi kupiła Tanka za samo niewspominanie o takich pomysłach To fajnie. A ja swojego w sposób całkowicie świadomy kupiłem w wersji "biedniejszej". I pomyśleć, że wyrażając się na piśmie, mamy taki komfort doboru odpowiedniego słownictwa, np. "wersji mniej surowej", "w której więcej się dzieje na tarczy", "mniej klasycznej" (jak ktoś zna historię danego zegarka), itp.
  16. tritium.hands

    SEIKO SARB017

    1. Mieć lub mieć i sprzedać wiele Seiko, współczesnych i vintage, ale przez całe zegarkowe życie śmiać się z Alpinista (zielona tarcza + złote wskazówki, LOL!) 2. Zobaczyć niebieską limitowaną wersję 3. Uzmysłowić sobie, że ten zielony i złoty to w zasadzie tego Alpinista określa w jego współczesnym wcieleniu 4. Przestać się śmiać z zielonego Alpinista 5. Bardzo chcieć zielonego Alpinista! Powyższy opis pasuje do mnie. Co robić? Domyślam się, że daję się ponieść przez aktualny szał, ale nic nie poradzę. Pamiętam jak ten zegarek kosztował 1300 zł. Płacić za niego te 2500 zł za nowy czy sobie darować i poczekać aż hype minie (a wraz z nim być może ochota)?
  17. Jan, jestem Paweł. Proszę „przejdźmy na Ty”, bo chyba jesteś moim zaginionych bliźniakiem Też kupiłem Moona i Reverso dla moich córek, jako ich BDW. Też chodzi za mną Tank. Ja dziś wrzuciłem moje Reverso na dzieło sztuki - pasek, który zrobił dla mnie pewien tutejszy, paskowy ancymon. Kocham Reverso za to, że jak żaden zegarek może być zarówno garniturowcem, jak i casual.
  18. Tylko przeleciałem, ale no no, wygląda na ciekawą lekturę do poduszki i coś co trzeba sobie zrzucić do pdf (mimo, że raczej nie planuję zakupu Panerai z tego okresu). "Thank you for sharing".
  19. Najtańsza ponad 1500 zł z VAT + pewnie kilka stów wysyłka z US, bo książka swoje waży. Well, uważam, że to jest tego warte, ale uważam tak dopiero po przeczytaniu, a przed to szukałem za połowę tej ceny
  20. Trochę bym bronił 233. Paradoksalnie ze swoimi nie-PAMowymi komplikacjami, wygląda jak rasowy PAM. Zasługa koperty w stylu 1950, kanapki i wypukłego szkła. Owe szkło jest do tego stopnia wypukłe, że dystorsje które powoduje tworzą na tarczy magię - można się godzinami patrzeć na udane zdjęcia tego modelu. GMT 12-godzinne jest fajne o tyle, że można schować 3 wskazówkę jak komuś się znudzi. Rezerwa chodu - kwestia indywidualnego odbioru - mi się podoba, bo nie widziałem czegoś takiego nigdzie indziej. 233 jest do wyrwania poniżej 40 tyś nówka sztuka. Jedyną wadą tego zegarka imo jest, że jest ciut za wysoki.
  21. Bezwzględnie poleca poniższą książkę. Traktuje wprawdzie o Reverso, ale są rozdziały poświęcone samemu JLC. Pisana jest językiem tak wciągającym oraz zawiera tyle informacji, których nie ma w Internecie, że stawiam ją na pierwszym miejscu wśród wszystkich pozycji zegarkowych jakie kiedykolwiek przeczytałem. Ja swojego egzemplarza w rozsądnej cenie (<1000 zł) szukałem b. dugo, ale książka jest tak dobra, że uważam że jakbym wydał więcej to też bym się cieszył. Mała prośba, zanim wygłosisz takie opinie o zegarku, który od prawie 100 lat w swojej podstawowej wersji jest dwuwskazówkowcem, to cofnij się choć o jedną stronę do tyłu, bo może ktoś właśnie pokazuje tę "pomyłkę" i "bidę z nędzą (stylistycznie)" i może mu się zrobić odrobinę przykro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.