Hyhy... Skala procederu jest niebagatelna i dotyczy także firmy na K, która sprzedaje zegarki na R. I nie wymyślam sobie tego, tylko potwierdził mi to ktoś bardzo wiarygodny i do tego z pierwszej ręki - sam im takie usługi świadczył. Było to dawno temu, jeszcze przed tą kolejkową gorączką, więc pewnie już tak często tego nie robią. No ale co się dziwicie? Zegarki warte kilkanaście tysięcy przymierzyć może każdy z ulicy, w ciągu roku taki zegarek może być zakładany/zdejmowany setki razy. Firma ma się wyzbywać zysku, niby czemu? Rysy od takiego oglądania są małe, płytkie, więc lekka, profesjonalna polerka załatwia to w sposób praktycznie niewidoczny.