Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tritium.hands

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    477
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez tritium.hands

  1. Te dwa UN mają oryginalne co najwyżej tarcze i wskazówki, a i to nie jest pewne. Ten "pepsi" w kopercie zerżniętej ze współczesnego Suba, to franken totalny. Tak się kończy wstawianie czego popadnie z Internetu + grafomańskie wynurzenia. Nie wiem co ja sobie myślałem, wstawiając w tym wątku zdjęcie swojego zegarka Można to skasować tak, żeby nie było śladu i związanego z tym obciachu?
  2. Przesadzasz, albo masz wyjątkowo wielką łapę Może też lubisz duże zegarki, bo ja z wyjątkiem Panerai, nie. Niech sięgnę do mojego archiwum.............. Tak to wygląda na moim 17,5cm nadgarstku.
  3. Gratuluję Santosa. Swego czasu byłem bliski zakupu WSSA0010, ale wygrał Reverso. A ostatnio miałem znowu okazję przymierzyć kwarcowego Tanka Solo. Może kiedyś się na takiego skuszę w złocie. A marzeniem byłby Louis Cartier Tank , taki jak ma Matt Hranek.
  4. Chyba nawet bardzo optymistycznie. Status na 8 stycznia - kolejka zmniejszyła się o 12 pozycji
  5. Hehe, może ujdziesz, ale musisz się udać do działu Seiko i zostać tam miesiąc I wiesz, uważaj, bo to jest temat o koronie, tu się sama śmietanka towarzyska zbiera Pozdro
  6. @vitriol Nicon już Ci wyjaśnił. W Rolex nie ma przecieków. Za takie coś bagażnik i łopata. A dwa, że to kogoś radosna twórczość jest. Rolex nie ściga się ze Squale, o to kto wypuści ładniejszy zegarek w PVD, bo niestety nie ma takiej kopalni
  7. A ja nie wiem czy trollujesz, czy żartujesz, czy dałeś się po prostu nabrać.
  8. Bo to nie trzeba być metalurgiem, tylko biznesmenem. Sens może dotyczyć kwestii związanych z dostawcą (który wcale nie musi być tym samym co od reszty bransolety) oraz kosztami. Natomiast, zanim tu powstanie kolejne 50 postów o śrubkach, powtórzę, że rozmawiamy o subiektywnych odczuciach jednego kolesia (moich).
  9. @nikon O miękkich śrubkach pisałem ja, nie właściciel omawianej Omegi I jest to moje osobiste doświadczenie z SMPc, którą posiadam od 5 lat, wzbogacone o porównanie z innymi zegarkami, które posiadam/posiadałem. Po prostu moje subiektywne 5 groszy.
  10. Ostatnie zdanie mojej wypowiedzi było bardziej do kolegów. Ale cóż, widocznie mają rację, a ja po prostu jestem z natury za dobry. Ten salonik który opisujesz, dokładnie to miałem na myśli, że tak byłoby najbardziej profesjonalnie, i też znam kilka miejsc gdzie tak to funkcjonuje. Pozdrowienia i ciesz się zegarkiem, który i tak wiecznie nowy nie będzie.
  11. No ale ej, przecież rozpatrują Ci to na Twoją korzyść. Nie mają śrubek na miejscu, no trudno, zdarza się. Ja też znam swoje miejsce i znaczenie na tej planecie, ale bez przesady, te śrubki to nie towar pierwszej potrzeby, żeby MUSIELI Ci od ręki dać zapasowe. I nie ma co się czepiać człowieka za ladą, bo musiało być to dla niego piekło (skoro sam klient był zestresowany). Nie jego wina, że każą mu robić takie rzeczy bez przeszkolenia.
  12. Też uważam, że powinieneś to z nimi załatwić. Śruby jak śruby - powinieneś dostać nowe, ale zwróć uwagę na ogniwa bransolety czy nie pokiereszowali. Jeśli czujesz się choć trochę źle z powodu tej sytuacji (a wygląda na to, że tak), to absolutnie walcz o swoje. Klej mocujący śrubki Wadliwe przyrządy od Omegi A prawda jest taka, że: 1. Dostał to do zrobienia biedny żuczek, bo salon poskąpił na szkolenia lub zatrudnienie własnego zegarmistrza. W zasadzie to ciężko mieć pretensje do tego biedaka 2. Śruby Omegi do bransolet są zdecydowanie za miękkie i ciężko nimi manewrować bez zostawiania śladów, nawet używając profesjonalnych wkrętaków (takich jak Bergeon)
  13. Piękna sztuka. Endlinksy jak rozumiem od tej referencji? A jubilee skąd? Od SKX? Najmniej ważne. W sumie jakbyś jeszcze zdobył zapięcie.
  14. Hyhy... Skala procederu jest niebagatelna i dotyczy także firmy na K, która sprzedaje zegarki na R. I nie wymyślam sobie tego, tylko potwierdził mi to ktoś bardzo wiarygodny i do tego z pierwszej ręki - sam im takie usługi świadczył. Było to dawno temu, jeszcze przed tą kolejkową gorączką, więc pewnie już tak często tego nie robią. No ale co się dziwicie? Zegarki warte kilkanaście tysięcy przymierzyć może każdy z ulicy, w ciągu roku taki zegarek może być zakładany/zdejmowany setki razy. Firma ma się wyzbywać zysku, niby czemu? Rysy od takiego oglądania są małe, płytkie, więc lekka, profesjonalna polerka załatwia to w sposób praktycznie niewidoczny.
  15. Nie wiem czy wiesz, ale ta grafika to tylko wytwór fantazji jakiegoś zwykłego gostka, takiego jak Ty i ja. Średnio udany zresztą. Tak więc nie ma co się ekscytować "packą na muchy". Tudor niczego też nie "kombinuje z następnymi w rozmiarze vintage", a raczej nie masz o tym pojęcia (i ja też) czy faktycznie kombinuje.
  16. Boogie, Twoja dociekliwość jest w pełni uzasadniona. Powiem Ci jak ja to robię. Załatwiam sprawę przelewem + mailowo. Ustalam szczegóły przez maila + ja wysyłam potwierdzenie przelewu + otrzymuję od Kruka rachunek w formie elektronicznej. Całą korespondencję archiwizuję. btw. jeśli Kruk zbankrutuje, to prawdopodobnie nie odzyskasz tych pieniędzy Rodzina powinna z kolei dać radę je wypłacić, w razie gdybyś nie doczekał się zegarka z powodów niezależnych od Rolex , tak mówi polskie prawo.
  17. A co, ryski? Miałem kiedyś jeszcze ceramiczne. Choooya warte. Tak samo rysowały, bo niby twarde, ale się połamały. Najlepiej zaklejać wszystko taśmą. W ogóle te śruby w Panerai niby takie łatwe do wymiany pasków, a stres że nie wiem, bo łatwo o poślizg.
  18. Paweł, zwykły wkrętak precyzyjny 1.4. A jak chcesz najwyższą jakość to szary BERGEON.
  19. Rąbanie drewna z zegarkiem? Big no no. Nie ważne czy Seiko czy Rolex. Jednorazowo może mieć to wpływ na dokładność pomiaru czasu, a regularnie... cóż, sami zobaczcie. Użytkownikiem tej Omegi był właściciel firmy zajmującej się obróbką drewna, i zdaje się, że nie zajmował się wyłącznie robotą papierkową. Ten zegarek miała tylko 5 lat i stanął w miejscu w momencie kiedy został udokumentowany jego stan. https://forums.watchuseek.com/f20/how-often-service-watch-watchmakers-view-789280-10.html#post11610330
  20. No to jeśli tak stawiasz sprawę, to Moon. Kupowanie zegarków nie ma nic wspólnego z racjonalnością, więc robić się to powinno sercem właśnie
  21. Nie wyglądasz mi chłopie na zegarkowego geeka. Nie jest to absolutnie zarzut - oszczędzasz dzięki temu sporo czasu i pieniędzy - wierz mi na słowo. Mówię to tylko dlatego, że w Twoim wypadku wybór jest wyłącznie jeden: Planet Ocean. Moonwatch to zegarek dla freaków, który absolutnie nie robi żadnego wrażenia na kimkolwiek, oprócz freaków właśnie. Prosta matowa tarcza, namalowane logo i pomalowane białą farbą wskazówki. Dwa kolory: czarny i biały + stal. Ktoś postronny może co najwyżej opluć się kawą jeśli dowie się ile za niego dałeś. A PO zrobi bardzo dobre wrażenie wizualne, tak na Tobie jak i na Twoich znajomych. Jeśli mimo wszystko chcesz mieć wybór, to razem z PO ustaw w szranki SMPc lub jej najnowszą wersję. A, i żeby nie było że jadę po Moonwatchu. Kupiłem ten zegarek mojej córce jako Birth year watch i zostanie z nami do mojej grobowej deski.
  22. 425? 47mm, złote wskazówki. Zero półśrodków. Gratuluję Pawle.
  23. Różnica między hesalitm a szafirem jest kolosalna i widoczna na pierwszy, drugi, trzeci i każdy rzut oka. Szczególnie dla osób, które lubią hesalit i maja sporo starych zegarków. A którą wersję Moona wybrać, zależy wyłącznie od osobistych preferencji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.