Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

tritium.hands

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    477
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez tritium.hands

  1. To mógłby być fajny zegarek w kopercie BB58. Niemniej orgazmu u czekających na pepsi a la BB58 lub wspomnianego Suba, nie wywoła.
  2. Na tym starym i znanym miłośnikom Tudora filmie, jest ciekawy motyw dotyczący/mogący dotyczyć bieżącego roku. 7:52 burgundowy Tudor Sub z końcówki lat 80-tych. oraz https://www.tudorwatch.com/2019-wishes?fbclid=IwAR1AOSvn5IjGOiI7UYG7jjwpK5YcG53NjeZyG68APWpziKlWZ8VFciTbnYE 00:14 No i jeszcze ten wpis na oficjalnym instagramie Tudora z 20 stycznia. Mi osobiście wygląda to na ten sam zegarek, ale kto ich tam wie, bo po co miałby się wyświetlać w filmie promującym 2019 rok.
  3. Jakby Ci to wytłumaczyć zegarkowo... Zuza to teraz taki Tudor w świecie imion żeńskich. Zasłużenie ładne i popularne.
  4. Fajne, gratuluję U mnie też trzy dziewczyny, w tym Zuzanna, której imię w takiej konfiguracji znalazłoby się w trzecim wierszu
  5. No przecież wiadomo, że sprzedawca najważniejszy i w tym kontekście często wręcz warto dołożyć. Ja tylko mówię, że zegarek kosztuje 14,8k jak ktoś rezyduje w UE, nie zaś 12k. Bo jesteśmy na polskim forum i jak rozumiem, nie rozmawiamy o dealu face to face na terenie US. Ogólnie mówię jedno: siedząc tu gdzie siedzę, nie spostrzegam tej ceny z Paneristi za szokująco niską. Co do zaś sprzedawców z Włoch to raczej jestem przeciw powielaniu takich stereotypów. PS: Ja dziś tak:
  6. Panowie, ale to chyba było 12k * 1,23 = 14,8k. Nieprawdaż? Na chrono24 wisi teraz jeden z Włoch za mniejsze pieniądze.
  7. @Markewi123 Istnieje spiskowa teoria, że producenci zegarków programują je tak aby po mniej więcej roku pojawiały się na nich rysy, żeby zmusić nas do zakupu nowych zegarków. Sprawdzone info. A poważnie, to masz do wyboru Cape Cod lub z tym żyć. Możesz też w ramach poprawy humoru strollować Kolegów w tym wątku http://zegarkiclub.pl/forum/topic/163863-%E2%80%9E%C5%9Bciorany%E2%80%9D-zegarek/
  8. Ta lakoniczna informacja, którą otrzymałem by na to wskazywała, ale mam zamiar dopytać o szczegóły przed wysyłką zegarka. Warto również napomknąć, że podane kwoty to (cytat) "starting prices". Usługa jest szczegółowo wyceniana kiedy zegarek jest na miejscu.
  9. Około 260EUR za mały serwis i około 440EUR za duży z polerowaniem.
  10. Kilka postów wcześniej pisałem o zakupie 372 z tym mechanizmem. Mój jest bardzo dokładny mimo 7 lat na karku. Będę go mimo to, głównie z powodu tych 7 lat, wysyłał do Monachium. Pytając o serwis dowiedziałem się, że P.3000 należy do najtańszej grupy serwisowej w rodzinie mechanizmów in-house. W sumie tylko się cieszyć. A, jeszcze dodam, że koronka działa gładko jak po maśle. Lubię mechanizmy manualne, mam i miałem dużo takich zegarków, ale jeszcze w żadnym tak pięknie to nie chodziło.
  11. U mnie normalka. Wszystkie bardzo oszczędzam, a jednego nie noszę w ogóle, taki ładny.
  12. Kwintesencja garniturowca ten Ultra Thin. Czysta tarcza, brak sekundnika. Dyskrecja i klasa po prostu. *EDIT literówka
  13. Reverso Classic Medium Thin. Historię zakupu tego zegarka opisałem tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/164883-zegarek-pami%C4%85tka-na-ca%C5%82e-%C5%BCycie-birth-year-watch-dla-dziecka/ @Szuwi Dla mnie EDC powinien być jednak bardziej sportowy (mój prywatny ideał to SMPc), ale jak najbardziej uważam, że to zegarek bardzo uniwersalny. Na czarnym aligatorze do garnituru, na strusiu lub cordovanie casual.
  14. @Mariusz Dzięki Jest jakaś trudna do zdefiniowania magia w tym 372. Duży, niepraktyczny i niedzisiejszy, ale daje dziecięcą radość. I to faktycznie potencjał na ulubiony zegarek. Ci co mają plexi, mogą w dodatku doprowadzić go do takiego stanu https://www.tapatalk.com/groups/paneristi/372-plexi-and-cracking-t176935.html
  15. Gratuluję klasyka. Jeden z tych zegarków, które zawsze chciałem mieć, ale ciągle coś. A skoro Koledzy w wątku tak chętnie poruszają estetykę ubioru, dodam: właśnie do takich koszul go sobie wyobrażam.
  16. Można też sobie Rolexa zostawić PAM - Rolex, dwa bratanki
  17. Koledzy, serdecznie dziękuję za ciepłe przyjęcie w lokalnych szeregach Paneristi. To był pierwszy drogi (jak dla mnie) zegarek w życiu jaki kupowałem bez tego całego: - a czy nie za duży - a czy nie za mały - a czy wypada - a czy będę miał gdzie założyć - a czy będę miał kiedy założyć - itd. Po prostu nie mogłem się na niego napatrzeć na zdjęciach, a teraz nie mogę się napatrzeć mając go w/na ręku. Poza tym to wina żony. Dostałem pod choinkę Panerai by Marsilio, książkę z takimi zdjęciami, tak fajnie opisaną historią marki, że było po mnie. I ten jej rozmiar (33cmx33cm) - na żadną półkę wsadzić tego nie mogą - przekaz podprogowy czy co.
  18. Pamparam, mój pierwszy w życiu PAM. Chodzą za mną te zegarki od kilku lat, a od kilku miesięcy w pocie czoła wybieram model. Najpierw szukałem używanej kanapki 112 lub 111, potem skupiłem się na nowym 560 lub 510, a ostatecznie miałem brać 590. Dodam jeszcze, że jako zwolennik mniejszych zegarków, podczas przymiarek musiałem się przekonywać do rozmiaru 44mm. Jednocześnie od zawsze uważam, że najpiękniejszy współczesny model Panerai to 372 z plexi (kanapka, czysta tarcza, złote wskazówki), ale nigdy nawet do niego nie pochodziłem z uwagi na niezbyt duży nadgarstek (17,5cm). I mało owłosiony! Ale trafiła się okazja i pomyślałem, że raz się żyje! Poszedłem za głosem serca i nie żałuję. Zegarek może i duży , ale koperta jest stosunkowo płaska i świetnie trzyma się i przylega do nadgarstka. Mam taką refleksję, że ewolucja percepcji następuje w zatrważającym tempie. Po tygodniu przyzwyczaiłem się na tyle, że chyba nie mógłbym nosić 44mm, hehe.
  19. Moje serce początkowo zabiło mocniej z powodu brzydala, ale niestety zgadza się. 5 minuta, 7 sekunda w filmie: "stamping ceremony" Nie znam aktualnego cennika takich ceremonii, ale podświadomie czuję, że mnie nie stać
  20. Od tygodnia nie schodzi z nadgarstka. Przed pierwszym spotkaniem widywaliśmy się przelotnie tu i tam, ale co tu dużo mówić, podchodziliśmy do siebie sceptycznie. Ok, ok, to nie do końca tak. To raczej była moja wina. Wolałem podziwiać z daleka niż podejść i zagadać Jak jednak często to bywa, przeciwieństwa się przyciągają. Kto wie, może to nawet miłość na lata
  21. Ja z kolei mam wydanie z 2014 r., i uwaga, zdecydowanie nie polecam tej książki osobom, które interesuje sama historia Speedmastera. To przede wszystkim pozycja dla zainteresowanych zakupem vintage'owego zegarka - rozkłada na czynniki pierwsze wszystkie referencje, mechanizmy, tarcze, wskazówki, itd.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.