Pamparam, mój pierwszy w życiu PAM. Chodzą za mną te zegarki od kilku lat, a od kilku miesięcy w pocie czoła wybieram model. Najpierw szukałem używanej kanapki 112 lub 111, potem skupiłem się na nowym 560 lub 510, a ostatecznie miałem brać 590. Dodam jeszcze, że jako zwolennik mniejszych zegarków, podczas przymiarek musiałem się przekonywać do rozmiaru 44mm. Jednocześnie od zawsze uważam, że najpiękniejszy współczesny model Panerai to 372 z plexi (kanapka, czysta tarcza, złote wskazówki), ale nigdy nawet do niego nie pochodziłem z uwagi na niezbyt duży nadgarstek (17,5cm). I mało owłosiony! Ale trafiła się okazja i pomyślałem, że raz się żyje! Poszedłem za głosem serca i nie żałuję. Zegarek może i duży , ale koperta jest stosunkowo płaska i świetnie trzyma się i przylega do nadgarstka. Mam taką refleksję, że ewolucja percepcji następuje w zatrważającym tempie. Po tygodniu przyzwyczaiłem się na tyle, że chyba nie mógłbym nosić 44mm, hehe.