Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pdb

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pdb

  1. Problemem tego wątku jest to, że to co się wydarzyło w jednym salonie ekstrapolowane jest na całość sieci. Z doświadczenia mojego i kolegi wiem, że: 1. W tym samym czasie salony na Pl. Konstytucji i Trzech Krzyży przyjmowały zapisy na inne modele (w jednym ja zapisałem się na Suba Date, w drugim kolega na No-Date...a na Date nie mógł) 2. W tym samym salonie niektórzy sprzedawcy zapiszą klienta, a niektórzy nie (To jest moje osobiste doświadczenie. Podczas odbioru Dj41, na którego zapisałem się ze dwa lata wcześniej o czym w sumie zapomniałem, gdy powiedziałem że teraz potrzebuje modelu sportowego to obsługujący mnie sprzedawca powiedział, że się nie da. Chwilę później, gdy płaciłem, do przyjmującej płatność pani zwróciłem się z tą samą prośbą. Efekt - po niecałych dwóch miesiącach dostałem Suba Date). 3. W tym samym czasie, w Poznaniu byłem w stanie wpisać się na całkiem inny model niż w Warszawie...ale akurat na Suba w Poznaniu nie mogłem (podczas, gdy w Warszawie to było możliwe) Przykłady można mnożyć i mnożyć... Co do zasady...trzeba fizycznie bywać w różnych salonach i rozmawiać ze sprzedawcami. Wtedy się udaje.
  2. No prawie...Bo nie superzoom jest potrzebny, ale obiektyw z makro 😉
  3. Ludzie czekali na Moonwatcha z białą tarczą, a Omega postanowiła wydać znacznie droższą wersję modelu...który typowo zalegał na półkach Respect ! (Pamiętam, jak na jesieni była na niego przecena w Kruku -30%).
  4. Może jakaś gorętsza dyskusja, zamiast sprzątać przed Świętami...? Moja subiektywna ocena - mam nadzieję, że sprowokuje Wasze. 1. Omega Duże rozczarowanie. W zasadzie, to co można najbardziej zauważyć, to horrendalne podwyżki. Co do zegarków, to poza rocznicową serią błękitnych tarcz w Seamasterach...nuuuuuda. Do tego duża przepaść między rozsądnie w miarę wycenianymi kilkuletnimi Omegami, a horrendalnie drogimi nowymi, które w zasadzie za wiele nie wnoszą. 2. Longines Mnóstwo ładnych nowych modeli. W zasadzie to głównie reedycje sięgające bogatego dziedzictwa marki. Ceny też mocno w górę...ale mam przynajmniej wrażenie, że za coś się tej marce "płaci". W sensie za postęp w kolekcji i interesujące, nowe modele. 3. Blancpain Nuuuuda jak zawsze....Fifty Fanthoms w kilku kolorach i tyle. No dobra, Air Command całkiem ok....poza chorą ceną. Jednym słowem marka ciągle idzie w dół. 4. Breguet Stabilnie zegarki albo okrutnie brzydkie albo strasznie dziadkowe A jak już zrobili coś nowego Type 20 i Type XX, to nie dość, że mają naprawdę chore ceny, to jeszcze data jest tak fatalnie zaprojektowana, że zrujnowała cała tarczę (imho absolutny nr 1 w kategorii jak zepsuć design). 5. Breitling Fajna seria Top Time. Super seria Classic Avi. Imho marka idzie w fajną stronę. Pierwszy raz od kilku lat bym coś kupił. 6. Zenith Niby jakieś nowości są, ale nic jakoś bardzo serca nie porywa (poza rozsądnym rozmiarem 38mm dla Chronomastera 😉 ). 7. JLC Kilka ładnuch, nowych Reverso...więc coś się ruszyło. Nowy, niebieski Master Control...całkiem ok. Ciągle jednak mi brakuje czegoś, co będzie designerskim hitem. 8. Tag Odbija się od dna - nową Carrerą 39mm (glassbox bodajże). Pierwszy raz od wielu lat, coś bym mógł od nich kupić. Tyle "złotych myśli"...
  5. Nie dam sobie ręki uciąć, ale chyba w piątek widziałem jakiegoś albo na Placu Trzech Krzyży albo na Placu Konstytucji dostępnego od ręki. Bodajże w różowym złocie.
  6. Wg tych danych, wartościowo jest nawet nieco lepiej niż w poprzednim roku. Natomiast biorąc pod uwagę, że ceny rosły Y/Y oraz, że ciągle rozładowywane są zamówienia Rolexa z lat poprzednich, to spodziewałbym się realnie mniejszego popytu w sztukach w kolejnym roku.
  7. Bardzo Cię rozumiem. Dodałbym jeszcze jedną (niestety) rzecz. Widzę, że im dalej w las to tym bardziej zaczyna cieszyć tylko mocno nieosiągalny króliczek...już nie patrzę z wypiekami na twarzy w kierunku Omegi, Cartiea, Zenitha, JLC, Blanpcaina. Marzy się jakiś teraz VC (np. Historiques American 1921 albo Overseas), AP (Royal Oak) albo choć ciekawy Moser albo Carier CPCP. Coś co ma finezję i markę. A czasem dochodzi rozsądek do głosu i znów pojawia się poszukiwanie idealnego EDC - tutaj Submariner jest mocnym kandydatem, ale kusi też jakiś Zenith Chronomaster Original (z powodu 38mm). Ostatni idealny EDC - IWC Mark XX się już nieco znudził...pewnie trzeba będzie mu poszukać nowego domu. I tak w kółko...miotanie się między skrajnościami. Choroba...znaczy pasja trwa 😉
  8. No do odebrany! Dwa miesiące od zamówienia, na Placu Trzech Krzyży w Warszawie. W salonie od ręki dostępny czarny ExplorerII oraz biały DJ41 flutted/jubilee. Do tego dość dużo dostępnych kobiecych zegarków.
  9. Pisałem o tym w tym drugim wątku i gdzieś w komentarzach: 1. Mam do odbioru Suba, na którego zapisałem się w październiku (stalowy Date) 2. Czekam na Batgirl, na którego zapisałem się w listopadzie. (mam historię w Kruku na pewnie około 100k, w tym dwa Cartiery i dwa Rolexy - wszystko z tego roku) 3. Nie ma problemów z zapisami na różne two-tone oraz Daytony w złocie. Generalnie, w dużym uproszczeniu, jak AD chce Ci coś sprzedać, to w zasadzie aktualnie się nie zapiszesz chyba tylko na stalową Daytonę (no i na Le Mans też nie oczywiście). Co do reszty widać, że już się da.
  10. Ale ja nie twierdzę, że to normalność. Piszę, że wraca - zapis się udaje, a zegarek który jest bardzo popularnym modelem dostarczany jest w 2 miesiące. Sytuacja nie do pomyślenia niedawno, a do tego wielu ludzi wciąż twierdzi, że nic się nie zmieniło od COVID. Otóż zmieniło się, co widać i to mocno. Jeszcze nie jest normalnie, ale idzie w dobrą stronę i to dość szybko.
  11. To popatrz na Longines Evidenza. Tam masz dopiero multum wersji (kolory, bransoleta/pasek, komplikacje itd.)
  12. Może to kwestia tego, że kupiłem jeszcze dwa Cartiery... Może jakieś inne uwarunkowania... Tak czy inaczej - nie było mitycznych dwóch lat czekania. Chyba trudniej się zapisać niż odebrać szybko. Osobiście uważam, że to jest o czym się mówi, ale część ludzi to wypiera a AD stara się tak sterować dostępnością, żeby nie było tego widać - czyli duże załamanie popytu. Zapisy działają od czasu do czasu, ale dla nowej bazy klientów - która rzeczywiście kupi. I kupi dla siebie. Myślę jednak, że i to się szybko skończy i zegarki będą 'z półki'.
  13. Nie. Dj36 w stali, a potem Dj41 flutted + jubilee.
  14. To czy za duży ocenię pewnie mając ze 2-3 razy na ręce, a nie w sklepie. A po co odbierać? Żeby ewentualnie ktoś inny z forum się cieszył, bez przepłacania flipperom. A co do tego, że nie będzie mi dane odebrać...jakoś nie zauważyłem problemu. Sprzedałem już w podobny sposób dwa inne Rolexy (bardzo szybko po zakupie), z uwagi na to, że jednak coś nie zagrało. Oba za cenę w retail + flaszka. Oba w tym roku. I jakoś żyję...
  15. To do tej ciekawej dyskusji dorzucę swoje trzy grosze... Zamówiłem Submarinera w październiku - właśnie dostałem informację, że jest do odbioru. W weekend podjadę odebrać, teraz poz Polską jestem. Zatem jest tak, jak wcześniej gdzieś pisałem - wraca normalność. Szybciej niż wszyscy przewidują. btw. bardzo możliwe, że będzie na mnie za duży. Wtedy pewnie chętnie go komuś sprzedam, za cenę bliską retail.
  16. W moim przypadku nie. Kupowałem na gumie. Natomiast była chyba wersje w pełnym tytanie. Masz rację. Ja EdWhite'a (z nieużywaną praktycznie bransoletą) wraz z dwoma dodatkowymi, oryginalnymi paskami Omegi nie mogę za 68k sprzedać. Czyli 10k poniżej retail już. Dla odmiany w USA strasznie fani Omegi płaczą, że czekają na niego po 2 lata. Wydaje mi się, że w Polsce marka się nagle zdewaluowała mocno...
  17. W temacie PO, to uważam, że ta była idealna. To 42mm na 8500, tytan plus guma. Mimo, że mam nadgarstek w porywach do 17 cm, nosiła się rewelacyjnie.
  18. Co myślicie o tym modelu (Premier B09 Chronograph 40)? Bardzo mnie zainteresował, a nie widziałem nigdzie na żywo.
  19. Ja to wszystko rozumiem tylko...obawiam się, że ciężko mi znaleźć zegarek, co do którego zakładam, że będzie w kolekcji 5 lat chociaż 😉 Zatem interwały serwisowe nie robią wielkiej różnicy.
  20. A który z nich ma choć podobną rezerwę chodu ?
  21. To ja dorzucę swoje 5 groszy, jako ktoś kto patrzy chłodno na Rolexa (na innych też). Rolex - ujmuje mnie designem w zasadzie w dwóch modelach - DJ i DD. Są tak piękne, że mam gdzieś jak innowacyjny jest. To plus to, jak zarządza marką, sprawia, że mam ochotę spróbować innych typu Sub czy GMT. I to wystarcza...choć pewnie ciekawa byłaby jakaś komplikacja. Ma też cały szereg zegarków, których bym za żadne skarby nie założył 😕 Zenith....Zawsze marzyłem o ElPrimero...ale z czasem i na fali obecnej mody zaczął wydawać mi się jakiś za bardzo "dziadkowy". Miałem Chronomastera Sport i to jest fajny zegarek...ale mam wrażenie, że po tym sukcesie kilka kolejnych wypustów, odwołujących się do heritage niespecjalnie się przebiło. Są fajne...ale nie ma "wow". To samo mam z serią Defy...jest ciekawy Skyline...ale znów nie ma "wow". Niestety jest też cały szereg brzydactw, które robią z Defy coś, co AP zrobiło z RO...brzydkiego, przerysowanego Offshore. Jednym słowem potencjał jest...gorzej z wykonaniem. Legendardny mechanizm jest...ale w sumie to nic nowego się za bardzo nie dzieje - różnica tylko w tym czy chrono działa z dokładnością do sekundy czy 1/10 sekundy. IWC...Imho lepiej zarządzana marka niż Zenith. Piloty są legendarne...i wciąż na czasie. Nowy Inge, poza ceną, jest interesujący. Mam też wrażenie, że słuchają klienta...co widać po zmniejszeniu zegarków w linii Portugieser i Pilot w ostatnich latach. Eskperymentują nieco, co widać w kololarch i materiałach w linii pilotów...ale w/g mnie robią to z wyczuciem i klasą. Do tego ceny w dużej mierze są rozsądne (poza Inge). Aaaa i jeszcze coraz więcej własnych mechanizmów. Pół roku temu, impulsowo, na lotnisku kupiłem za 5100 EUR Marka XX ze 120h rezerwy chodu. Niech ktoś mi pokaże tak uniwersalny zegarek za podobą cenę. Generalnie uważam, że Zenitha bym wybrał tylko w celu posiadania jakiegoś zegarka na ich słynnym mechaniźmie, jednak jako brand bardziej IWC do mnie przemawia całością oferty.
  22. A tak z innej beczki...czyli Speedmaste 321 EdWhite. Ciągle się zastawiam - trzymać czy zamienić na coś nowego? (Zamiana to pewnie sprzedaż za jakieś 10k poniżej retail - patrząc na obecny rynek). Na co byście zamienili EW, mając możliwość dorzucenia jeszcze maks 30k PLN?
  23. Na GMT była możliwość niedawno. I jestem przekonany, że nie będę czekać latami. Pisałem już kilka razy, że wg mnie sytuacja się dość szybko zmieni. I zmieniła się szybciej niż przewidywałem. To co obserwuję, to coś jak budowanie bazy klientów przez różne salony. Można się już co jakiś czas zapisać na na Suba w stali i na DateJusta w stali, punktowo widać, że na GMT też (Batman/Batgirl). Z bicolorami też nie ma problemu - na Daytone bicolor mogłem się zapisać ostatnio (sprzedawca powiedział, że szacuje na rok czekania). Wszystko to w Warszawie i Poznaniu. ALE...wszystko zależy wciąż od tego, czy salon chce czy nie, akurat Tobie sprzedać. Widać coś w stylu "selekcji", tak by nie napędzać flipperów itd. Chętnie wrócę do tego wątki za kilka miesięcy, żeby sprawdzić czy wydarzy się to co myślę - a uważam, że do połowy 2024 wszystko wróci m/w do normalności za wyjątkiem Daytony i Day-Date oraz nowości z ostatniego roku.
  24. A nie masz wrażenia, że on jednak za gruby jest. W senie w stosunku do innych Reverso ma zaburzone proporcje przez jego grubość? (Ładne i interesujące są obie tarcze i komplikacje, ale czy przypadkiem jednak tym razem nie ucierpiały te legendarne proporcje?)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.