No spód skopali nieźle, a trochę się do niego przymierzałem. Na szczęście to spód.
Mam dwa Thorny i jakość na poziomie Sugess albo Seestern, czyli bardzo dobrze.
Złapałem jeszcze jedną okazję na Ali. Mam co prawda Hamiltona Pilot B, ale ten chińczyk z Miyotą 8215 i szafirem za 29 USD, to trudno było ominąć.
I to jest dla mnie zdrowe podejście. Rozumiem oczywiście odmienną postawę, bo jak się zegarki traktuje "na poważnie", to dokładność ma istotne znaczenie.
Ten wzór wydał mi się optymalnym rozwiązaniem "problemu chińskiego". Nie kopiuje, ale nawiązuje i daje ładny zegarek za kilka promili ceny ekskluzywnej marki. Jakość ocenię po otrzymaniu zegarka. Spotkałem się z testem, który wykazywał problemy z dokładnością chodu, ale przy moim "żonglowaniu" zegarkami, to dla mnie sprawa drugorzędna.
Myślę, że problemem zegarków chińskich nie jest raczej jakość, a jedynie wtórność. Przynajmniej pomijając ewidentną tandetę, choć nawet solar North Edge za kilkanaście dolarów jest wykonany przyzwoicie. W tym ostatnim zamieniłem beznadziejny pasek i jak to się kiedyś mówiło - szafa gra.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.