Bo budowanie kolekcji zegarków, to stopniowe zagęszczanie "odstępów międzygatunkowych". Im więcej, tym większa skłonność do kupowania czegoś niecodziennego.
Na początku to jest tak, mam biały, dokupię czarny. No dobra teraz pora na niebieski, aż nadchodzi moment, że kupuje się Mido.
Mój ma jedną wadę, trochę ciężko jest wyciągnąć koronkę. No i nie wszystkim się podoba, ale to przecież zegarek tylko dla mnie. Zresztą co innego mieć kilka zegarków, a co innego ponad 150. Przy większej ilości i ekstrawaganckie mają miejsce.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.