Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    22614
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    463

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Każdy z nas ma swoje indywidualne oczekiwania. Ja przed podjęciem decyzji miałem kilka dłuższych jazd samochodami z salonów. Było kilka marek (Hyundai Santa Fe HEV, Toyota RAV4 HEV, Lexus ES 300h HEV, NX 450+ PHEV, Volvo XC 60 B5 (mHEV), T6 i T8 (PHEV-y). Ostatecznie wybrałem Plug-ina. Mnie akurat jazda dała zadowolenie, bo może nie jeździłem lepszymi, niż wyżej wymienione. Zakup samochodu, to zawsze konieczność kompromisu, między oczekiwaniami a finansowymi możliwościami.
  2. Napisałem, że wzrost wagi jest minusem. Jest on jeszcze bardziej widoczny (cięższa bateria) w samochodach elektrycznych. Nie zamierzam swoim autem jeździć po torach, ale lubię dynamiczny start, a tego PHEV-om (jak i elektrykom) nie można odmówić. "Miś na rowerku" zdecydowanie wolniej startuje.
  3. Przecież nienaładowany PHEV pracuje jak HEV. Jasne, wyższa cena i waga pojazdu ma znaczenie, ale rekompensuje to większa moc, przez to przyjemność z jazdy.
  4. Oby się nic złego nie działo. Myślę, że mimo wszystko lepiej do miasta mieć jednak hybrydę (MHEV, HEV, PHEV). Bardzo oszczędne są Toyoty, Lexusy, ale nawet Hyundai i30 (Mild-hybrid) mojej żony potrafi zejść do 4,5 l w trasie, a w mieście pali około 7 l. To ostatnie przy średnim natężeniu ruchu. Wiadomo, że hybrydy są droższe i szybko ich mniejsze spalanie nie zamortyzuje.
  5. Diesel na miasto to chyba nie jest jednak dobry pomysł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.