Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    21744
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    429

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Paulus57

    Citizen

    Dodatkowe pytanie, czy sklep z PL albo EU? Bo jak nie, to możesz przywatować przy wymianie po raz drugi.
  2. Paulus57

    Citizen

    Nie odpowiadaj za sklep, ale zgłoś reklamację. Poza tym Citizen ma chyba swój serwis w Polsce, jakby co niech poprawią w ramach gwarancji. http://www.citizen.pl/serwis/naprawa/
  3. Paulus57

    Citizen

    Godzinowa na 5:20 byłaby blisko drugiej kreski we fragmencie między 5 a 6 a tu trudno nawet ocenić niedokładność o ile jest, bo słabo czytelne zdjęcie, ale na pewno nie jest tak jak piszesz. Jak rozjaśniłeś, to widać lekkie odchylenie. Napisz do sprzedawcy. Wg mnie najlepiej upomnieć się o zniżkę a za to dać zegarmistrzowi trochę zarobić, albo jak masz talent "zrób to sam".
  4. Fajny, bardzo "żeglarski"... Tylko ma jedną wadę, nie wiem jak obrabować bank!?
  5. No cóż, wydaje się, że odszedłeś od zegarmistrzostwa w kierunku polityki, na dodatek widząc "Wujka Samo Zło" jedynie w Chinach. Jaką masz pewność, że w firmach poza-chińskich, a i to jak sam zauważyłeś bywa bardzo zwodnicze, nie ma zaangażowanych tzw. brudnych pieniędzy (pralnia, zyski na cele przestępcze)? Nazywając producentów chińskich (zapewne parę wyjątków byś jednak znalazł) złodziejami pomysłów, wchodzisz na mocno dyskusyjny i niestabilny teren. Jakoś zegarkowi ortodoksi (rozumiem przez to kolekcjonerów niekupujących "chińszczyzny"), nie pogardzają produktami producentów korzystających ze znanych wzorów, ale z siedzibami w "kulturalnej Europie". Ot chociażby przykład pierwszy z brzegu. jeden z kolegów pokazał ostatnio swoją klasyczną Certinę, której cyfry na tarczy były praktycznie identyczne jak w moich Delbanach. Niezależnie od tego, że to raczej niższa półka szwajcarów, to jednak kopiowanie, choćby częściowe nie jest tylko chińskim wynalazkiem. Wiem, że irytację posiadacza Tag Heuera za 1500 USD może budzić podobny Pagani design za 80 USD, ale skoro wzór nie jest zastrzeżony, to przestępstwa nie ma i nazywanie tego kradzieżą, jest nie tylko przesadą, ale nawet i nadużyciem. Kupując homary tworzę kolekcję bogatszą we wzory, oczywiście podróbek nie wziąłbym nawet za darmo. Moje ponad 40 zegarków kosztowało mnie powiedzmy "jednego Roleksa" i wolę mieć taki zbiór, niż jeden przewartościowany zegarek. Sam wiesz, że na rynku zegarkowym "dla bogaczy" kwitnie spekulowanie zegarkami ze sztucznie wywindowanymi cenami już na starcie (wspominany przeze mnie na Forum kilka razy Richard Mille - jak dla mnie koszmarnie tandetne wzory i ceny z d...). Kupuje się zegarek za 50.000 USD a po roku ma on wartość rynkową np. 100.000 USD. Spekulacja ma to jednak do siebie, że wygrywają tylko silni, drobni "inwestorzy" mogą liczyć tylko na farta a ten niekoniecznie sprzyja płotkom. Rozumiem Twój stosunek do wkurzająco tanich, i wierz mi solidnie wykonanych, chińskich homarów, uderza też to w działalność jaką prowadzisz. Tania alternatywa działa jednak też hamująco na coraz większe apetyty markowych producentów. W ciągu trzech lat (mojego zbieractwa) zauważyłem, że np. Christopher Ward wywindował ceny znacznie ponad stan początkowy. Kiedyś mieli zegarki automatyczne od około 500 euro, teraz 1000 to żaden szokujący przykład. Nawet w "Twoim" MV ceny poszły w górę, Kiedyś Rendetore można było kupić za około 1100 zł, teraz ceny bliższe są 2000. Wiem, że wtedy był tańszy mechanizm, ale poszło w górę znacząco. Na "szczęście" VAT z Ali spowoduje, że chińszczyzna już taka tania nie będzie i może wreszcie będę miał motywację, by kupić sobie chrono Stratona (ładny i jak na tą firmę stosunkowo tani). A "Ciemna Strona", to ta której nie lubimy .
  6. Czerwień niepotrzebna. Jak dla mnie pasek o ciekawej fakturze w jednolitym kolorze ciemno-brązowym jest optymalnym wyborem (mimo braku tego koloru w zegarku). Nie zawsze oczywiste nawiązanie do barw na tarczy daje optymalny efekt, ale to subiektywna ocena (o którą zresztą prosiłeś).
  7. Wiadomo, że pojęcie bogactwa, to trudne do zdefiniowania pojęcie. Zróżnicowane też pod względem danej grupy społecznej. Prawo do decydowania o własnych dochodach, to chyba podstawowe prawo do wolności. Oczywiście inaczej sobie to wyobrażam u osoby samotnej a inaczej u członka rodziny. Pieniądze mają wiele cech pozytywnych, ale i negatywnych, dając nam poczucie wolności, jednocześnie są idealnym narzędziem zniewalania. Zakupione przedmioty zamiast stawać się naszą własnością i dawać nam przyjemność, stają się niezauważalne, jednocześnie niepokojąc groźbą ich utraty. Zamiast cieszyć, zwyczajnie gnębią. Jak wymarzony Rolex za 25k zł na ręce człowieka o dochodach na poziomie średniej krajowej. Obawa o uszkodzenie, kradzież, etc, o kosztach konserwacji nie wspomnę (chyba jednak wspomniałem ). Pieniądz podobno szczęścia nie daje, ale jego brak tym bardziej. Rozsądny stosunek do posiadanych zasobów pozwala wydobyć z niego, to co pozytywne. Jednym z takich zastosowań jest spełnianie marzeń, ale kupując przedmiot znacznie powyżej swoich możliwości, prosimy się o kłopoty. Groźba utraty, czy uszkodzenia zatruje dostatecznie świadomość spełnienia. Czy wybór "ścieżki homara". to zła droga? Zamiast 3-4 zegarków, mam ich znacznie więcej i nie czuję dyskomfortu nosząc np. San Martina za 1k zł, zamiast kilkakrotnie droższego Seiko. Każdy z nas podejmuje decyzje indywidualnie a czy są dobre, przyszłość pokaże. W kolekcjonerstwie ważne jest zachowanie umiaru, bo wydać za dużo, to początek "ścieżki Ciemnej Strony" (niewątpliwie).
  8. Firma Vario ma fajne paski do tego modelu. (może już Ci pisałem?)
  9. Dzięki za sprostowanie i dodatkowe informacje. Homary to wybór dla tych, którzy kochają naraz zbyt dużo zegarków albo zwyczajnie nie mają odpowiedniej ilości gotówki do zakupu swojego ideału. Niektórzy nazywają taki wybór też rozsądkiem, bo najczęściej stosunek jakości do ceny jest w przypadku homarów korzystniejszy. Bardzo drogie zegarki są dla bardzo bogatych i także dla pewnej grupy użytkowników (nie nazwę ich miłośnikami zegarków) dla których ten przedmiot nobilituje ich w środowisku do którego przynależą, bądź też ma służyć otworzeniu bram do "elit".
  10. Był taki głośny skandal na YT, gdzie, jak zwykle anonimowy i podobno przyjazny zespół, zablokował na skutek donosu bardzo popularny kanał Jody'ego z Australii - "JUST ONE MORE WATCH". Pretekstem było użycie przez niego zastrzeżonych patentami nazw, wydawałoby się potocznych. Np. turtle, nato i bodajże aquaterra etc. Otóż nazwanie żółwikiem homara Seiko, to już naruszenie praw autorskich, nie kształt, ale słowo. Pasek nato, to już przestępstwo mogące zniweczyć kilkuletnią pracę, często jedyną, jutubera. Nie pamiętam jaka firma sobie zastrzegła tą nazwę, ale pozostałym wara. Legalnie - pasek materiałowy albo tkany. Póki ktoś i tego nie zastrzeże. Oj poprawia nam się świat... Na szczęście zmasowany protest innych zegarkowych jutuberów i tzw. zwykłych użytkowników w mediach społecznościowych odniósł skutek i po kilkunastu godzinach odblokowano kanał (ponad 650 filmów). Pomyśl, co mógł czuć właściciel kanału przez ten czas niepewności i w gruncie rzeczy bezradności. Bo jakie są szanse na dochodzenie swoich praw wobec medialnego giganta. Tylko solidarność społeczna może jeszcze coś zdziałać. Zresztą nie tylko w takiej sytuacji. Zjednoczeni - silni, podzieleni - nie znaczymy nic.
  11. To wprost nieludzkie - robić takie zdjęcie! Piękny zestaw, jeżeli już miałbym do czegoś się przyczepić, to pasek w Zodiacu jakoś mi się gryzie, sam nie wiem do końca dlaczego. Chyba odcień pomarańczy w tarczy jest inny, w pasku wpada on jakby w czerwień... Tak, to chyba jedyne do czego można się przyczepić, bo wiedzę że już oczko temu misiu zmienione .
  12. Z takim felerem, to zapewne chcesz go oddać w dobre ręce za pół ceny? A wiesz, że Zodiaka to bym przygarnął .
  13. Fajna. Jakoś wolę klasyczne Certiny, ta wizualnie bliska moim Delbanom. Jaki rozmiar koperty?
  14. Niezależnie od kontrowersji jakie to może budzić, zawsze to lepiej, niż fabryka dała . Jak się "ubogacę", obiecuję kupić jubilee, ale z Aliexpressu.
  15. Alpinist zawsze na czasie.
  16. Gdyby nie "Wujek Google", to bym zgłupiał.
  17. Na zegarku bym nie sprawdzał .
  18. Gdy go kupowałem miał być mocno czerwony (wg zdjęć reklamowych sklepu). Po otrzymaniu, dwa lata temu, do dziś nie wiedziałem jaka to barwa, aż wreszcie mnie olśniło - teraz już jasne!
  19. Marny go los spotkał a mógł u mnie pozostać w poszanowaniu i ja miałbym jeszcze trzy stówki więcej .
  20. O ile dobrze pamiętam, to ja byłem kandydatem "odrzuconym" na niekorzyść Twojego teścia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.