Spsikłam obudowę Poltika lakierem po mojej nieboszczce Lancii 😝.
Oczysciłam z warstwy rdzy, potem kombinowałam z wżerami po rdzy, a potem w kuchni na podłodze urządziłam lakiernię natryskową 🤣
Teraz trza coś wymyślić na ten blask lakieru bo oczy bolą..
Ominęło mnie sporo pracy 😀
Zardzewiałą obudowę wrzuciłam do ultra-myjki i proszę - większość starej farby zlazła. Zostaną tylko placki po rdzy do czyszczenia 😉
A dziękuję, coś tam się dłubie 😊 Dziś szlifuje ranty na bocznej listwie, tzn. staram się odtworzyć te ranty, ale za pierwszym razem wyszło ciut nie teges, więc znów warstewka szpachli i jutro od nowa 🤭
Brakarzom zmarzły zadki i siedzą pod kocem, mają w poważaniu moje efekty, może i dobrze 🤗
Z nudów zajęłam się dosztukowaniem finezyjnego osprzętu do blokowania dzwonka w moim Poltiku. Poszła modelina w ruch i kawałek gwoździa na grzybek, trochę "pieczenia" w piekarniku i o! 😀
O przepraszam - przecież już wyjątkowo zmysłowo "wzdychałam w uniesieniu" do Twojego "Kieszonkowe" - pięknego Poltika... Wystarczyłoby tylko skinienie 😝😁
Proszę nie ironizować 😁
Budzik przeszedł profesjonalne ozonowanie w sortowni przesyłek. Z tego powodu przesyłka z Gdańska do Koszalina szła pełen tydzień 😂🤭
Oczywiście - rozruch tylko do sprawdzenia chęci do życia. Sprężyna nakręcona na pół obrotu klucza, zapewne za godzinę się zatrzyma, a potem poczeka na mycie 😊
Zapuszczony niemiłosiernie ale nasz polski starszawy Poltik.
Po zapodaniu odrobinki oliwy okazuje się że żyw! 😁 Słychać na filmiku 👍
PS. Dotkliwy brak knopków!! Ma ktoś na zbyciu?? Plizz - poszukuję 🤗
VID_20201116_191500.mp4
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.