Jeżeli stał tam znak informujący o wjeździe w teren zabudowany, w którym to obowiązuje ograniczenie do 50km/h, chyba że dodatkowe znaki ograniczają niższą dopuszczalna prędkość, to temat raczej przesądzony. Jedyne, do czego możesz się przyczepić, to legalność sprzętu, którym Cię nagrali (brak atestu) oraz średnia długość pomiaru do wyniku wynikająca z przepisów. Jeżeli przyjąłeś mandat, to już nic a nic nie możesz z tym zrobić.