Szukam w tej marce nowych wyzwań. Pytanie, czy taki tytanowy Yacht potrafiłby mnie zaspokoić na dłuższy czas. Subów przerobiłem już cały tuzin, a ostały się dwa, z czego tylko jeden ma na dzień dzisiejszy pozycje niezagrożoną. Landa musiałbym obejrzeć na żywo i chwile ponosić, aby nabrać obiektywnego spojrzenia. Nowe OP są całkiem znośnie, w szczególności piaskowa tarcza. Sky-Dwellery to nie są zegarki do codziennego noszenia na mój lichy nadgarstek. Pozostają wszelkiej maści Daytony na Oysterflex i 40 mm Yacht-Mastery. Może by tak w 40mm Yachta z błękitną wskazówka sekundowa uderzyć?