Rosja nigdy nie porzucila imperialnych ambicji i o zadnej "wspolpracy" z Rosja w obecnym jej ksztalcie i mentalnosci mowy nie ma. Im sie marzy ZSRR bis i widza Europe Srodkowo - Wschodnia jako swoj folwark.
Niemiecka polityka „zmiany przez handel” (Wandel durch Handel) pokazala dobitnie, jak dobrze sie wychodzi na "integracji" i "wspolpracy" z Rosja. Bo ze na Ukrainie sie nie zatrzymaja to chyba dosc oczywiste?
A forsowanie NS2, z bylym kanclerzem zasiadajacym w radach nadzorczych Gazpromu i eko-"fundacjami" sponsorowanymi by RU, wbrew wetom panstw srodkowoeuropejskich i po inwazji na Krym, jest gorzej niz skrajna glupota.
US z obecnym prezydentem i ruchem MAGA na czele jest transakcyjne i bezwstydne moralnie - nie ma dla nich sojusznikow ani wartosci, liczy sie tylko aby najwyzszy pomarancz nabijal sobie i swoim kolesiom kabze.
Chiny oczywiscie, ze maja ambicje imperialne - to tez zadne zaskoczenie, prawda? Tylko, ze to nie Chiny kazaly Niemcom (niegdys liderom produkcji paneli fotowoltaicznych) przeniesc produkcje do siebie stajac sie obecnie nr 1
Wracamy do punktu o krotkowzrocznosci i chciwosci firm, ktore nie patrza dalej niz najblizszy cykl planowania / rozliczania bonusow. To jak Calhoun w Boeingu, firma byla w d*pie a on rekordowe podwyzki i premie zgarnial...
PS. Rosja zawsze BYLA przeciwnikiem zachodu. No, moze poza krociutkim okresem po upadku ZSRR - ale szybko wrocila na "wlasciwe" tory.
EDIT: literowka