Ja ogolnie nie ogarniam nowej rzeczywistosci. Marki i modele, ktore dla mnie maja najwiecej sensu (dobra jakosc, fajny design, relatywnie znosna cena) traca i sprzedaz im spada.
Marki pompujace ceny - ida w gore, to jest jakis absurd. Jakby ludzie grali sami przeciw sobie i podcinali galaz, na ktorej siedza (bo nie chce mi sie wierzyc, ze teraz kazdy ma kilkanascie tysiecy na Omege czy Rolka).
Seiko (o Grand Seiko nie mowiac) odlatuje - jasne, projekty sa swietne ale sa lepsze oferty na rynku (SG P80 bije na glowe 4Rxx i 6Rxx), Chinczycy oferuja za kilkaset zlotych zegarki, bijace na glowe jakoscia wykonania Seiko.
Jak dla mnie to wlasnie chinscy producenci i mikro przejmuja segment Seiko dla pasjonatow (Orient nadal ma sensowne oferty) a maisntream przechodzi pod panowanie smartwatchy.
Generalnie w 99,9% przypadkow nikogo poza nami nie obchodzi, co mamy na rece. Moj jedyny zegarek, ktory przez ostatnie 6 miesiecy doczekal sie komentarza to ... MV Nereide GMT: lecacy na kolejny lot pilot Luxaira stwierdzil, ze bardzo ladny