Dzień dobry. Ostatnio w dalszym ciągu jakoś nie mam szczęścia do zakupów, bo jestem albo nie dość szybki, albo zostaję przelicytowany, więc sięgnąłem do zakupu z początku roku i postanowiłem w końcu ożywić ciekawy moim zdaniem zegarek. Było zresztą niedawno kilka dni totalnie deszczowych, to i wieczorem można było spokojnie coś tam podłubać. Zegarek kupiłem w zasadzie jako drogi złom. Złamana oś sekundnika, brak sekundnika, wskazówka minutowa pogięta, brak szkła. To tak na 1 rzut oka. Potem się jeszcze okazało, że oba łozyska rubinowe balansu są nie od tego zegarka, a gniazdo kamienia balansu od strony tarczy jest na tyle uszkodzone, że będzie wymagało wymiany, bo nie było możliwości, aby skutecznie zaczepić oba ramiona sprężynki mocującej łożysko balansu. Poświęciłem 2 wieczory i efekt prezentuję poniżej. Co prawda wskazówka minutowa jest jeszcze delikatnie zwichrowana, ale boję się bardziej ją naciągnąć, aby nie złamać. Myślę, że wyszło nieźle🙂
Zapomniałem dodać, że w miedzyczasie miałem trochę szczęścia, bo przez przypadek przy zakupie pudełka z częściami do poljota cal. 2409 po zegarmistrzu w środku znalazłem 2 nowe wskazówki sekundnika do werski eksportowej. Było jak znalazł, bo z tym byłby największy problem.