Bellisima Sekonda romana😍
Zegarek kupiony raczej okazyjnie za 80 zeta dość dawno, bo przeleżał w moim pudełku prawie rok w oczekiwaniu na serwis. Jak już kupiłem, to się zacząłem zastanawiać, dlaczego gość, który serwisuje zegarki sam go nie naprawił i nie sprzedał sprawnego zegarka. Nie wiem czy próbował, czy na nim poległ, ale ja się też jakoś nie spieszyłem, aby go wziąć na warsztat. I chyba miałem przeczucie, bo ta panienka kosztowała mnie sporo nerwów. Zegarek byl na chodzie, ale nie przesuwały się wskazówki. Usterka w sumie prosta do ogarnięcia. Zrobiłem i zacząłem regulować. I tu pojawił się problem. Za Chiny nie potrafiłem go wyregulować, ale w końcu po kilku dniach prób jest. Już się cieszę. Zaciskam dekiel i ....... suchy trzask i ze wskazówek zrobił mi się wiatrak. Sprawdzam i wygląda na to, że puściła przekładnia chodu (tak wtedy myślałem), bo część kół przekazywała ruch, ale wychwyt stał nieruchomo. Stwierdziłem, że nie rozbieram bez mechanizmu na części. W końcu coś tam udało się kupić. Rozebrałem i wtedy się okazało, że wyskoczyła z płyty głównej ta tuleja, w której osadzona jest oś sekundnika. Naprawa w sumie bez kosztów, bo zakup mechanizmu okazał się niepotrzebny (będzie na zaś), ale jak już rozebrałem, to zrobiłem pełny serwis. Poskładałem i zacząłem regulować. Myślałem, że mnie krew zaleje bez wibrografu. Przesunięcie przesuwki minimalne powodowało zmianę dokładności od +4 do -3 minuty. Udało mi się w końcu po prawie 2 tygodniach.... Wierzyć się nie chce, ale nareszcie mogę się cieszyć tym zegarkiem. Zegarek jest full oryginal. Szkło z drobnym pęknięciem zostało, bo tak niskich zamienników to teraz jakoś nie produkują. Szkoda.
Tak się zastanawiam. Obie piękne, ale która ładniejsza?😍