Dziś sypnęło pięknymi okazami, a Roman to już zakasował wszystkich. Gratuluję wszystkim pięknych nabytów, a ja aby jakoś się w ten stan rzeczy wpisać i jakoś nawiązać do tych piękności pokażę takiego oto niedawno kupionego poljota.
Panowie czy ktoś pamięta ten zegarek? Padło tu na jego temat kilka zdań.
Jeżeli dalej nic to po kolejnym zdjęciu będzie z pewnością łatwiej:
Wtedy gdy zaczęliście o tym zegarku rozmawiać, to próbowałem gdzieś tam tak trochę pociągnąć za język Krzysztofa, na zasadzie co by było gdyby, bo coś mi mówi, że ja bym go wtedy za te 150 zł nie kupił, o ile wogóle bym kupił, gdyby Krzysztof wiedział wcześniej. Jak podjąłem decyzję, że go będę licytował, to głównie dla tego werku. Jednak gdy ten zegarek już przyszedł, to się okazało, że on w całości jest całkiem inny, a najlepiej to widać na poniższym zdjęciu.
Mechanizm żółty, tarcza w kolorze szampańskim, indeksy i wkazówki również nieco zabarwione pod złoty kolor, no i ten "błąd" na tarczy w ilości kamieni sprawiają, że to bardzo interesujący egzemplarz jest. Jako ciekawostę dodam, że zegarek kupiony w Wielkiej Brytanii, a przyszedł na pasku z napisem "skóra naturalna". Może przypadek, a może historia zatoczyła koło i zegarek ponownie znów jest w polskiej kolekcji🙂