Temat odwieczny, i przerabiany tu wielokrotnie, wielokrotnie również powracający.
Jaki radziecki mechanizm automatyczny jest najlepszy?
Zaznaczam, że chodzi o mechanizm jako całość, a nie fragmentaryczne rozwiązania, jak np. stricte łożyskowanie wahnika czy przeniesienie na bęben. Zaria, z jej niewielkim mechanizmem, ale za to z rubinowym łożyskiem wahnika? Rakieta, bodajże najlepszy mechanizm, z łożyskiem kulkowym? Wostok, wół roboczy, podobnie łożyskowany wahnik? A może coś innego, ze względu na prostotę i trwałość rozwiązania? Ciekawi mnie wasza opinia na ten temat, proszę o opinie poparte argumentami, niech rozgorzeje dyskusja!