Wieczny kalendarz to jak najbardziej jedna z wyjątkowo użytecznych komplikacji. Mam takiego Citizena , zakupionego na forum za 500+, wyciągnąłem go z szuflady po co najmniej pół roku , a ten skubany pokazywał datę aktualną. Tego nie da się nie lubić.
Zegarek z wyższej półki cenowej, napis na tarczy rozpoznawalny, mechanicznie powyżej średniej, może nie być żle. Czy taki PAM albo inny Rolek są piękne? I zupełnie to nie przeszkadza.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.