No fakt mówiłeś o grożbach i osiągniętym stanie szoku ( co z tym Patkiem - pewnie spisek, moje uzupełnienie). W zasadzie po tym : trudno czytać ze zrozumieniem, trudno skorelować, to nie mam ochoty z tobą gadać i odsyłam na drzewo. Proponuję na pożegnanie poczytać sobie o maszynie milionometr ( spolszczenie), której twórcą był Le Coultre, a także o jego roli w ustalaniu poziomu technologicznego rynku szwajcarskiego. Może niepotrzebnie i nazbyt rozpaczliwie bronisz swojego zegarka ( bo Le Coultre jest be) przed domniemanymi atakami "złych ludzi". Trzymaj się krzepko.