Jeśli ma to być zegarek do codziennego użytku, to gówniany mechanik jest gorszym wyborem niż kwarcowa miyota... Do zabawiania się w 100 zegarków może być i tongji z puszki po konserwie, bo użytkując go 3 dni w roku posłuży lata. Ja przerabiałem taki wynalazek z automatycznym tongji przez kilka miesięcy codziennie za młodu. Potem zdechł. Wiem, że Dixmont to trochę wyższa półka, ale nadal jest to coś bardzo taniego, co po prostu nie ma prawa być porządne.