Parnis? Znienawidzony? Bo ja wiem... Od niego się trochę zaczęło to "homarowanie", ale te zegarki są całkiem dobrze wykonane i trwałe. Mam chyba ze 3 wczesne parniaki, coś jeszcze się kiedyś na pewno przewinęło...
Ten z klaunem to nie był taki tani. Ot, Czajkin dla ubogich. Duże parę dych kosztował, z tego co pamiętam. Tarcza całkiem niezła, w środku dwa najtańsze kwarce, "zakręcany" dekiel, który się podważa itd. itp. Zabaweczka.