minimalne ślady użytkowania, stan niemal NOS
naście (albo i ze 20) lat temu to był prezent dla mojego ojca. potem nosił z 10 lat, jak nie więcej. widać, że dbał.
odkopię. zegarek ogólnie przezabawny, ale świeci marnie. przynajmniej moja sztuka. fajnym bajerem jest to, że "planeta" ma lekką czerwoną lumę. ale ogólnie świecenie to jest na poziomie taniego chińczyka. bardzo taniego. aż się zdziwiłem, bo mikrobrendy z reguły lumę mają porządną.
nie radziecki, ale noworuski, chyba niezbyt częsty. werk chiński. miałem kiedyś kupionego innego rekorda, na werku od nich, ale nie dotarł :P. zegarek paskudny, ale czasem noszę, bo strasznie wygodny. lubię takie luźne bransy i małe koperty.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.