Dotarł. Squale Onda w wersji dedykowanej kobietom. W zestawie pasek skórzany z motylkowym zapięciem i guma. I super, że w zestawie jest guma, bo pasek "z płaszczki" to porażka, która nie dość, że ma dziurki jak w pasku męskim (dla mnie zbyt mało) to jeszcze gubi z krawędzi fragmenty "płaszczki"... Na szczęście negatywne uwagi mam na ten moment tylko do paska i "pachnącego ChRL" pudełka, czyli do rzeczy najmniej istotnych. Sam zegarek, a w szczególności tarcza jest mega 😁