Nazwy tego Cartiera nie pamiętam, ale pamiętam, że to bardzo ciekawy model z jedną wskazówką, prezentacją godziny w stylu jumping hour i ciekawym (oryginalnym) sposobem prezentacji daty.
Oczywiście nie mam nic przeciwko, aby ktoś doprecyzował jaki to model i zadał kolejną zagadkę.
Dla mnie przede wszystkim wersja jubileuszowa, przy jej budowie (rozmiar tarczy) była za duża. Wersję 38,5mm uznaję za krok w dobrym kierunku + mała sekunda + dobry mechanizm... Według mnie Longines podąża we właściwym kierunku.