@Wacor śledziłem Twoje działania i pożegnanie ze Stowarzyszeniem. Miałeś power, ale to, że go nie doceniono i nie wykorzystano należycie to nie tylko (podkreśliłem, nie podając mojej oceny procentowej ) była wina nowego Zarządu. Podobnie jak ja miałem to uczucie względem poprzedniego Zarządu...Tak czy inaczej, stało się. Ale nie ma drzwi zatrzaśniętych na zawsze. Ze mnie pożytek w Stowarzyszeniu byłby żaden, Ty masz potencjał.
O tych środkach "z góry, albo z jeszcze wyższej góry" też myślałem. Ale to można uzyskać odnośnie akcji o których tutaj ostatnio pisałem.
Dosadniej pisząc. Eugeniusz jest OK, ale reszta Zarządu z takich czy innych przyczyn, (...).