-
Liczba zawartości
2126 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez memento mori
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Krystianie, zostawić w domu. Nawet jeśli nie ukradną, to mógłbyś go zarysować o stół. Ponadto nawet bez zegarka bądź czujny, nie zachowuj się nerwowo i nie rozglądaj. Po prostu nie ściągaj podejrzeń, że w domu zostawiłeś Omegi i Rolexy. Licho nie śpi. Podczas tańców wahnik mógłby mieć za duże przeciążenia, a to mogłoby ponadnormatywnie zużyć mechanizm. Do tego dokładność chodu mogłaby się zmienić chwilowo przez czas tańców, co zaburzyłoby pomiary dokładności chodu (zakładam, że tak jak wszyscy sprawdzasz kilka razy dziennie). Mógłbyś też chuchać oparami alkoholowymi, żeby szkiełko przetrzeć, a wiadomo że jeśli koronką byłaby niefortunnie słabo dokręcona to chuchy dotarłyby do mechanizmu i nieszczęście gotowe. Szanuj swoje pieniądze i zostaw w domu pod kocem nikomu o tym nie mówiąc (ani o miejscu ani o kolorze koca). -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To wiem, obawiam się, że nigdy wcześniej też nie było takiej konfiguracji. -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Czy istnieje Luminor 44 mm w kopercie 1950 z manualem na bazie Unitasa czy tylko inhouse jak np. w 233? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No ale co wtedy zrobić z tymi zegarkami za 2-4k jak ich się w ciągu życia nazbiera z 20 do emerytury? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dla mnie to bycie "zakładnikiem" własnego zegarka. Zegarek jest dla ludzi a nie odwrotnie. Oczywiście, wychodzenie ze złotym DD w nocy do ciemnego parku lub niebezbiecznych dzielnic, to zły pomysł, ale nie dajmy się zwariować. Wychodzę z założenia, że trzeba mieć taki zegarek lub zegarki, że jak ukradną lub bardzo mocno się zniszczy (np. po upadku na rowerze) to będzie szkoda, ale świat się nie zawali tylko pójdę i kupię taki sam (jeśli jest to model nadal produkowany). Myślałem, że dbam o zegarki i mam mocno pedantyczne podejście, ale jak czytam/słyszę o codziennym czyszczeniu wacikami i wykałaczkami, obklejaniu foliami uszu, bransolety, zapięcia etc. to ogarnia mnie pusty śmiech. Czy nie lepiej mieć spokojną głowę i nosić zegarki, na które nas rzeczywiście stać? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
33490 zł na metce. 1-3 miesiące. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Czyli pewnie osobiście z czekoladkami? Sprytnie! :-D -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie mam pojęcia jak i gdzie został wyprodukowany oraz czy jest wart swojej ceny. Jedyne co wiem, to że ma 3 lata i jest na nim logo Corrigia, a nie Panerai. Jak ktoś ma spore doświadczenie z różnymi strapmakerami (jakość skór, trwałość, staranność wykończenia etc.) to może by je opisał i spróbował jakoś sklasyfikować, porównać. Chętnie poczytam uwagi Żeby nie zrobiło się niezręcznie, to może by pominąć rodzimych rzemieślników w porównaniach (ja znam ich wyroby i sam polecam), co by nie poczuli się wywołani do tablicy, gdyż nie to mam na celu. -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
100-120 EUR, gdzie jego flagowe paski to raczej 200-300 EUR -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mylisz się Filipie -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Tak, i jeszcze jakieś szkolenie dla KGB z głęboką hipnozą i zmianą tożsamości, ponieważ styl pisania się nie zmienił -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wyskoczyłeś z tym namiarem jak Filip z konopi W 210 jest https://corrigia.com/en/ i właściciel jest baaaardzo zadowolony -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Czy daje popalić, to pewnie kwestia wyłącznie indywidualna, gdzie poza średnicą nadgarstka liczy się też jego kształt, umiejscowienie kostki, czy zegarek minimalnie się zsuwa czy nie, miejsca zgięcia nadgarstka etc. Gdyby 372 miał 44 mm to pewnie by stanowił 40-50% sprzedaży Pamów ogółem, a tak sprawdzi się jako EDC prędzej przy nadgarstkach >19cm lub jako kolejny w kolekcji na mniejszych. A co do wchodzenia 372 pod mankiet, to wchodzi bez problemu, to tylko kwestia branży i mankietu -
Sytuacja kolejkowa ROLEXa.
memento mori odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No i proszę jak fajnie to zadziałało. Miałeś świetny pomysł! Może by tak pójść za ciosem i założyć osobny temat dla miłośników Omegi i Grand Seiko? Ohh... wait... -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
W cal. OP X rzeczywista rezerwa to 60-61h (teoretyczna 56h) i w Radiomirze od zera pełny naciąg osiąga się po 30 obrotach. W Luminorze przez osłonę koronki obrót będzie krótszy, ale szacuję przez to, że w 560 pełny naciąg to okolice 120-140 obrotów, ponieważ jego rzeczywista rezerwa chodu to często ponad 9 dni ( o ile przełożenie przekładni jest podobne, a długość sprężyny proporcjonalnie większa uwzględniając sprzęgło i 2 bębny). Zamiast szacować najlepiej poczekać, aż się zatrzyma i nakręcić na maksa licząc obroty. Opór końca naciągu jest na tyle wyczuwalny, że trudno to "przeoczyć", tym bardziej w tak dużym mechanizmie. -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Świetna sytuacja. Wróciłeś do 210? Opisz proszę odczucia jeśli chodzi o porównanie komfortu noszenia 372 i 210. Na zdjęciu wyglądają na zegarki tej samej wielkości. Jestem ciekaw Twojej opinii. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Powoduje, ale przez pierwsze kilka, kilkanaście godzin. Jest jeszcze inny aspekt, a mianowicie perspektywa. Zegarek na ręku podczas sprawdzania godziny wydaję się zawsze nieco większy. Wystarczy wyprostować rękę przed siebie, aby spojrzeć na jego profil i już inaczej oceniamy jego wielkość. Jeszcze inaczej jeśli staniemy 2m przed lustrem. Sprawą indywidualną jest, na które odczucie rozmiaru, jest dla nas najbardziej istotne, to podczas sprawdzania godziny czy jak nas widzą inni z 2 metrów -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Nawet mając 18-19 cm nadgarstek jak się nosi miesiąc, pół roku czy dłużej np. Suba, to każde 42 będzie "większe, ale w pełni akceptowalne", ale już 44-46 mm będzie "za duże". Jak się z kolei ponosi dłużej np. Luminora 44 mm, to każde 39-40 mm będzie "za małe". Mam na myśli przymiarki, gdzie zegarek ogląda się tylko kilka-kilkanaście minut. Ja bez problemu zmieniam 34 mm na 45 mm i odwrotnie. I normalne jest to, że te 40 mm będzie najbardziej wygodne, ale trudno mi powiedzieć, żeby jeden lub drugi był za mały lub za duży. Tak jak napisał marek. 34 mm w złocie, na skórzanym pasku do koszuli (nawet takiej casualowej) to dobry rozmiar (gdzie 36 mm byłoby idealne), zaś 44 mm koperta Luminora na masywnym skórzanym pasku czy gumie do koszulki i dżinsów to tak samo dobry rozmiar. IMHO szkoda bić piany na temat "za mały, za duży". Można co najwyżej dyskutować nad proporcjami. Gdzie AT 38.5 mm czy PO 39 mm może być uznana za zbyt grubą, a z kolei Explorer 114270 z kopertą 39 mm ma za krótkie wskazówki z wersji 36 mm. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Świat, zegarkowe świry i sama Omega bardziej skupia się na fakcie lądowania 20 lipca. Ale jak bardzo chcesz to możesz apostołować i nawracać wszystkich na 21 lipca. Celem misji Apollo 11 było lądowanie a nie transport zegarków. Speedmaster został wybrany jako narzędzie, a nie dla chwały marki i modelu. Ta przyszła sama później, a Omega już tylko ją wzmacniała marketingowo, chociaż niestety czasami przeinaczając fakty. Armstrong, Aldrin i Collins mieli w rzeczywistości trzy różne referencje Speedmastera: 145.012, 105.012, 105.003. Jak to dobrze pamiętam artykuły z Fratello, to do dziś nie jest do końca jasne, który miał którą (a Collins na księżycu przecież nie wylądował) i która nie była definitywnie pre-Moonwatchem. Sama Omega wykorzystuje obie daty (zazwyczaj jedną dla modelu Moonwatch, a drugą do limitek rocznicowych). Tak jak do dziś wprowadza w błąd hasłem na deklu "First and only...." w szafirowym Moonie, tak i robiła to kiedyś, kiedy słowa wypowiedziane 20 lipca podpisywała datą 21 lipca. Zatem na pytanie czy się wstrzeliłeś w rocznicę należy odpowiedzieć jak prawnik, "to zależy..." co chcesz świętować i dorobić do tego uzasadnienie w ciągu 14 dni od daty złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nic nie szkodzi. Moonwatch wylądował 20 lipca o 20:17 UTC. Armstrong wyszedł z lądownika o 2:56 UTC, ale bez zegarka, a dopiero później o 3:14 UTC Aldrin z zegarkiem, więc był już 21 lipca i to też można w razie czego świętować -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Polecam, aby dziś sobie "wylądować" w czasie rzeczywistym! https://apolloinrealtime.org/11/ -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zastanawiam się nad tym: 1. Czy pierwsze Radiomiry w latach 40-tych: a ) miały zakręcane koronki czy tylko samą uszczelkę? b ) ktoś próbował oszacować lub zna ich stopień WR? c ) były na paskach z pierwszych tworzyw sztucznych czy ze skóry, a jeśli ze skóry, to była w jakiś specjalny sposób zabezpieczana/olejowana? 2. Jakie znacie Submersible z manualami? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
W 2024 r. będzie 70-lecie Submarinera. Zaś w 2020 r. 10-lecie referencji 116610LN, czyli wersji ceramicznej. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
"Klient jest zadowolony" jak po pół roku ma mniej niż sekundę odchyłki od wzorca, ale tak jak pisałem wcześniej jest to czysty przypadek nawet dla bardzo dokładnych mechanizmów Rolexa. Jeśli zegarek po pół roku będzie miał odchyłkę 300s a nie 0.7s to nadal to będzie bardzo dokładny mechanizm bo będzie miał średnią dobową odchyłkę chodu np. +1.5 s. Jesteśmy na forum zegarkowym i poza precyzją chodu warto dbać o precyzję w nazewnictwie i interpretacji. Ponadto delikatnie mówiąc nie jest zbyt grzeczne sugerować komuś podpytanie kolegów o pomoc w interpretacji wyników, jeśli samemu te wyniki interpretuje się błędnie lub w sposób nie mający żadnego znaczenia z punktu widzenia dokładności chodu w zegarmistrzostwie -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Panowie chyba na wojennej ścieżce? :-D Kiedyś McIntosh fachowo opisał nazewnictwo w pomiarach "dokładności chodu". Mario, to co opisujesz w wątku Rolexa to jest wypadkowa z odchyłek dobowych po kilku miesiącach, która uwzględnia znoszenie się odchyłek i nijak to się ma do sprawdzania i deklarowania dokładności przez producentów. Ty podałeś wypadkową, a Marek słusznie wskazał maksymalne dobowe odchyłki chodu. Producenci z kolei opierają się głównie na średnich dobowych odchyłkach chodu (jest jeszcze kilka innych parametrów, które COSC podaje oficjalnie, ale Rolex już niestety nie). Możesz to policzyć i dopiero wtedy wyjdzie Ci wynik, który zgodnie z deklaracją Rolexa powinien być pomiędzy -2s a +2s na dobę. Załóżmy, że zegarek na pozycji 3H robi -12s a we wszystkich innych +3s. Jeśli po miesiącu pomiarów podam wypadkową np. +4s to nie jest to żadna rzetelna informacja o klasie i stanie mechanizmu. Wynik po miesiącu wydaje się być świetny, ale średnia dobowa odchyłka chodu mogłaby wynosić -8s a to już sporo odbiega od chronometru. W przypadku Rolexa z racji wysokiej dokładności mechanizmów te liczby są małe, więc wydają się być podobne i mogą się mylić, ale z racji tego, że jesteśmy w klubie zegarkowym warto posługiwać się prawidłowymi obliczeniami i interpretacją odchyłek.
