Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

memento mori

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2126
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez memento mori

  1. Zadowolony masz być Ty, ja tylko próbowałem zrozumieć klucz wyboru. Sam zbyt zdrowy zegarkowo nie jestem i choroba już w zaawansowanym stadium, ale widzę, że są jeszcze cięższe przypadki :-P
  2. Czyli kupiłeś zegarek nie taki który "kompletnie Ci się nie podobał" a jedynie taki który tylko "nie podobał się, ale był najtańszy w sklepie z używkami". No nieźle nieźle :-D
  3. To mi przypomina sprawozdanie z laboratorium metrologi pewnego studenta I semestru, z którym zaczynałem kiedyś studia: "Dla uproszczenia obliczeń przyjąłem Pi = 5" :-D
  4. 510/560 nie mają przecież kiełbasek. Kiedyś miały kanapki, a obecnie mają już tarcze tzw. "filled in".
  5. To już kolega musi sam zdecydować czy jest sens. Dla mnie brak kanapki ma sens w 000, 390, 634. Jeśli jakiś model był w 2 wariantach, to bez wahania wybieram używany z kanapką. Nawet przez myśl mi nie przeszedł zakup współczesnego Radiomira, a nie dość, że miałbym go szybciej, na inhousie, bez szukania, bez sprawdzania to jeszcze dodatkowo znacznie taniej niż takie 210. Co kto lubi.
  6. W mojej ocenie, takie kupowanie zegarka jest zbyt na siłę. Jeśli podoba Ci się 510/560, to ochłoń, kup budżetowego mechanika na te 14 dni (chociażby np. Seiko Turtle SRP777), a po urlopie na spokojnie zapolujesz sobie na 560, ale w wersji z sandwich dial, której już niestety nie ma obecnie w sklepach.
  7. Co do gumy i Radiomira, to zależy na ile takie połączenie da się przyćmić urokiem osobistym. Stanie Katic udaje się to doskonale
  8. Ja bym nawet powiedział, że nie nosił mniejszych zegarków tylko NORMALNE wówczas zegarki. Pamiętam jak w początkowych latach XXI wieku zaraz po 18tce kupowałem pierwszy markowy zegarek i było to Casio z serii MTP, które miało 38mm i bardzo mi się podobał, bo był taki większy i "męski" na tle pozostałych zegarków w sklepie.
  9. Może ja jestem dziwny, ale mam to głęboko w d....ie czy Pan sprzedawca przybiegnie do mnie z kwiatami na powitanie czy nie. Nawet wolę jak sobie siedzi i zajmuje się swoimi sprawami i nie prawi frazesów po 7 szkoleniu sprzedażowym. Po to mam język, żeby podejść i zapytać o to co mnie interesuje. Jak sprzedawca (gdziekolwiek) pyta mnie "w czym może pomóc", to mówię, że auto trzeba by poodkurzać, umyć, że stoi przed sklepem i wyciągam kluczyki Ja rozumiem, że w polskich realiach dla 60 latka z wąsikiem w bomberkach, gdy przychodzi za wieloletnie oszczędności kupić pierwszy raz nowe auto, to jest to najważniejsze wydarzenie w życiu i nie brakuje emocji, ale dla handlowca sprzedaż takiego Passata za 150k czy innego Opla to jak sprzedaż bułek w piekarni. Szczególną wrażliwością to powinien się wykazywać personel medyczny, pracownicy zakładu pogrzebowego etc. Samochód to tylko przedmiot.
  10. Krystianie, zostawić w domu. Nawet jeśli nie ukradną, to mógłbyś go zarysować o stół. Ponadto nawet bez zegarka bądź czujny, nie zachowuj się nerwowo i nie rozglądaj. Po prostu nie ściągaj podejrzeń, że w domu zostawiłeś Omegi i Rolexy. Licho nie śpi. Podczas tańców wahnik mógłby mieć za duże przeciążenia, a to mogłoby ponadnormatywnie zużyć mechanizm. Do tego dokładność chodu mogłaby się zmienić chwilowo przez czas tańców, co zaburzyłoby pomiary dokładności chodu (zakładam, że tak jak wszyscy sprawdzasz kilka razy dziennie). Mógłbyś też chuchać oparami alkoholowymi, żeby szkiełko przetrzeć, a wiadomo że jeśli koronką byłaby niefortunnie słabo dokręcona to chuchy dotarłyby do mechanizmu i nieszczęście gotowe. Szanuj swoje pieniądze i zostaw w domu pod kocem nikomu o tym nie mówiąc (ani o miejscu ani o kolorze koca).
  11. To wiem, obawiam się, że nigdy wcześniej też nie było takiej konfiguracji.
  12. Czy istnieje Luminor 44 mm w kopercie 1950 z manualem na bazie Unitasa czy tylko inhouse jak np. w 233?
  13. No ale co wtedy zrobić z tymi zegarkami za 2-4k jak ich się w ciągu życia nazbiera z 20 do emerytury?
  14. Dla mnie to bycie "zakładnikiem" własnego zegarka. Zegarek jest dla ludzi a nie odwrotnie. Oczywiście, wychodzenie ze złotym DD w nocy do ciemnego parku lub niebezbiecznych dzielnic, to zły pomysł, ale nie dajmy się zwariować. Wychodzę z założenia, że trzeba mieć taki zegarek lub zegarki, że jak ukradną lub bardzo mocno się zniszczy (np. po upadku na rowerze) to będzie szkoda, ale świat się nie zawali tylko pójdę i kupię taki sam (jeśli jest to model nadal produkowany). Myślałem, że dbam o zegarki i mam mocno pedantyczne podejście, ale jak czytam/słyszę o codziennym czyszczeniu wacikami i wykałaczkami, obklejaniu foliami uszu, bransolety, zapięcia etc. to ogarnia mnie pusty śmiech. Czy nie lepiej mieć spokojną głowę i nosić zegarki, na które nas rzeczywiście stać?
  15. Czyli pewnie osobiście z czekoladkami? Sprytnie! :-D
  16. Nie mam pojęcia jak i gdzie został wyprodukowany oraz czy jest wart swojej ceny. Jedyne co wiem, to że ma 3 lata i jest na nim logo Corrigia, a nie Panerai. Jak ktoś ma spore doświadczenie z różnymi strapmakerami (jakość skór, trwałość, staranność wykończenia etc.) to może by je opisał i spróbował jakoś sklasyfikować, porównać. Chętnie poczytam uwagi Żeby nie zrobiło się niezręcznie, to może by pominąć rodzimych rzemieślników w porównaniach (ja znam ich wyroby i sam polecam), co by nie poczuli się wywołani do tablicy, gdyż nie to mam na celu.
  17. 100-120 EUR, gdzie jego flagowe paski to raczej 200-300 EUR
  18. Tak, i jeszcze jakieś szkolenie dla KGB z głęboką hipnozą i zmianą tożsamości, ponieważ styl pisania się nie zmienił
  19. Wyskoczyłeś z tym namiarem jak Filip z konopi W 210 jest https://corrigia.com/en/ i właściciel jest baaaardzo zadowolony
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.