Od dawna marzyłem o stojącym zegarze .
Wracając z długiego wekendu znad morza , po drodze do domu wstąpiłem do Państwa którzy likwidowali mieszkanie po swoich rodzicach i po krótkich pertraktacjach , z cenę w mojej opini bardzo atrakcyjną , stałem się właścicielem "chłopa" Gustav Becker.
Mechanizm P95 na chodzie , chodź widać że od wielu lat nie był serwisowany , czego doczeka się u mnie jak znajdę chwilę czasu.
Niestety skrzynia jest w dość kiepskim stanie i z nią czeka mnie ogrom pracy aby przywrócić jej dawny blask.
Tak prezentuje się nowy nabytek
Moją uwagę zwróciły ciężarki ....
Coś się w nich przesypywało i zobaczcie co w nich znalazłem
Piasek z epoki , każda minuta spóźnienia to dorzucona do wagi śruba lub nakrętka a do precyzyjnego ustawienia dokładności chodu na każdą sekundę jeden gwóźdź
Dalsza weryfikacja wagi i mamy.......
.....ciekawe monety złotówki , kopiejki , lewy, euro centy , oraz jedną (w lewym górnym rogu) której jeszcze pochodzenia nie znam.
A na zakończenie .....
.....certyfikowane odważniki z 1912r z Rosji za czasów cara Mikołaja II
Takie to ciekawostki można znaleźć w zegarowych wagach :))))
Kogoś fantazja poniosła przy odnawianiu napisu Gustav "Beeker" na tarczy.
Cieszę się bardzo z tego zakupu chodź ogrom pracy mnie teraz czeka.
Datowanie mechanizmu ze względu na brak nr. seryjnego i użyte logo wychodzi mi na 1925-1933
Wasze opinie?
Skrzynia taka występuje w jakimś katalogu Beckera?
Czy raczej wtórna lub wykonana na zamówienie?