Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1172
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Bardzo dziękuję Kol. Władkowi Mellerowi za pozyskanie już teraz białego kruka wydawniczego, książki Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce, Radom 2010. Okazuje się, że publikowane na portalu wnioski i przypuszczenia, wypracowane na bazie archeologii przemysłowej nie odbiegają wiele od ustaleń ściśle naukowych. Dla Nas np. bardzo cenna jest informacja ze strony 39, o tym że cała produkcja budzików Junghans, od 1976 r. była w Mera - Poltik.. Ponadto na tej stronie Autor zaznaczył, że budziki te reprezentowały wysoki światowy poziom tak pod względem parametrów użytkowych, jak i estetyki. Ostatni polski budzik mechaniczny zszedł z linii produkcyjnej w lutym 2001 r., s. 45. Przystępując do pisania artykułów do Biuletynów Koła Miłośników Dziejów Grudziądza i wcześniej postów na Forum KMZ i Z, nie znałem tej pozycji. Opisałem tylko chronologicznie budziki, które posiadam i wyciągnąłem z tych opisów wnioski. Mea culpa Pozdrawiam. Marek
  2. Nawiązując do postu Koleżanki Yodek. Dziś miałem okazję zobaczyć kolejny budzik o identycznej konstrukcji, jak Koleżanki. z tym że nie ma na tylnym dekielku liter ŁFZ i dekielek jest przykręcony. Numer seryjny jest pięciocyfrowy. Z uwagi na to, że nie mogłem odkręcić pokrętła od ustawiania budzenia, Odczytałem tylko numer: 64 325. Budzik nie jest moja własnością, dlatego nie próbowałem odkręcać, by nie ułamać gwintu. Biorąc pod uwagę numery seryjne jest on wcześniejszy od pokazanego przez Kol. Yodek. Pokazuję go jednak z innego powodu. Pochodzi z terenu dawnego garnizonu grudziądzkiego, który w latach 50-70 był jednym z największych w Polsce. Budzik jest pomalowany farbą, zastrzeżoną w okresie PRL dla wyposażenia wojskowego. Jest to przesłanka, że te budziki produkowano dla potrzeb WP. Nie były zapewne przeznaczone do użytku cywilnego. Już wcześniej o tym pisałem. Brakowanie sprzętu we WP, polegające na jego niszczeniu spowodowało, że tych budzików został znikomy promil z całej produkcji. Ten egzemplarz nie ma oryginalnych nóżek i podstawy, Być może z jednostki został wyniesiony bez nóżek. Ale to tylko nie potwierdzony niczym domysł. Najważniejsze w tym poscie jest to, że pochodzi z terenu dawnego grudziądzkiego garnizonu i jest pomalowany oryginalną, zastrzeżoną dla WP farbą. W świetle tego porównania, ( z budzikiem Koleżanki Yodek), też został wyprodukowany przed 15 września 1948 r. Przypuszczalnie są to lata ok. 1947-48.
  3. Wskazówki w porządku. Jest to zapewne jeden z najbardziej unikalnych polskich budzików po 1945 r. Może z całej produkcji do naszych czasów zachowało się kilkanaście - kilkadziesiąt sztuk? Dla przypomnienia opracowanie na jego temat: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/231641/edition/230679/content Budzik wyprodukowano po 15 września 1948 r. Od tego dnia oficjalna: Łódzka Fabryka Zegarów. Pozdrawiam. Marek O wskazówkach, s. 7. biuletynu: Nr 121 181, (fot. 6 – 8). Mechanizm z płytą ażurową. Obudowa z tylnym dekielkiem wciskanym. Cyferblat drukowany na papierze, wklejany do aluminiowej podkładki z lunetką, (podkładka w formie miseczki. Na dekielku wytłoczone litery ŁFZ. Wskazówki: godzinowa z oczkiem, minutowa prosta. Pierwotnie przed naprawą, wskazówki były w formie mieczyków, jak w egzemplarzu z numerem 14 221. Tylko nie ażurowe. Dekielek wciskany.
  4. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Budzik posiada wychwyt hakowy, identyczny, jak w budzikach HAU. Nie wiem, czy jest różnica w czopach. Rozstawu płyt też nie mierzyłem. Budzik kupiłem, jako sprawny. Poprawiłem tylko synchronizację budzenia. Dlatego wyjąłem werk z puszki i zaskoczenie. Pod lunetką, na tarczy dane dla zegarmistrzów. Pozdrawiam. Dziękuję, że się budzik podoba. Marek
  5. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Najnowszy nabytek: SUNBEAM Mauthe Clock Co.
  6. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Wczorajszy nabytek, budzik Made in China, przezroczysty (poglądowy), szkło mineralne. Budzik sprowadzony ze Szwecji. Pokazałem w różnych tłach.
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nawiązując do pytania Kolegi, chociaż odpowiedzi już padły. Podaję tu, ja dla mnie niezwykły zbieg okoliczności. 6 lat temu naprawiłem Junghansa Cavalier, wyprodukowanego w sierpniu 1983 r., pozyskanego ze złomowiska. Dosłownie wczoraj otrzymałem również Junghansa Cavalier, (sprawnego),też wyprodukowanego w sierpniu 1983 r. Obudowy, tarcza są identyczne. Różnica jest taka, że ten najnowszy nabytek posiada na płycie informację, że został wyprodukowany w Polsce. Co najważniejsze, jest on 100% oryginałem. Pozyskany od osoby nie zajmującej się kolekcjonowaniem zegarów, budzików. Do tego egzemplarza nie dodałem nawet śrubki. Zdjęcia: 1-4. Junghans Cavalier z sierpnia 1983, bez wskazania producenta na płycie. 5-7. Junghans Cavalier z sierpnia 1983, z informacją na płycie, że wyprodukowany w firmie Mera-Poltik w Polsce.
  8. 15.09.21 miałem prelekcję na temat budzików w obudowie drewnianej z 2 poł. XIX w. do 1914 r. W załączniku tekst artykułu w formie PDF. Jeszcze go nie ma na stronie internetowej Koła Miłośników Dziejów Grudziądza. Zdjęcia ze spotkania: https://www.facebook.com/KMDGrudziadz/ https://www.facebook.com/photo.php?fbid=287830416488035&set=pcb.287830739821336&type=3&theater Pozdrawiam. Marek tekst artykułu.pdf
  9. Faktycznie, z dzwonkami stalowymi. Dlatego napisałem o atrapie. Nawet z były z identyczna tarczą. Dodatkowo model sygnowany, jak wyprodukowany w Rosji, atrapy dzwonków z plastyku. Pozdrawiam. Marek
  10. Wczorajszy nabytek. Slava z czwartego kwartału 1986 r., z imitacją dzwonków.
  11. Metron, zegar uliczny w Kielcach. Artykuł z 2010 r. https://echodnia.eu/swietokrzyskie/czas-zatrzymal-sie-na-deptaku-nie-dziala-zegar-przy-ulicy-duzej/ar/8738781 W Toruniu na ul. Szerokiej: http://wikimapia.org/21759318/pl/Zegar#/photo/7288600
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Tak było. Bardziej szczegółowo w wątku Polskie budziki.
  13. Wysokość: 24,5 cm Szerokość: 18,5 cm Mechanizm kwarcowy, własnej firmowej produkcji. Zasilanie: bateria R 14. Zegar z 1988 r. Numer seryjny mechanizmu: 88 844 933 Symbol mechanizmu MBQ - 1 Ówczesna cena 12 000 zł, podana na etykiecie. Mimo galopującej inflacji, na etykiecie podana . Przykładowo w 1982 r. nauczyciel w szkole podstawowej, we wrześniu 1982 r., (pierwszym roku pracy), otrzymywał pensję podstawowa w wysokości 5 600 zł.) Obudowa wykonana z drewna. W tym egzemplarzu tylna klapa nie jest oryginalna. Nie ma żadnych tu informacji o wykonawcy obudowy. Można by domniemać, że została ona wykonana w stolarni Metronu, w Toruniu, ale tak zapewne nie jest. W Internecie można znaleźć identyczny zegar z pieczątka wytwórcy obudowy: https://archiwum.allegro.pl/oferta/metron-kwarc-piekny-zegar-z-prl-drewno-ideal-i7854629866.html Jest to Zakład Stolarski Henryka Jagieły ze Starachowic. Niewątpliwie nie kalkulowało się ustawiać maszyn w stolarni zakładowej dla niedużej serii tych zegarów w obudowie drewnianej. Mechanizmy te montowane były w obudowach porcelanowych. Fot. 1-2. Zegar po zakupie. Fot. 3 -4. Fot..5-6. Mechanizm. etykieta i oznaczenia na obudowie mechanizmu.
  14. Zdecydowałem sią na taką, ponieważ nie miałem z tym wzorem tarczy. Zdjęcia dawców. Do tego jeszcze zegarmistrz założył nowa sprężynę. We wszystkich były pęknięte. Do tej pory miałem takie: Pozdrawiam. Marek
  15. Raketa, złożona z kilku dawców.
  16. Wg danych z 1958 r. wynika, że miesięcznie produkowano ok. 190 -200 zegarów. Wg tych statystycznych danych wynika, że Metron Kolegi zadra wyprodukowano najprawdopodobniej w styczniu 1959 r. Tabliczka wskazuje natomiast na drastyczny spadek produkcji. Zegar wyprodukowano w czerwcu 1959 r.
  17. Na przejrzystą tabelę przyjdzie jeszcze czas. Na tym etapie wszelkie uwagi są cenne. Serią są wszystkie zegary z danego roku. Typ zegara: Napęd: Seria [rok produkcji]: Miesiąc: Nr bieżący mechanizmu: Kod fabryczny: Pozdrawiam. Marek To bardziej dotyczy mojego postu. Analizowałem wyłącznie w nim numery seryjne z danego roku. Następstwo lat 1957 i 1958 było idealne dla tego zagadnienia. Pokazało porównywalną produkcję z września 1957 i października 1958. W tym przypadku numery bieżące mechanizmów mnie nie interesowały, dlatego ich nie podałem. Pozdrawiam. Marek
  18. Chyba dobry przykład, by przypisać numer na tabliczce dla serii w danym roku. Udokumentowane przykłady: z września 1957 r. (numer 1426) oraz października 1958 (numer 1851).
  19. Powrócę kiedyś do tego konkretnego mechanizmu i pokażę jego zdjęcie. W tej chwili nie mam do niego dostępu. W przyszłości, jak już będzie więcej egzemplarzy na forum, to będzie można zrobić prowizoryczny katalog numerów. Np. 1957 r., wrzesień, nr mechanizmu 91 692 lub jak na tabliczce : Seria 57 09 Nr 1426 Przypuszczam, że numery na tabliczkach odnosiły się do statystyk bieżących, ile wyprodukowano w miesiącu, czy wykonano plan itd. Było to charakterystyczne dla ówczesnej gospodarki socjalistycznej.
  20. Potraktujmy te pierwsze 5 stron jako wstęp i wprowadzenie do tematu i przechodzimy do tworzenia konkretnego katalogu. Pozdrawiam. Marek
  21. Taka była dyskusja nad jakością Metronów. Tu przykłady dla porównań. Który z nich był technologicznie bardziej zaawansowany? Może ktoś przy okazji poda nazwę producenta tego drugiego?
  22. Napisałem jednoznacznie, że nie nadaje się do katalogu zegarów Metron, natomiast rozmiary werku z tarczą wpisują się w dyskusję o naśladownictwie przedwojennych zegarów. Dal przykładu zegar nieznanej mi firmy. Zdjęcia stanu zegara, gdy go nabyłem 8 lat temu i po renowacji szafki, dodaniu strun. Zaznaczam, że to nie jest Metron. Najwyżej ktoś dla siebie może wyciągnąć wniosek, który z tych zegarów jest lepszej jakości. Od strony tarczy wyglądają podobnie. Kolega PM1122 całkowicie wypaczył sens mojego postu.
  23. Ten przykład nie nadaje się, jako katalogowy. 8 lat temu kupiłem szafkę od wiszącego zegara przedwojennego z witrażem. Ze względu na ten witraż postanowiłem ja podać renowacji. Wobec barku oryginalnego mechanizmu, nie wiedziałem nawet jakiej firmy, wstawiłem mechanizm Metrona. Też był bez obudowy, czyli nie zniszczyłem żadnego zegara. Mechanizm jest z lat 50.
  24. Jednak w świetle zdjęć z wystawy z 2018 r. faktem jest przewiezienie maszyn z Świebodzic do Torunia w 1951 r. Na zdjęciu 6 od góry pokazano linkowca ze Świebodzic, z lat 40. Identyczne linkowce produkowano w Toruniu w latach 50. Watek toruński jest rozwinięty w tym artykule o fabryce Gustava Beckera: http://blogmedia24.pl/node/79068
  25. Dla wielu z Państwa, ta informacja to nic nowego, ale pokazuje ona, jak w Łodzi w 2018 r. dostrzeżono różnorodność wzornictwa polskich powojennych zegarów, w tym Metronów. https://lookinside.pl/piec-dekad-zegarow-wystawa/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.