Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Przy 71 stronach wątku, możliwe , że były wcześniej pokazane. Przypomnieć nie zaszkodzi. Pozdrawiam. Marek
  2. Czyli w przypadku mojego wszystko w porządku z podwójna blokadą. To ma swoja dobra stronę. Górna blokada czasami powodowała zaklinowanie tego haczyka. W tej sytuacji niejednokrotnie zapewne użytkownik musiał iść do zegarmistrza, by odblokował budzenie. Dla Nas naprawa tej awarii wydaje się prosta do usunięcia, ale nie dla wszystkich. Również dziękuję za prezentację tylnych dekielków i pozdrawiam. Marek
  3. Z zielona tarczą, na eksport, czwarty kwartał 1986 r. Obudowy nie odnawiałem. Może to i składak, ma podwójna blokadę budzenia? Pozdrawiam. Marek
  4. Marek Szajerka

    Porady potrzebuję 😊

    W takim przypadku dawniej zegarmistrzowie też nitowali sprężyny. Zasada ta sama. Rozhartować obydwie końcówki, wywiercić otwory, zanitować, używając np. śrubki. Powodzenia. Marek
  5. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W tym tygodniu kupiłem budzik w rozsypce, we worku, jako dawcę. Po wyjęciu z foliowej koszulki okazało się, że jest to Gustav Becker. Mechanizm Junghansa W 231, tarcza srebrzona. W katalogu Junghansa można przeczytać, że ten model budzików miał tez tarczę srebrną. Wstępnie go "uruchomiłem". Muszę jeszcze nad nim popracować. Mam w swoim zbiorze tylko jednego Beckera (składaka) , wizualnie w bardzo złym stanie i ten mnie bardzo ucieszył. Sentyment z dzieciństwa do tej marki. Egzemplarz na razie w stanie, jak na zdjęciu. W Archiwum Junghansa, Katalog GB, s 21, rok 1934: https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1934_06/1934_06_full.pdf Na tej stronie mozna zobaczyć taki budzik w idealnym stanie: http://old.swiebodzice.pl/images/historia/zegary/fotka13.jpg Budzik wyprodukowano w listopadzie 1934 r. Pozdrawiam. Marek
  6. Naprawiony budzik z 2 kwartału 1964. r. Do naprawy posłużył budzik z 1966 r. Niestety wskazówki z 1964 r. nie pasowały, za duży otwór na tuleję, (wskazówka godzinowa). Do wypełnienia ubytku w obudowie posłużyła nakrętka do słoika do kawy. Obydwa budziki miały też popsute sprężyny chodu. Pozdrawiam. Marek
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Najnowszy nabytek, Junghans z lat 1922-30, sygnatura werku J 27. W katalogu występuje jako Darling https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1923_03/1923_03_full.pdf Pozdrawiam. Marek
  8. Bardzo dziękuję za informację i pozdrawiam. Marek
  9. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Zdecydowanie jest to najniższy znany numer seryjny. Przeznaczenie rozszyfrował Kolega Kiniol. Pełna płyta, numer czterocyfrowy. Egzemplarz wykonany przed wrześniem 1948 r. Specjalnie nie nazywam tego budzikiem. To jest element bomby zegarowej. To znalezisko jeszcze bardziej wskazuje, że model tych budzików produkowany był głównie dla wojska. Gratuluję znaleziska z kategorii militaria. Kiedyś pokazałem Badische Uhrenfabrik o identycznym przeznaczeniu. Obecnie w zbiorach Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu. Pierwotnie ten egzemplarz Badische Uhrenfabrik miał biało czerwone szkiełko z pleksy. Część tego szkiełka zaginęła kilka lat temu. Prawdopodobnie związany z ruchem oporu na Pomorzu, dlatego znalazł się m.in. w Muzeum. Pozdrawiam. Marek
  10. Mam pytanie, jak powinien wyglądać oryginalny Mir z tarczą miedzianą. Dotyczy to lat produkcji, wzoru wskazówek, mechanizmu z mostkiem na bęben chodu, czy bez, itd. Pozdrawiam. Marek
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    14.12.2019 pokazałem w wątku chodziki miniaturowe szkockiego Westclocx z jedną nogą. Też tylko jedna, przymocowana fabrycznie, tylko jest pod kątem na godzinie szóstej.
  12. Dziękuję za dodatkowe, szczegółowe informacje do tego modelu chodzika. Pozdrawiam. Marek
  13. Niekompletny chodzik miniaturowy, ośmiodniowy, stylizowany na roczniaka. Brakuje dekoracyjnego "wahadełka" oraz klosza. Ująłem w cudzysłów, ponieważ nie jest to w tym przypadku faktycznie element regulatora. Chodzik posiada koło balansowe. Jak w wielu innych przypadkach uratowany przed złomowaniem. W obecnym stanie ma ok. 13 cm wysokości. Firma Schmidt, West Germany. Bez problemu można zobaczyć w Internecie, jak wyglądają te chodziki, kompletne. Wystarczy wprowadzić do wyszukiwarki np. Uhr Schmidt lub zegar Schmidt, albo. roczniak Schmidt.
  14. Znajomy pokazał mi bufetowego Metrona, który akurat naprawia. Zegar posiada numer seryjny 3 194. W trakcie wyjmowania mechanizmu z obudowy natrafił na certyfikat kontroli jakości. Badanie trwało od 15 września do 25 września 1952 r. Numer na certyfikacie jest zgodny z numerem na płycie mechanizmu. Kartę certyfikatu wydrukowały Bydgoskie Zakłady Graficzne, filia w Chełmnie.
  15. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Budzik z ptaszkiem w klatce jest niesamowity. Inne przykłady chińskich budzików dziecięcych. Z prawej humorystyczna scena z rybką, robiąca dziurę w łódce Pokazywałem już je z osobna, ale tak pod te animacje. Pozdrawiam. Marek Na wystawie w grudziądzkim muzeum budziki z kura i jelonkiem były nakręcane. Gablota z nimi przyciągała dzieci.
  16. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    To rozwiązanie wykorzystano też w przypadku koła bicykla. Po nakręceniu budzika szprychy się obracają.
  17. Z powodu braku polskich katalogów firmowych Mera-Poltik, w celu znalezienia danych technicznych budzików za lata 1976-2001 wystarczy wejść na stronę archiwum Junghansa, skoro w świetle książki ś.p. Profesora Zdzisława Mrugalskiego produkcja budzików mechanicznych Junghans została przeniesiona do Polski, np.. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1978_05/1978_05_0008_grossuhr.pdf
  18. Na s. 45, rys..3.33. Profesor Z. Mrugalski pokazał zdjęcie budzika z podpisem: Ostatni egzemplarz budzika mechanicznego jaki "zszedł" z taśmy z ZMP MERA-POLTIK w lutym 2001 r. (fot. autora) Tutaj pokazuję ten model, mój jest dosłownie dwa lata starszy, lutego 1999 r. To jest ostatni model polskiego mechanicznego budzika. W tym roku przypada 20 rocznica zakończenia produkcji budzików mechanicznych w Polsce. Natomiast w świetle rozdziału 6, s. 99. Uwagi końcowe. Wynika, że tu na forum Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków stworzyliśmy chronologiczny katalog Poltików od początku do końca produkcji. W 2010 r. Profesor stwierdził, że nie istniały już "wzorcownie" dla Poltika i Błoni. W większości eksponaty zostały ze złomowane. Tylko zachowała się wzorcownia toruńskiego Metronu, wg stanu z 2010 r. Z Muzeum Okręgowego w Toruniu otrzymałem informację, że zegary Metronu są w zbiorach Muzeum. Na Naszym Forum nie pokazaliśmy budzika z logo Państwowej Fabryki Zegarów [PFZ Łódż]. Jest to niewątpliwie biały kruk do poszukiwań kolekconerskich, s. 28. Ma on symbol fabryczny B 80. Od strony konstrukcyjnej była to konstrukcja nieudana. Wyprodukowano tylko 1000 sztuk. Kolejna wersja to B52. Cyfra oznaczała średnice mechanizmu. Na zdjęciu model B 52, pokazany w książce na s. 29, rys. 3.4. Czyli jest to wg danych źródłowych drugi w historii zakładu produkowany masowo model budzika, (s. 29.) Tu na zdjęciach obok siebie dwa modele Poltików, początkowy i ostatni.
  19. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Ten z prawej to dosłownie jak brzydkie kaczątko z bajki. Obudowa i mechanizm są oryginalne. Koła są z plastyku. Po wyjęciu mechanizmu, okazało się, że koło chodu i pośrednie są zepsute. Wymieniłem na mosiężne, jakie miały Diamondy w latach 70 -80 i chodzi poprawnie. Przedtem wskazówka sekundowa się poruszała a godzinowa i minutowa nie. Na złomowisku czekał w kolejce do pieca.
  20. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dziękuję, że się podobało
  21. Bardzo dziękuję Kol. Władkowi Mellerowi za pozyskanie już teraz białego kruka wydawniczego, książki Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce, Radom 2010. Okazuje się, że publikowane na portalu wnioski i przypuszczenia, wypracowane na bazie archeologii przemysłowej nie odbiegają wiele od ustaleń ściśle naukowych. Dla Nas np. bardzo cenna jest informacja ze strony 39, o tym że cała produkcja budzików Junghans, od 1976 r. była w Mera - Poltik.. Ponadto na tej stronie Autor zaznaczył, że budziki te reprezentowały wysoki światowy poziom tak pod względem parametrów użytkowych, jak i estetyki. Ostatni polski budzik mechaniczny zszedł z linii produkcyjnej w lutym 2001 r., s. 45. Przystępując do pisania artykułów do Biuletynów Koła Miłośników Dziejów Grudziądza i wcześniej postów na Forum KMZ i Z, nie znałem tej pozycji. Opisałem tylko chronologicznie budziki, które posiadam i wyciągnąłem z tych opisów wnioski. Mea culpa Pozdrawiam. Marek
  22. Nawiązując do postu Koleżanki Yodek. Dziś miałem okazję zobaczyć kolejny budzik o identycznej konstrukcji, jak Koleżanki. z tym że nie ma na tylnym dekielku liter ŁFZ i dekielek jest przykręcony. Numer seryjny jest pięciocyfrowy. Z uwagi na to, że nie mogłem odkręcić pokrętła od ustawiania budzenia, Odczytałem tylko numer: 64 325. Budzik nie jest moja własnością, dlatego nie próbowałem odkręcać, by nie ułamać gwintu. Biorąc pod uwagę numery seryjne jest on wcześniejszy od pokazanego przez Kol. Yodek. Pokazuję go jednak z innego powodu. Pochodzi z terenu dawnego garnizonu grudziądzkiego, który w latach 50-70 był jednym z największych w Polsce. Budzik jest pomalowany farbą, zastrzeżoną w okresie PRL dla wyposażenia wojskowego. Jest to przesłanka, że te budziki produkowano dla potrzeb WP. Nie były zapewne przeznaczone do użytku cywilnego. Już wcześniej o tym pisałem. Brakowanie sprzętu we WP, polegające na jego niszczeniu spowodowało, że tych budzików został znikomy promil z całej produkcji. Ten egzemplarz nie ma oryginalnych nóżek i podstawy, Być może z jednostki został wyniesiony bez nóżek. Ale to tylko nie potwierdzony niczym domysł. Najważniejsze w tym poscie jest to, że pochodzi z terenu dawnego grudziądzkiego garnizonu i jest pomalowany oryginalną, zastrzeżoną dla WP farbą. W świetle tego porównania, ( z budzikiem Koleżanki Yodek), też został wyprodukowany przed 15 września 1948 r. Przypuszczalnie są to lata ok. 1947-48.
  23. Wskazówki w porządku. Jest to zapewne jeden z najbardziej unikalnych polskich budzików po 1945 r. Może z całej produkcji do naszych czasów zachowało się kilkanaście - kilkadziesiąt sztuk? Dla przypomnienia opracowanie na jego temat: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/231641/edition/230679/content Budzik wyprodukowano po 15 września 1948 r. Od tego dnia oficjalna: Łódzka Fabryka Zegarów. Pozdrawiam. Marek O wskazówkach, s. 7. biuletynu: Nr 121 181, (fot. 6 – 8). Mechanizm z płytą ażurową. Obudowa z tylnym dekielkiem wciskanym. Cyferblat drukowany na papierze, wklejany do aluminiowej podkładki z lunetką, (podkładka w formie miseczki. Na dekielku wytłoczone litery ŁFZ. Wskazówki: godzinowa z oczkiem, minutowa prosta. Pierwotnie przed naprawą, wskazówki były w formie mieczyków, jak w egzemplarzu z numerem 14 221. Tylko nie ażurowe. Dekielek wciskany.
  24. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Budzik posiada wychwyt hakowy, identyczny, jak w budzikach HAU. Nie wiem, czy jest różnica w czopach. Rozstawu płyt też nie mierzyłem. Budzik kupiłem, jako sprawny. Poprawiłem tylko synchronizację budzenia. Dlatego wyjąłem werk z puszki i zaskoczenie. Pod lunetką, na tarczy dane dla zegarmistrzów. Pozdrawiam. Dziękuję, że się budzik podoba. Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.