Marek Szajerka
Użytkownik-
Liczba zawartości
1167 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Marek Szajerka
-
Przyjaźń w żałobie
-
Przykłady: Kienzle (fot 1-2), Europa (fot.3), Dhiel (fot.4),Peter (fot.5), Smiths (fot.6)
-
Dziękuję Koleżeństwu za polubienie. Przykład tej Ruhli pokazuje, że warto je ratować dla przyszłego pokolenia kolekcjonerów. Ta też ma już ok. 40 lat. Pozdrawiam. Marek
-
Nowe nabytki Europa bez widocznych sygnatur wytwórcy. Na płycie też nic nie ma. Drugi budzik, to uratowana przed piecem hutniczym Ruhla. Tarcza była zgniła, obudowa zaczęła rdzewieć. Wykonałem replikę tarczy mechanizm okazał się sprawnym. Pomalowałem wnętrze puszki oraz podkładkę pod tarczę.
-
Dzięki opinii Kolegi mechanika zdecydowałem się na kupno tego podróżnego Westclox. Opinia za: mechanik: Witam, to model Travalarm 452 ,projekt Maxa Schlenkera z 1938r produkowany do lat 70 w dwóch kolorach bakelitu czarnym i kość słoniowa .Starsze modele często połamana żaluzja i b.kruche elementy bakelitowe ,póżniejsze modele a szczególnie już produkowane w Hong Kongu z innego tworzywa sztucznego. [...]. Ten ma bakelit w kolorze brązowym. Bardzo Koledze dziękuję za profesjonalna ekspertyzę. Dzięki danym podanym przez Kolegę znalazłem też ten opis na stronie Westcox: https://clockhistory.com/0/model-1769-1.html
-
Wg katalogu Ruhli z 1952 r. https://www.uhrentradition-ruhla.de/pdf/Normalwecker Kaliber 6, 69-67.pdf Akurat w tym roku budziki te mają 70 lat. Od nich zaczyna się ten katalog budzików. Mój egzemplarz ma inne wskazówki:
-
Chodzik w oprawie dębowej. Producent nieznany. Został w ubiegłym roku sprowadzony do Polski ze Szwecji. W niemieckim katalogu werków Ericha Deesa, do 1996 r. jest taki mechanizm w kategorii 54, 0 - 51 mm, nr 406. Oznaczony jest jako nieznany. Na papierową tarczę nałożona jest dodatkowo pleksa. https://www.dg-chrono.de/uhrenwissen/weckerwerksverzeichnis/ Wysokość chodzika 14,5 cm, szerokość podstawy 9 cm. Przykład tego chodzika pokazuje, że w tym katalogu, tematycznie dotyczącym budzików, są również płyty chodzików.
-
W książce Profesora Z. Mrugalskiego, Przemysł zegarowy w Polsce, Radom 2010, s. 35 jest zapewne znaczący dowód na obecną unikalność blaszanych budzików z mechanizmem M 21. s.35. Na początku lat 70. nastąpił dalszy wzrost produkcji zegarów. Dzięki wprowadzonym zmianom organizacyjnym i udoskonaleniu technologii fabryka doszła niemal do perfekcji w produkcji mechanizmów budzikowych (rys. 3.12), tj. osiągnięto wysoka ich jakość przy jednocześnie niskich kosztach produkcji. budzik montowano na nowoczesnej taśmie montażowej firmy LANCO. Wielkość produkcji budzików wynosiła od 80 do100 tys. sztuk miesięcznie. znaczna ich część była eksportowana do wielu krajów, m.in. do Azji mi ameryki Południowej. Jeden z modeli produkowanych wtedy budzików z z udoskonalonym mechanizmem przedstawiono na rys. 3.13. Podpisy: Rys. 3.12. Mechanizm budzika produkowany w 1971 roku (wymiary płyt: 60 x 75 mm) - fot. autora Rys. 3. 13. Jeden z modeli budzików produkowanych w latach 70. (fot. autora) W tym opracowaniu nie ma podanych szczegółów co do tego modelu, nawet symbolu technicznego. Zapewne Autor nie dysponował egzemplarzami z numerami seryjnymi na płytach, sprzed 1961 r. Dysponował tylko mechanizmami datowanymi i na podstawie Swojego zbioru napisał, że produkowano je w latach 70. Pominięta został 2 połowa lat 50 i lata 60. Początek produkcji tego budzika niewątpliwie wiąże się z unowocześnieniem parku maszynowego w l. 1955-60, zob. s. 32-33. Na aukcjach duże budziki z mechanizmem M 21 stanowią niewielki procent ogólnej oferty Poltików. Tym bardziej warto je zachować, by kolejne pokolenie kolekcjonerów miało co zbierać.
-
5 lutego Kolega tomaszwr pokazał tarczę Sabre. Okazuje się, że nazwa Sabre nie wiąże się z reklamą a szukaniem partnera na Zachodzie Europy. Sabre to firma produkująca budziki. Udokumentowany rok 1976 nie jest przypadkowy. W tym roku Poltik przejął produkcję budzików Junghansa. To może być dowód, że w 1976 r. zaprzestano produkcji rodzimego budzika z mechanizmem M 21. Produkowano go ok. 20 lat. W wyszukiwarce po wprowadzeniu alarm clock Sabre: https://www.google.com/search?rlz=1C1CHBD_plPL918PL918&sxsrf=APq-WBv100ukSSfeydofAG-FecGTeyz5rg:1646067751328&source=univ&tbm=isch&q=alarm+clock++Sabre&fir=6Byo8iaisrnV9M%2CMeWZnVwjLDzZZM%2C_%3BdXnsrcHdhPbd_M%2CX-0dU0VeF10RvM%2C_%3Be4Erzirf8KCLMM%2CyT-CAaXiG5H0TM%2C_%3Bz1VUiu1RwQ62gM%2CyT-CAaXiG5H0TM%2C_%3BFv11pfCH1gFE3M%2C6uDDFJEnaM7RHM%2C_%3BvP4gtZlfHS4ZOM%2C34WEYjlu9GuX4M%2C_%3Bvayi14ALvhcgZM%2C7I3oWsYRIvXhMM%2C_%3BkWXgeii6NIRsIM%2Cc3PocBbdvIAwXM%2C_%3B0O3BlDBS0zbzHM%2C2a98qnafkNtCQM%2C_%3BNpw4IRR6NIsvTM%2Cib_RLTZp5PaLDM%2C_&usg=AI4_-kQPlWTH0IBwnwDkgs0CHd9rQ98-KQ&sa=X&ved=2ahUKEwixhOCc8KL2AhWXz4sKHRl9APYQjJkEegQIKBAC&biw=1396&bih=656&dpr=1.38#imgrc=0O3BlDBS0zbzHM Pozdrawiam. Marek
-
Ze względu na tarczę reklamową Sabre Jupiter uruchomiłem budzik z poprzedniego postu. Data produkcji II/76.
-
Obudowa marmurowa tego chodzika jest uproszczona wersją chodzika GF w marmurze. więcej w wątku założonym w 2016 r.: Polski chodzik GF w marmurze dodany przez spoxx2006, 17 Lutego 2016 w ZEGARY GF Polski zegar
-
Chodzik w oprawie marmurowej. Naprawiony w 1937 r., Producent nieznany. Po edycji: Na podstawie porównania z polskim GF, okazało się, że to wyrób warszawskiej firmy . Średnica mechanizmu 54 mm.
-
W ubiegłym tygodniu trafił mi się taki złom Poltika, dosłownie na części,(fot. 1 -5) . Wstępne oględziny, to tylko szkło i nóżki oraz oprawa kominka od blokady. Po zdjęciu tylnej pokrywy okazało się jeszcze gorzej. Wstępna inspiracją jednak do oczyszczenia i ewentualnie uruchomienia okazała się dwustronna tarcza, z napisami Poltik i po drugiej stronie Sabre Jupiter. Na odwrotnej stronie, pod warstwą grzyba ukazał się tarcza przypuszczalnie z reklamą (fot.6-7). Z taką się wcześniej nie spotkałem. Po oczyszczeniu płyt okazało się , że budzik wyprodukowano w lutym 1976 r. Jest to najmłodszy mechanizm M 21, precyzyjnie datowany, jaki posiadam. Z pierwotnego mechanizmu pozostały płyty, koło zębate od budzenia i kotwica. Obudowę wykorzystałem do budzika z 1969 r., którego mechanizm naprawiłem kilka lat temu, (fot. 8 - 11). Ten z 1976 r. na razie będzie w takim stanie muzealnym. Do skompletowania całości wiele nie zostało. Zapewne rok 1976 był ostatnim, kiedy produkowano mechanizm M 21. Zastąpił go M 24, wzorowany na werku Junghansa. Płyta M 21 waży 23 gramy a płyta M 24 15 gram, (fot. 12-13.) Płyta licencyjnego Junghansa, produkowanego od ok. 1976 r. również waży ok. 15 gram, (fot.14). Dla partii 100 000 budzików na mosiądzu do produkcji płyt zaoszczędzono 1600 kg mosiądzu. Przy podanej ilości produkcji wg Z. Mrugalskiego ok. 1 500 000 rocznie w latach 1975 - 80, to na samych płytach zaoszczędzono 24 tony mosiądzu rocznie.
-
Zegar - nietypowy mechanizm do identyfikacji
Marek Szajerka odpowiedział laser59 → na temat → ZEGARY
Podobną konstrukcję ma mój Uhrenfabrik Laufamholz Köhler & Co. Obrazy dla tej firmy: https://www.google.com/search?rlz=1C1CHBD_plPL918PL918&sxsrf=APq-WBsgMtgP6MZ_K4jtQh9XRyD81AgO9A:1645511775286&source=univ&tbm=isch&q=Uhrenfabrik+Laufamholz+Köhler+%26+Co.&fir=vEFnND_22iA_oM%2Cl8NNOGrTyvl70M%2C_%3B52-EjwVIQG4nxM%2CoDxdZTHMb9uiTM%2C_%3BBJhpCuJbF7aZfM%2CN7zMkny8JOaidM%2C_%3BUp71YKqwdct5hM%2CUTXKktJSAchJPM%2C_%3BI-dOuko5_ZLb9M%2Crgyk-g-DpaGh1M%2C_%3BNR2dfJagBVg6mM%2Crgyk-g-DpaGh1M%2C_%3BqnZfBsMSetBNsM%2Cl8NNOGrTyvl70M%2C_%3ByCbtVy-p99D8CM%2Crgyk-g-DpaGh1M%2C_%3BirAn5UNPcMyf1M%2Crgyk-g-DpaGh1M%2C_%3BTmBiDhtH38vp4M%2Crgyk-g-DpaGh1M%2C_&usg=AI4_-kQdMrKOorh5GXttHlhEjXHnP2A_BQ&sa=X&ved=2ahUKEwiwtduG2ZL2AhVntIsKHZ1oCXEQjJkEegQIHxAC&biw=1396&bih=656&dpr=1.38#imgrc=_9wzN81EBbAFHM -
Daty i dokumenty: Łódzka Fabryka Zegarów Data powstania firmy pod tą nazwą: 15.09.1948 r. Źródło aktowe: https://www.infor.pl/akt-prawny/MPO.1948.083.0000856,metryka,zarzadzenie-ministra-przemyslu-i-handlu-wydane-w-porozumieniu-z-ministrem-skarbu-i-prezesem-centralnego-urzedu-planowania-o-utworzeniu-przedsiebiorstwa-panstwowego-pod-nazwa-lodzka-fabryka-zegarow.html W książce, s. 28: W 1949 r. fabryka zmieniła nazwę na Łódzka Fabryka Zegarów, która posługiwała się już nowym znakiem fabrycznym. Tu ciekawy tekst z Monitora Polskiego w sprawie Pieszyckiej Fabryki Zegarów, z 31.12.1949 r. Pokazuje on ówczesny bałagan administracyjny. W ciągu kilku miesięcy dwa wykluczające się rozporządzenia z różnych ministerstw w sprawie jednej fabryki. http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WMP19500260301/O/M19500301.pdf Centralne Biuro Konstrukcyjne nr 4 Powstało 15.09.1948 r. i działało do 31.12.1950 r. Źródło aktowe: http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WMP19480830862 Na s. 29 jest informacja, że przy CBK – 4, w l. 1949-50,. została wyodrębniona grupa konstruktorów. Te przykłady pokazują różnicę między źródłem aktowym a opisowym, do których zaliczają się opracowania książkowe.
-
Przede wszystkim książka jest opracowaniem a nie dosłownym tekstem źródłowym z kategorii dokumentów. Zazwyczaj mało kogo interesuje bibliografia, przypisy w danej pozycji. Warto to też czytać. Autor opracowania wiele szczegółów znał z autopsji. Znał środowisko projektantów zegarów. W uwagach końcowych , (s.99-100), Profesor Mrugalski wyjaśnił przyczyny luk w informacjach zawartych w Jego pracy. Po pół wieku mało kto pamiętał, że w Pieszycach na przełomie lat 40/50 produkowano budziki. Tylko osoby bezpośrednio zaangażowane w ten efemeryczny projekt. Rozdział pieszycki jest jakąś analogią do losu produkcji samochodu Mikrus.
-
Ładny egzemplarz. Gratuluję nabytku. W związku z tym, co napisał Profesor Z. Mrugalski o przejęciu produkcji tych budzików z Pieszyc do Łodzi w 1954 r., nasuwa mi się przypuszczenie, że te egzemplarze z łożyskami kamiennymi, same mechanizmy posiadające czterocyfrowe numery seryjne, wyprodukowano jeszcze w Pieszycach. W Łodzi wykończono produkt, dodając tarczę z logo Poltika. Zapewne analogiczna sytuacja nastąpiła w 1976 r. gdy pojawiły się Junghansy z logiem firmowym na płycie a na tarczy Mera-Poltik. To by wyjaśniało, dlaczego łódzkie budziki gabinetowe posiadają tak niskie numery seryjne, wg wiedzy książkowej od 1954 r. Gdyby przyjąć ciągłość numeracji dla fabryki w Łodzi, to budziki gabinetowe na wzorcu mechanizmu Petera byłyby nawet starsze od budzika B 80, z lat ok. 1947- 1950. Niskie numery seryjne mają zapewne związek z ich pierwotną produkcją w Pieszycach. W tej sytuacji, egzemplarz (mechanizm) pokazany przez Koleżankę Yodek (11.02.) na 6 kamieniach, pochodzi z zasobów przejętych z Pieszyc. Budzik B 80 wyprodukowano wcześniej, aniżeli powstało Centralne Biuro Konstrukcyjne 4, w którym opracowano wspomniany budzik gabinetowy.. mechanizm, pokazany przez Kolegę tomaszwr ma numer 25 283 i jest już bez kamieni, czyli w całości wyprodukowany w Łodzi, po uproszczeniu konstrukcyjnym. Ten numer może wskazywać, że konkretne modele posiadały własne numery seryjne. Przykładowo Zuch, z lat 50., ponownie posiada numer sześciocyfrowy, jak budzik B 80 w latach 40. Numery seryjne przestano wybijać ok. 1961 r. Jest to ważna wskazówka, by datować te budziki na lata 50. Przykład numeru Nr 275132
-
Bardzo ładny stan. Gratuluję i pozdrawiam. Marek
-
Nawiązując jeszcze do budzików gabinetowych. Obecnie zarówno te na wzorcu Petera i Junghansa, są od strony kolekcjonerskiej cenne i poszukiwane. Na różnego rodzaju giełdach łatwo rozpoznać model po tylnym dekielku. Jak koła napędowe są po lewej stronie balansu, czyli na cięciwie, to jest starszy model za Peterem. Natomiast gdy koła są po przeciwnych stronach, na osi symetrii, to model młodszy, wzorowany na Junghansie. W latach 60 obydwa modele były produkowane równocześnie. W książce Profesora Z. Mrugalskiego mechanizm ten został omyłkowo potraktowany, jako wersja oszczędnościowa modelu na licencji Junghansa, produkowanego od 1976 r. Por. ryc. 3.18, s. 38 oraz rys. 3.19. Numeracja fotografii mogłaby mylnie sugerować, że jest młodszy, do tego mniejsze wymiary oraz określenie: Inna wersja "oszczędnościowego" mechanizmu budzika produkowanego w latach 80. [...]. Za bezpośrednim, pozornie pokrewieństwem obu mechanizmów na zamieszczonych w książce fotografiach mogą przemawiać koła z perforacja i blaszką dociskową do blokady podczas nakręcania. Te blaszki w modelu za Junghansem pojawiły się późno, w 2 połowie lat 70, gdy zakupiono licencję Junghansa. Pierwotnie były koła mosiężne, z blokadą na sprężynkę, tak jak w dużych blaszanych Poltikach, np. w Zuchach. Widać to na zdjęciu 5. Niewątpliwie ten z Rys.3.19. jest oszczędnościowy, ponieważ zrezygnowano z mosiężnych kół napędowych chodu i bicia. Zdjęcia 1 - 2. Wzór za Peterem. 3 - 5. Wzór za Junghansem. 6-8. Budzik z kołami blaszanymi.
-
Zgromadzony przez Koleżeństwo materiał źródłowy w postaci konkretnych egzemplarzy pozwala poszerzyć wiedzę o polskich powojennych budzikach. Za punkt wyjścia służy książka Profesora Zdzisława Mrugalskiego, Przemysł Zegarowy w Polsce, wydana w 2010 r., rozdział 3.2. Łódzka Fabryka Zegarów, s.26 - 47. Na Naszym forum zwróciliśmy baczniejszą uwagę na numerację fabryczną. Ta numeracja stoi w sprzeczności z informacjami zawartymi w książce. Dotyczy to szczególnie najnowszego nabytku Koleżanki Yodek z 11 lutego wcześniej Kolegi Tomaszwr, (9 luty).Pokazali budzik gabinetowy z pełną płytą, na 6 kamieniach. Ten mechanizm odpowiada informacji ze s. 31. Ważne również są zdjęcia Kol. Hecke. W 1954 r. Zakład otrzymał polecenie przejęcia produkcji niezbyt udanego „budzika gabinetowego” – Pieszyckiej Fabryki Zegarów. Konstrukcja tego budzika została opracowana w CBK -4. Z wielkimi trudnościami, po wprowadzeniu pewnych uproszczeń w konstrukcji, produkcję te uruchomiono (rys. 3.8), jednak jakość tych budzików była dość niska i powodowała duża liczbę reklamacji. Zarządzenie Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 15 września 1948 r. wydane w porozumieniu z Ministrem Skarbu i Prezesem Centralnego Urzędu Planowania o utworzeniu przedsiębiorstwa państwowego pod nazwą Centralne Biuro Konstrukcyjne nr 4. http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WMP19480830862 Biuro działało do 31 grudnia 1950 Na rys. 3.8., s.31 jest podpis: Jedna z wersji budzika „gabinetowego” BG -59 (fot. autora). Wg ulotki reklamowej to model BG 54 W oparciu o przedstawione egzemplarze B 54 można napisać, że to uproszczenie polegało zapewne głównie na likwidacji łożysk z kamieni. Budziki te posiadają czterocyfrową numerację. Czterocyfrowa numeracja, pełna płyta koresponduje z budzikami B 80, które też przed powołaniem Łódzkiej Fabryki Zegarów posiadały pełną płytę a następnie płyty ażurowe. Mechanizm B 54 był wzorowany na werkach firmy Peter. Ciekawostką jest koło od budzenia, które zazębia się zębnikiem nabitym na oś minutową. Podobnie jak w budzikach Thiel, koło bez zębnika i zębnik na osi minutowej są pod płytą. Powszechne jest natomiast umieszczenie tego koła razem z zębnikiem na płycie pod tarczą. W mechanizmach Ruhli zrezygnowano z rozwiązania w Thiel. Nie ma tego rozwiązania w budzikach Junghansa. Do porównań może służyć Georga Jacoba oraz https://www.dg-chrono.de/uhrenwissen/weckerwerksverzeichnis/ Można chyba napisać w latach 50-60 łódzkie budziki gabinetowe opierały się na wzorcu Petera. Natomiast w latach 70 na wzorcu Junghansa, od 1976 r. oficjalnie na jego licencji. Co do początków produkcji powojennej polskich budzików, zapewne wiele istotnych informacji uległo bezpowrotnemu zatraceniu. Niewątpliwie pokazane numery seryjne kłócą się z ustaleniami książkowymi. Na s. 99. Uwagi końcowe Profesor Z. Mrugalski napisał: Autor niniejszego opracowania miał więc niemałe trudności ze zgromadzeniem do rozdziału 3 i 4 ilustracji dokumentujących rozwój polskiego przemysłu zegarowego. Tylko kilkanaście zdjęć z wyrobami produkowanymi w zakładach MERA – POLTIK zdołał dostarczyć mgr inż. Jana Wojda – były główny konstruktor tej fabryki, a z wyrobami zakładów ZMP BŁONIE mgr inż. Jerzy Bezpałko, również b. główny konstruktor tych zakładów, natomiast większość z pozostałych zdjęć, wykonana przez autora przedstawia zegary i inne wyroby, jakie zachowały się w jego zbiorach. Na bazie zgromadzonego tu materiału można napisać, że pucharkowy budzik Kol. Yodek pochodzi najpóźniej z ok. 1954 r. Na zdjęciach przykłady werków Petera.
-
Wczorajszy nabytek: Peter. Niestety ma wymontowaną pozytywkę. Nie widać również, by tam była baletnica. Mosiężna blaszka nie posiada od środka śladów wtórnego montowania. W wersjach z baletnicą, z takiej blaszki jest od środka obudowana "scena". Bez baletnicy widziałem taki budzik, gdzie zamiast blaszki jest materiał z płótna, jak w głośnikach radiowych.
-
Na s. 38 i 39 , rys. 3.18 i rys. 321 jest ten sam mechanizm W 786. Na s. 28, przypis. 41, Profesor Z. Mrugalski o budziku B 80 napisał: Liczba 80 oznaczała średnicę mechanizmu ( w mm). Są to kody techniczne, międzynarodowe, których Polacy nie wymyślili. Dlatego na tej podstawie napisałem, że kody na płytach Junghansa nie odnoszą się do daty produkcji. Są to informacje katalogowe dla zegarmistrzów. W 786 był wzorowany na przedwojennym W 231. Tamten miał płytę o szerokości 56 mm. Rozstawy otworów łożysk W 786 zasadniczo pokrywają się z płytą W 250 z okresu międzywojennego. Tylko, że 250 posiada większy rozstaw płyt. Taka jest geneza W 786 od W 231 poprzez W 250. W W 250 miniaturyzacji szczególnie uległ regulator. Co do mojego zdania odnośnie wieku Autora. Jest to tylko mój szacunek dla wspaniałości umysłu ś. p. Profesora Zdzisława Mrugalskiego. W 250: 53 mm x 56-57 mm Na zdjęciach W 231, (po lewej ) i W 250.
-
Jest coś takiego, jak chochliki drukarskie. Bardzo często autor pracy nie ma na to żadnego wpływu. Przez wiele lat uczestniczyłem w wydawaniu periodyku naukowego i dla mnie rozbieżność podpisu pod ilustracją to nie nowina. Dawniej dodawano powszechnie dodatkowe karty Erraty do publikacji. Jak jest teraz, się nie wypowiadam. Już w tym nie uczestniczę. I jeszcze jedno. Ś.p. Profesor Zdzisław Mrugalski napisał tę pracę w wieku ok. 80 lat. Podziwiajmy bystrość umysłu Autora w tym wieku. Ciekawe, w jakim stanie umysłu będzie osoba krytykująca tę książkę, gdy osiągnie ten wiek a może go już osiągnęła? Życzę Autorowi 100 lat przy takiej jasności umysłu.
-
Odsyłam do książki: Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce. Dodałem zdjęcia mechanizmów z suwmiarką, by pokazać zgodność podanych cyfr z rozmiarami mechanizmu.
-
Proponuje odwiedzić sklep motoryzacyjny i kupić dwuskładnikowy klej do silników za kilkanaście złotych.
