Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Swój pogląd na ten temat zweryfikowałem w wątku Polskie Budziki, post z 9 lutego, s. 7. Na tym polegają rzetelne badania historyczne. Jeśli w przypadku jakiegoś zagadnienia pojawiają się inne dowody, argumenty, pogląd powinien zostać zweryfikowany. Pozdrawiam. Marek
  2. U Kolegi pierwszy w kolekcji, ale i chyba najstarszy w tym wątku Polskie Budziki, biorąc pod uwagę kształt obudowy? Dla porównania mój budzik z ok 1908 r., będący pamiątką rodzinną, stąd znany rok zakupu. Otrzymała go siostra mojego dziadka w dzieciństwie. Jego historię opowiedziała osobiście członkom rodziny. Ten budzik, w tym wątku, wykorzystałem jak punkt wyjścia w datacji GF. Jestem pewny jego oryginalności. W przypadku obudowy z ok. 1908 r., wzór przetrwał do końca firmy w 1944 r. Ze względu na kształt młoteczka, trudno werk dopasować do obudowy np. Junghansa. Trzeba byłoby naginać np. drucik, poszerzać otwór. Gratuluję wspaniałego eksponatu i pozdrawiam. Marek
  3. Wg Profesora Mrugalskiego cyfra 54 oznacza średnicę mechanizmu, 54 mm. Również nie dysponuję kompletnym takim budzikiem. Mam tylko płytę z tarczą i wskazówkami. Niedawno na forum dyskutowaliśmy o oznaczeniach Junghansa: A ...., B..... Okazuje się, że oznaczenia te mają związek z rozmiarami płyt, rozstawem między nim a nie datami. Dotyczy to również Poltików M 212. Rozstaw płyt w budziku z V/69 to 21,2 mm. W następnych latach można się spotkać z oznaczenie dwucyfrowym, M 21. W przypadku Junghansa zasugerowałem się budzikiem na desce, który jest w katalogu z 1907 r. i ma oznaczenie B 07. Do tego jeszcze trzeba dodać, że w 1 poł. XX w. równolegle stosowano system metryczny i cale. Wiele dawnych budzików posiada gwinty calowe. Podana przez Kolegę tomaszwr ulotka reklamowa podaje ważne dane techniczne tego budzika.
  4. Gratulacje i podziękowanie za pokazanie unikalnych egzemplarzy. Te przykłady pokazują, że polski start w przemyśle zegarmistrzowskim po II wojnie światowej był z wysokiej półki, sekcja regulatora na 6 kamieniach. Na zdjęciach widać ładnie łożyska dla koła balansowego, kotwicy, koła wychwytowego. I to co napisał wcześniej Kolega mechanik, mieliśmy dobre projekty, które zaniechano. Zaczęło się od rezygnacji precyzyjnych łożysk.
  5. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Mój ośmiodniowy do tego działu absolutnie się nie nadaje. Nie ma sekcji budzenia. Pokazuje go ze względu na identyczny wzór wskazówek.
  6. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie zauważyłem umlaut. Przepraszam.
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nadruk bardzo ciekawy, w swobodnym tłumaczeniu; Junghans qualitas (łac., właściwość, jakość, przymiot) - Wecker (niem. budzik). Ciekawe połączenie języka łacińskiego z językiem niemieckim. W przypadku mojego kareciaka z chińskim. Na płycie nie ma indeksów, o których dysutujemy.
  8. Polski przemysł zegarmistrzowski wg planów z Moskwy, w ramach RWPG, miał być zlikwidowany w latach 60. Wytyczne zostały częściowo zrealizowane, przykład fabryki w Błoniach. Poltika uratowała produkcja zegarów do samochodów. Po likwidacji rodzimych konstrukcji, sięgnięto w okresie gierkowskim po licencje. Okres gomułkowski to okres stagnacji myśli technologicznej. Stara kadra wymierała a nowa sięgnęła po licencje. Pozdrawiam. Marek
  9. W 2022 roku widać, że inicjatywa Kolegi założenia wątku Polskie Budziki była strzałem w dziesiątkę. Chyba nikt z Nas nie zdawał sobie sprawy ani z bogactwa wzornictwa, ani z tego, że w swojej klasie budzików popularnych były jednym z najlepszych w Europie i do tego przez ok. 30 lat produkowano w Polsce budziki Junghans, w pełnym asortymencie tej firmy, przy jednoczesnym zaniechaniu produkcji w Niemczech.. W okresie produkcji była to tajemnica handlowa. Teraz jest to fakt historyczny i powód do dumy. Dziękuje i pozdrawiam. Marek
  10. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W nawiązaniu do tej obszernej dyskusji. Mechanizm w moim posiadaniu jest identyczny. Tylko nie ma tylu indeksów. W katalogu Jacoba pozycja nr 415 31. Części niedostępne już w 1943 r. Proponuję rozwiązanie znane z filatelistyki. Płyta z błędem (chochlikiem ). Poprawnie budzik kuchenny, w porcelanowej obudowie lub fajansowej, (to wie właściciel eksponatu), z pierwszej połowy 1925 r. Przy dwóch egzemplarzach można już coś konkretnego ustalić. Czy tarcza od niego nie wiem. Szpilki pasują idealnie, ale to jeszcze nie dowód. Kupiłem, jako złom zegarmistrzowski. Pozdrawiam dyskutantów. Marek
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie mam siebie za żaden autorytet. Polegam na zweryfikowane bibliografii, podanej na forum KMZ i Z. Datacja wg półroczy była już tu omawiana. Zachęca Pan do powrotu do gdybania w tej sprawie. Pozdrawiam. Marek
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Anonimowa dyskusja. Źródło nie jest wiarygodne. Polegam na źródłach pochodzących od firmy. Co do kwestionowanego modelu z 1952 r. Podobne produkowano i w 1954 r. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1954_03/1954_03_0049_grossuhr.pdf Dywagacje na angielskim portalu odnośnie odwrócenia cyfr nie mają potwierdzenia w katalogach Junghansa. W językach semickich czyta się od prawej do lewej. Inny przykład sugestii w przypadku budzika firmy Ruhla. Wydawałoby się, że te budziki Thiel są z wyglądu z lat 20. i 30. Pojawia się w katalogu Ruhli dopiero w 1952 r. a oficjalnie nazwy Thiel już nie było. To powinno dać do myślenia w przypadku negacji datacji wg półroczy. Pozdrawiam. Marek
  13. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    To nie moja działka, wiszące zegary. Takie zegary można odnaleźć w katalogu z l. 39/40. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1939-1940_04/1939-1940_04_0290_grossuhr.pdf dla 1942 r. nie ma tu katalogu, ale pamiętajmy, że to była wojna. Po drugie, pamiętajmy, że wyroby posiadają okres gwarancyjny i data produkcji lub numer seryjny powinna być podana przez szanująca się firmę. Pozdrawiam. Marek
  14. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dlatego podałem na bazie tabeli kodów. Nie ma w tej tabeli kodów dla budzików z literami A i B od wprowadzenia kodów do zakończenia produkcji w Niemczech, w latach 70. Odniosłem się dosłownie do postu Kolegi, który odebrałem jako dywagację: A52 to najprawdopodobniej jeden z osobliwych kodów roku 1926 - odsyłam do tabeli w podwieszonym temacie "Zanim zadasz...". Informacja jest precyzyjna. Mechanizm budzika z 1 połowy 1952 r. Pozdrawiam. Marek
  15. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Podałem link do ceramicznej obudowy, że takie produkowano wtedy. Natomiast odnośnie mechanizmu wiadomo z katalogu Jacoba, że był produkowany przed 1943 r. i wg niego części są niedostępne Nr 415 41. Wg listy werków Junghansa odnośnie budzików, lat 1903-1974,nie ma sygnatur z A i B. Od pozycji 28 systematycznie jest do 1974 r. W [Werk] W pojawiło się w pozycji 25, w 1923 r. Po tym względem jest sytuacja przejrzysta. Litery A i B, to pierwsze i drugie półrocze. Usuwając W i wstawiając domyślnie A a zostawiając cyfrę 52 dokonano by przekłamania. w postaci usunięcia J dla lat 1927 (J 40, poz. 17) i j 60 (poz.18). J 40 to lata 1927 - 1931; J 60 , lata 1925-1954. Wprowadzono by fikcyjne A 52 w lukę źródłową . Brakuje numerów od 41 do 59. Za: Junghans Werkeliste Wecker
  16. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Tego typu obudowy są w ofercie Junghansa np. w 1928 r. Natomiast A52 wskazuje na pierwszy kwartał 1952 r. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1928_02/1928_02_full.pdf Trzeba w tym przypadku zapoznać się z ofertą Junghansa zarówno w okresie międzywojennym, jak w latach 50, w Archiwum Cyfrowym.
  17. Słowa uznania dla Koleżeństwa, że kontynuujecie wątek polskich budzików. Budziki dziecięce, fabrycznie i amatorsko modyfikowane to bardzo ciekawy temat. Dla przykładu Bolek i Lolek koloryzowany dla celów dydaktycznych. Był na wyposażeniu jakiejś klasy. Budzik z 1977 r. Tarcza z Bolkiem i Lolkiem. Tarcza wtórnie kolorowana. Numer ewidencyjny 31 świadczy, że był na wyposażeniu jakiejś klasy. Niewykluczone, że pokazane egzemplarze przez Kolegę tomaszwr były wykonane celowo dla potrzeb szkół, przedszkoli. Pozdrawiam. Marek
  18. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Trochę inny wątek. Historia pojedynczego egzemplarza budzika Kienzle z 1936 r. Kilka lat temu nabyłem budzik z dedykacją: I nagroda w kategorii 250 cm. 21.06.1936. Ten budzik był inspiracją do napisania artykułu o sporcie motocyklowym w Grudziądzu. Przy okazji dowiedziałem się, że Polski Związek Motocyklowy założono w Grudziądzu we wrześniu 1926 r. https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/227352/edition/226215/content Intrygowała jednak data zawodów: 21.06. 1936 r. Obecnie wiadomo, że jest to I Nagroda w III Zjeździe Gwiaździstym Motocykli na Okęcie w dniu 21.06. 1936 r. http://luna.pwsz.legnica.edu.pl/integro/ici/recorddetail?id=oai%3Apolona.pl%3A71760632 Jako produkt firmy pokazywałem go już wcześniej. Obecnie ze względu na jego udokumentowana historię. Pozdrawiam. Marek
  19. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dzięki postowi Kolegi zidentyfikowałem mechanizm werku do kareciaka z jaskółką. Mechanizm na części kupiłem kiedyś na aukcji. Wzór płyty inny, ale wymiary identyczne. Przy opisie firmy akurat zdjęcie kareciaka. Pozdrawiam. Marek https://watch-wiki.org/index.php?title=Manufacture_d’horlogerie_de_Béthune
  20. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Niekoniecznie. Tarcze sekundnika i ustawiania godziny są nieuszkodzone. Inne też są lunetki pod szkłem. Po prostu taka jest wersja tarczy. Wskazówki też są inne.
  21. Chodzik reklamowy firmy produkującej zapewne kawę zbożową. Niemiecki producent jest nieznany. W identyfikacji, w jakimś stopniu pomocny jest katalog płyt budzików G. Jacoba z 1943 r. O tyle pomocny, że ten chodzik ma identyczny fragment płyty w sekcji regulatora. Druga połowa płyty, gdzie jest sekcja budzenia, ma charakter oszczędnościowy. Wymiary odpowiadają pozycji Nr 415 22, s. 33. Niestety firma jest nieznana. Pozwala to jednak na zawężenie z lat 30 do ok 1943 r. Fot 2-3 wykonane w trakcie naprawy.
  22. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Niestety nie mam do niej kluczyka a drzwiczki zamknięte. Okazuje się, że oprócz skobla w zamku , mają też dwa kły antywłamaniowe, przynitowane do drzwiczek. W celu dostania się do werku podważyłem tylną ściankę u góry i wysunąłem z zaczepów. Obecnie mam ściankę otwartą. Nie ma w tej skarbonce rynienki do spuszczania monet. Gdyby ktoś wrzucił monetę, mogłoby dojść do uszkodzenia mechanizmu budzika. Lepiej niech jest w takim stanie. Natomiast w celu wyjęcia mechanizmu trzeba odkręcić dwie blaszki mocujące od środka u góry. Następnie mechanizm przesunąć do przodu, by był w takiej pozycji jak ścianka na drugim zdjęciu. Potem odkręcić ramkę ze szkłem. Dopiero wtedy można wyjąć od tyłu cały mechanizm. Demontaż skarbonek jest dosyć skomplikowany. Przy tym trzeba pamiętać, że wskazówka do ustawiania godziny budzenia jest na stałe połączona z tarczą zegarową. Pozdrawiam. Marek
  23. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Uzupełnienie do poprzedniego postu. Porównując tarczę zegarową Kienzle z mojego postu z 3 stycznia, okazuje się, że ten werk był w skarbonce, jak ta widoczna na aukcji z 2018 r. Na trzecim zdjęciu założyłem pokrętło zrobione z zębatki, by móc podkręcić budzik. Teraz mogę uzupełnić o informację, że skarbonka miała kompletną sekcję budzenia z młoteczkiem i dwiema sprężynami. Przepraszam, że dopiero teraz to zauważyłem. Pozdrawiam. Marek
  24. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Zbiegiem okoliczności ponownie przy anonimowych do czasu budzikach Kienzle. W zasadzie to jest nie budzik ale skarbonka, w której wykorzystano, jak przypuszczam fragment sekcji budzenia. Mój egzemplarz, pozyskany w ubiegłym tygodniu, jest niekompletny pod tym względem. Te najciekawsze od strony konstrukcyjnej elementy zostały usunięte. Na zdjęciach z aukcji z września 2018 r. mogłem zobaczyć kompletny mechanizm. Ze zdjęć wnioskuję, że wrzucenie monety do skarbonki mogło nastąpić dopiero o ustawionej godzinie. Wówczas rozszerzała się rynienka, przez którą wpadały monety do pojemnika. Zdjęcia przedstawiają mój egzemplarz przed po renowacji. Starałem się dobrać kolor zbliżony do fabrycznego. Mechanizm Kienzle został zidentyfikowany na podstawie katalogu G. Jacoba z 1943 r. Nr 414 10, s. 29. Oznaczony jest gwiazdką, informującą o niedostępnych częściach Seria tych skarbonek była zapewne limitowana. Opisany egzemplarz ma numer 23 a wystawiony na aukcji w 2018 r. - 219. Ma on też usuniętą tabliczkę znamieniową. Można sie tylko domyślać , że ze względów rasistowskich. Właścicielami banku byli Żydzi. Strona aukcji z 2018 r.: https://archiwum.allegro.pl/oferta/zegar-skarbonka-i7562399643.html Skarbonka była reklama banku z Turyngii Wachenfeld & Gumprich Bankgeschaftt Na tylnej pokrywie wyryty rok i po lewej stronie słabo czytelne w pionie przypuszczalnie nazwisko. Informacja o banku: http://www.archive-in-thueringen.de/de/bestand/view/id/23360 Zdjęcia skarbonki przed, w trakcie i po renowacji. Spodu nie malowałem, by były uchwytne różnice między kolorami oryginalnym i po renowacji. Podobnie nie malowałem wnętrza skarbonki. Pozdrawiam. Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.