Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1174
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Zgromadzony przez Koleżeństwo materiał źródłowy w postaci konkretnych egzemplarzy pozwala poszerzyć wiedzę o polskich powojennych budzikach. Za punkt wyjścia służy książka Profesora Zdzisława Mrugalskiego, Przemysł Zegarowy w Polsce, wydana w 2010 r., rozdział 3.2. Łódzka Fabryka Zegarów, s.26 - 47. Na Naszym forum zwróciliśmy baczniejszą uwagę na numerację fabryczną. Ta numeracja stoi w sprzeczności z informacjami zawartymi w książce. Dotyczy to szczególnie najnowszego nabytku Koleżanki Yodek z 11 lutego wcześniej Kolegi Tomaszwr, (9 luty).Pokazali budzik gabinetowy z pełną płytą, na 6 kamieniach. Ten mechanizm odpowiada informacji ze s. 31. Ważne również są zdjęcia Kol. Hecke. W 1954 r. Zakład otrzymał polecenie przejęcia produkcji niezbyt udanego „budzika gabinetowego” – Pieszyckiej Fabryki Zegarów. Konstrukcja tego budzika została opracowana w CBK -4. Z wielkimi trudnościami, po wprowadzeniu pewnych uproszczeń w konstrukcji, produkcję te uruchomiono (rys. 3.8), jednak jakość tych budzików była dość niska i powodowała duża liczbę reklamacji. Zarządzenie Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 15 września 1948 r. wydane w porozumieniu z Ministrem Skarbu i Prezesem Centralnego Urzędu Planowania o utworzeniu przedsiębiorstwa państwowego pod nazwą Centralne Biuro Konstrukcyjne nr 4. http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WMP19480830862 Biuro działało do 31 grudnia 1950 Na rys. 3.8., s.31 jest podpis: Jedna z wersji budzika „gabinetowego” BG -59 (fot. autora). Wg ulotki reklamowej to model BG 54 W oparciu o przedstawione egzemplarze B 54 można napisać, że to uproszczenie polegało zapewne głównie na likwidacji łożysk z kamieni. Budziki te posiadają czterocyfrową numerację. Czterocyfrowa numeracja, pełna płyta koresponduje z budzikami B 80, które też przed powołaniem Łódzkiej Fabryki Zegarów posiadały pełną płytę a następnie płyty ażurowe. Mechanizm B 54 był wzorowany na werkach firmy Peter. Ciekawostką jest koło od budzenia, które zazębia się zębnikiem nabitym na oś minutową. Podobnie jak w budzikach Thiel, koło bez zębnika i zębnik na osi minutowej są pod płytą. Powszechne jest natomiast umieszczenie tego koła razem z zębnikiem na płycie pod tarczą. W mechanizmach Ruhli zrezygnowano z rozwiązania w Thiel. Nie ma tego rozwiązania w budzikach Junghansa. Do porównań może służyć Georga Jacoba oraz https://www.dg-chrono.de/uhrenwissen/weckerwerksverzeichnis/ Można chyba napisać w latach 50-60 łódzkie budziki gabinetowe opierały się na wzorcu Petera. Natomiast w latach 70 na wzorcu Junghansa, od 1976 r. oficjalnie na jego licencji. Co do początków produkcji powojennej polskich budzików, zapewne wiele istotnych informacji uległo bezpowrotnemu zatraceniu. Niewątpliwie pokazane numery seryjne kłócą się z ustaleniami książkowymi. Na s. 99. Uwagi końcowe Profesor Z. Mrugalski napisał: Autor niniejszego opracowania miał więc niemałe trudności ze zgromadzeniem do rozdziału 3 i 4 ilustracji dokumentujących rozwój polskiego przemysłu zegarowego. Tylko kilkanaście zdjęć z wyrobami produkowanymi w zakładach MERA – POLTIK zdołał dostarczyć mgr inż. Jana Wojda – były główny konstruktor tej fabryki, a z wyrobami zakładów ZMP BŁONIE mgr inż. Jerzy Bezpałko, również b. główny konstruktor tych zakładów, natomiast większość z pozostałych zdjęć, wykonana przez autora przedstawia zegary i inne wyroby, jakie zachowały się w jego zbiorach. Na bazie zgromadzonego tu materiału można napisać, że pucharkowy budzik Kol. Yodek pochodzi najpóźniej z ok. 1954 r. Na zdjęciach przykłady werków Petera.
  2. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Wczorajszy nabytek: Peter. Niestety ma wymontowaną pozytywkę. Nie widać również, by tam była baletnica. Mosiężna blaszka nie posiada od środka śladów wtórnego montowania. W wersjach z baletnicą, z takiej blaszki jest od środka obudowana "scena". Bez baletnicy widziałem taki budzik, gdzie zamiast blaszki jest materiał z płótna, jak w głośnikach radiowych.
  3. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Na s. 38 i 39 , rys. 3.18 i rys. 321 jest ten sam mechanizm W 786. Na s. 28, przypis. 41, Profesor Z. Mrugalski o budziku B 80 napisał: Liczba 80 oznaczała średnicę mechanizmu ( w mm). Są to kody techniczne, międzynarodowe, których Polacy nie wymyślili. Dlatego na tej podstawie napisałem, że kody na płytach Junghansa nie odnoszą się do daty produkcji. Są to informacje katalogowe dla zegarmistrzów. W 786 był wzorowany na przedwojennym W 231. Tamten miał płytę o szerokości 56 mm. Rozstawy otworów łożysk W 786 zasadniczo pokrywają się z płytą W 250 z okresu międzywojennego. Tylko, że 250 posiada większy rozstaw płyt. Taka jest geneza W 786 od W 231 poprzez W 250. W W 250 miniaturyzacji szczególnie uległ regulator. Co do mojego zdania odnośnie wieku Autora. Jest to tylko mój szacunek dla wspaniałości umysłu ś. p. Profesora Zdzisława Mrugalskiego. W 250: 53 mm x 56-57 mm Na zdjęciach W 231, (po lewej ) i W 250.
  4. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jest coś takiego, jak chochliki drukarskie. Bardzo często autor pracy nie ma na to żadnego wpływu. Przez wiele lat uczestniczyłem w wydawaniu periodyku naukowego i dla mnie rozbieżność podpisu pod ilustracją to nie nowina. Dawniej dodawano powszechnie dodatkowe karty Erraty do publikacji. Jak jest teraz, się nie wypowiadam. Już w tym nie uczestniczę. I jeszcze jedno. Ś.p. Profesor Zdzisław Mrugalski napisał tę pracę w wieku ok. 80 lat. Podziwiajmy bystrość umysłu Autora w tym wieku. Ciekawe, w jakim stanie umysłu będzie osoba krytykująca tę książkę, gdy osiągnie ten wiek a może go już osiągnęła? Życzę Autorowi 100 lat przy takiej jasności umysłu.
  5. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Odsyłam do książki: Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce. Dodałem zdjęcia mechanizmów z suwmiarką, by pokazać zgodność podanych cyfr z rozmiarami mechanizmu.
  6. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Proponuje odwiedzić sklep motoryzacyjny i kupić dwuskładnikowy klej do silników za kilkanaście złotych.
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Swój pogląd na ten temat zweryfikowałem w wątku Polskie Budziki, post z 9 lutego, s. 7. Na tym polegają rzetelne badania historyczne. Jeśli w przypadku jakiegoś zagadnienia pojawiają się inne dowody, argumenty, pogląd powinien zostać zweryfikowany. Pozdrawiam. Marek
  8. U Kolegi pierwszy w kolekcji, ale i chyba najstarszy w tym wątku Polskie Budziki, biorąc pod uwagę kształt obudowy? Dla porównania mój budzik z ok 1908 r., będący pamiątką rodzinną, stąd znany rok zakupu. Otrzymała go siostra mojego dziadka w dzieciństwie. Jego historię opowiedziała osobiście członkom rodziny. Ten budzik, w tym wątku, wykorzystałem jak punkt wyjścia w datacji GF. Jestem pewny jego oryginalności. W przypadku obudowy z ok. 1908 r., wzór przetrwał do końca firmy w 1944 r. Ze względu na kształt młoteczka, trudno werk dopasować do obudowy np. Junghansa. Trzeba byłoby naginać np. drucik, poszerzać otwór. Gratuluję wspaniałego eksponatu i pozdrawiam. Marek
  9. Wg Profesora Mrugalskiego cyfra 54 oznacza średnicę mechanizmu, 54 mm. Również nie dysponuję kompletnym takim budzikiem. Mam tylko płytę z tarczą i wskazówkami. Niedawno na forum dyskutowaliśmy o oznaczeniach Junghansa: A ...., B..... Okazuje się, że oznaczenia te mają związek z rozmiarami płyt, rozstawem między nim a nie datami. Dotyczy to również Poltików M 212. Rozstaw płyt w budziku z V/69 to 21,2 mm. W następnych latach można się spotkać z oznaczenie dwucyfrowym, M 21. W przypadku Junghansa zasugerowałem się budzikiem na desce, który jest w katalogu z 1907 r. i ma oznaczenie B 07. Do tego jeszcze trzeba dodać, że w 1 poł. XX w. równolegle stosowano system metryczny i cale. Wiele dawnych budzików posiada gwinty calowe. Podana przez Kolegę tomaszwr ulotka reklamowa podaje ważne dane techniczne tego budzika.
  10. Gratulacje i podziękowanie za pokazanie unikalnych egzemplarzy. Te przykłady pokazują, że polski start w przemyśle zegarmistrzowskim po II wojnie światowej był z wysokiej półki, sekcja regulatora na 6 kamieniach. Na zdjęciach widać ładnie łożyska dla koła balansowego, kotwicy, koła wychwytowego. I to co napisał wcześniej Kolega mechanik, mieliśmy dobre projekty, które zaniechano. Zaczęło się od rezygnacji precyzyjnych łożysk.
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Mój ośmiodniowy do tego działu absolutnie się nie nadaje. Nie ma sekcji budzenia. Pokazuje go ze względu na identyczny wzór wskazówek.
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie zauważyłem umlaut. Przepraszam.
  13. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nadruk bardzo ciekawy, w swobodnym tłumaczeniu; Junghans qualitas (łac., właściwość, jakość, przymiot) - Wecker (niem. budzik). Ciekawe połączenie języka łacińskiego z językiem niemieckim. W przypadku mojego kareciaka z chińskim. Na płycie nie ma indeksów, o których dysutujemy.
  14. Polski przemysł zegarmistrzowski wg planów z Moskwy, w ramach RWPG, miał być zlikwidowany w latach 60. Wytyczne zostały częściowo zrealizowane, przykład fabryki w Błoniach. Poltika uratowała produkcja zegarów do samochodów. Po likwidacji rodzimych konstrukcji, sięgnięto w okresie gierkowskim po licencje. Okres gomułkowski to okres stagnacji myśli technologicznej. Stara kadra wymierała a nowa sięgnęła po licencje. Pozdrawiam. Marek
  15. W 2022 roku widać, że inicjatywa Kolegi założenia wątku Polskie Budziki była strzałem w dziesiątkę. Chyba nikt z Nas nie zdawał sobie sprawy ani z bogactwa wzornictwa, ani z tego, że w swojej klasie budzików popularnych były jednym z najlepszych w Europie i do tego przez ok. 30 lat produkowano w Polsce budziki Junghans, w pełnym asortymencie tej firmy, przy jednoczesnym zaniechaniu produkcji w Niemczech.. W okresie produkcji była to tajemnica handlowa. Teraz jest to fakt historyczny i powód do dumy. Dziękuje i pozdrawiam. Marek
  16. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W nawiązaniu do tej obszernej dyskusji. Mechanizm w moim posiadaniu jest identyczny. Tylko nie ma tylu indeksów. W katalogu Jacoba pozycja nr 415 31. Części niedostępne już w 1943 r. Proponuję rozwiązanie znane z filatelistyki. Płyta z błędem (chochlikiem ). Poprawnie budzik kuchenny, w porcelanowej obudowie lub fajansowej, (to wie właściciel eksponatu), z pierwszej połowy 1925 r. Przy dwóch egzemplarzach można już coś konkretnego ustalić. Czy tarcza od niego nie wiem. Szpilki pasują idealnie, ale to jeszcze nie dowód. Kupiłem, jako złom zegarmistrzowski. Pozdrawiam dyskutantów. Marek
  17. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie mam siebie za żaden autorytet. Polegam na zweryfikowane bibliografii, podanej na forum KMZ i Z. Datacja wg półroczy była już tu omawiana. Zachęca Pan do powrotu do gdybania w tej sprawie. Pozdrawiam. Marek
  18. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Anonimowa dyskusja. Źródło nie jest wiarygodne. Polegam na źródłach pochodzących od firmy. Co do kwestionowanego modelu z 1952 r. Podobne produkowano i w 1954 r. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1954_03/1954_03_0049_grossuhr.pdf Dywagacje na angielskim portalu odnośnie odwrócenia cyfr nie mają potwierdzenia w katalogach Junghansa. W językach semickich czyta się od prawej do lewej. Inny przykład sugestii w przypadku budzika firmy Ruhla. Wydawałoby się, że te budziki Thiel są z wyglądu z lat 20. i 30. Pojawia się w katalogu Ruhli dopiero w 1952 r. a oficjalnie nazwy Thiel już nie było. To powinno dać do myślenia w przypadku negacji datacji wg półroczy. Pozdrawiam. Marek
  19. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    To nie moja działka, wiszące zegary. Takie zegary można odnaleźć w katalogu z l. 39/40. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1939-1940_04/1939-1940_04_0290_grossuhr.pdf dla 1942 r. nie ma tu katalogu, ale pamiętajmy, że to była wojna. Po drugie, pamiętajmy, że wyroby posiadają okres gwarancyjny i data produkcji lub numer seryjny powinna być podana przez szanująca się firmę. Pozdrawiam. Marek
  20. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dlatego podałem na bazie tabeli kodów. Nie ma w tej tabeli kodów dla budzików z literami A i B od wprowadzenia kodów do zakończenia produkcji w Niemczech, w latach 70. Odniosłem się dosłownie do postu Kolegi, który odebrałem jako dywagację: A52 to najprawdopodobniej jeden z osobliwych kodów roku 1926 - odsyłam do tabeli w podwieszonym temacie "Zanim zadasz...". Informacja jest precyzyjna. Mechanizm budzika z 1 połowy 1952 r. Pozdrawiam. Marek
  21. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Podałem link do ceramicznej obudowy, że takie produkowano wtedy. Natomiast odnośnie mechanizmu wiadomo z katalogu Jacoba, że był produkowany przed 1943 r. i wg niego części są niedostępne Nr 415 41. Wg listy werków Junghansa odnośnie budzików, lat 1903-1974,nie ma sygnatur z A i B. Od pozycji 28 systematycznie jest do 1974 r. W [Werk] W pojawiło się w pozycji 25, w 1923 r. Po tym względem jest sytuacja przejrzysta. Litery A i B, to pierwsze i drugie półrocze. Usuwając W i wstawiając domyślnie A a zostawiając cyfrę 52 dokonano by przekłamania. w postaci usunięcia J dla lat 1927 (J 40, poz. 17) i j 60 (poz.18). J 40 to lata 1927 - 1931; J 60 , lata 1925-1954. Wprowadzono by fikcyjne A 52 w lukę źródłową . Brakuje numerów od 41 do 59. Za: Junghans Werkeliste Wecker
  22. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Tego typu obudowy są w ofercie Junghansa np. w 1928 r. Natomiast A52 wskazuje na pierwszy kwartał 1952 r. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1928_02/1928_02_full.pdf Trzeba w tym przypadku zapoznać się z ofertą Junghansa zarówno w okresie międzywojennym, jak w latach 50, w Archiwum Cyfrowym.
  23. Słowa uznania dla Koleżeństwa, że kontynuujecie wątek polskich budzików. Budziki dziecięce, fabrycznie i amatorsko modyfikowane to bardzo ciekawy temat. Dla przykładu Bolek i Lolek koloryzowany dla celów dydaktycznych. Był na wyposażeniu jakiejś klasy. Budzik z 1977 r. Tarcza z Bolkiem i Lolkiem. Tarcza wtórnie kolorowana. Numer ewidencyjny 31 świadczy, że był na wyposażeniu jakiejś klasy. Niewykluczone, że pokazane egzemplarze przez Kolegę tomaszwr były wykonane celowo dla potrzeb szkół, przedszkoli. Pozdrawiam. Marek
  24. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Trochę inny wątek. Historia pojedynczego egzemplarza budzika Kienzle z 1936 r. Kilka lat temu nabyłem budzik z dedykacją: I nagroda w kategorii 250 cm. 21.06.1936. Ten budzik był inspiracją do napisania artykułu o sporcie motocyklowym w Grudziądzu. Przy okazji dowiedziałem się, że Polski Związek Motocyklowy założono w Grudziądzu we wrześniu 1926 r. https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/227352/edition/226215/content Intrygowała jednak data zawodów: 21.06. 1936 r. Obecnie wiadomo, że jest to I Nagroda w III Zjeździe Gwiaździstym Motocykli na Okęcie w dniu 21.06. 1936 r. http://luna.pwsz.legnica.edu.pl/integro/ici/recorddetail?id=oai%3Apolona.pl%3A71760632 Jako produkt firmy pokazywałem go już wcześniej. Obecnie ze względu na jego udokumentowana historię. Pozdrawiam. Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.