Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Zarie: podróżna bez sekundnika i z sekundnikiem
  2. Ciekawa, indywidualna historia. Ten zapis może sugerować wtórny zakup za 2 zł i 50 gr. Logo z dużym G może wskazywać na produkt sprzed 1914 r. Pozdrawiam. Marek
  3. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Panie Romanie, jarmark będzie w czerwcu, szczegóły, to do Prezesa Stowarzyszenia Witolda 56. W przypadku tego hobby, nigdy nie wystąpię w roli autorytetu i eksperta. Tylko podpatrzyłem niektóre tajniki tego fascynującego zawodu. W tym tygodniu zaszedłem do znajomego zegarmistrza. Wcześniej zapytałem o koło zębate do Mera - Poltik z lat 90. a otrzymałem gratis kilka kilogramów budzików i części. Wśród nich był Witjaz, chyba z drugiego kwartału 2006 r. ( na płycie 206), z budzeniem wstępnym. Nie spotkałem się z Witjazami z czasów ZSRR, by miały tę funkcję. Ta plastykowa nakrętka z gwintem już była, jak otrzymałem budzik. Co do dyskusji, atmosfera na tym Forum jest bardzo sympatyczna, dla mnie to codzienna lektura. Bardzo się tu odpoczywa od bombardowań bieżącej polityki. Sympatyczna jest tu globalizacja tak zalogowanych użytkowników, jak i wyrobów zegarmistrzowskich. Pozdrawiam. Marek.
  4. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Bardzo ładne eksponaty i ciekawa aranżacja. Gratuluję. Marek P.s. Kolego Romanie , nie identyfikuje się z Toruniem, nie napisałem prac naukowych o budzikach , nie miałem kilku wystaw tylko jedna okolicznościową i to z uzupełnieniem innych kolekcjonerów oraz Muzeum w Grudziądzu. Artykuły w biuletynach nie spełniają wymogów publikacji naukowych. To tylko materiały przyczynkarskie, które kogoś mogą zachęcić do napisania pracy naukowej. Czy podanie wyuczonego i wykonywanego kiedyś zawodu jest chwaleniem się Uważam, że nie. Z racji doświadczenia zawodowego stwierdzam, że w programach nauczania brakuje właśnie takich zagadnień z historii przemysł, zalet kolekcjonerstwa.
  5. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dziś trafił mi się ciekawy egzemplarz Ruhli. W katalogu firmy umieszczony w 1971 r. Katalog wydany w 1971 r. nie oddaje specyfiki tego modelu. Dla porównania z tarczą drukowaną https://www.uhrentradition-ruhla.de/pdf/Normalwecker Kaliber 6, 69-67.pdf
  6. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    I o to chodzi. Pozdrawiam. Marek
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dziękuję za informacje. Co do mycia, czy jesteście Panowie pewni, że np. z budzikami tak pedantycznie bawią się wszyscy profesjonalni zegarmistrzowie? By wykonać idealnie tę czynność, trzeba by mieć zegarmistrzowską czyszczarkę wirnikową. Do tego stadium napraw nie doszedłem i nie dojdę z różnych powodów. Pozdrawiam. Marek
  8. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Traktuje go jako zakonserwowany eksponat tej firmy, dosyć kompletny, konkretnie datowany. Takiego modelu nie miałem. Faktycznie budzik pochodzi sobie kilka- kilkanaście minut raz w roku. W ubiegłym tygodniu kupiłem też budzik Kienzle Junior. Kiedy go uruchomię nie wiem. Ze złomowiska nie był. Raczej dawcą u zegarmistrza. Brakuje wielu elementów, w tym kotwicy, koła wychwytowego. Poza kołem budzenia brakuje pozostałych elementów sekcji budzenia. Na Forum znalazłem informację, że jest w katalogu Kienzle z 1939 r. Za cenne uwagi dziękuję i pozdrawiam. Marek
  9. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Były tylko metalowe, części, dlatego zrezygnowałem z demontażu płyt z powodu, o którym napisałem wcześniej. Przy demontażu zawsze można coś przypadkowo uszkodzić. Wystarczyło, że wskazówka od budzenia była całkowicie zżarta przez rdzę. Czasami można przedobrzyć. Wystarczająco wykąpał się, chodząc w nafcie i benzynie. Pozdrawiam. Marek
  10. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jak jesteśmy przy wojennych Junghansach, to werk tego budzika jest z tego samego miesiąca i roku, który kiedyś pokazywałem na Forum. Również inna osobliwa ciekawostka z Junghansem naprawianym w 1945 r. Osoba naprawiająca budzik w 1945 roku pod tarczą, jako swój znak rozpoznawczy narysowała Gwiazdę Dawida. Został tak schowany, że tylko przy demontażu można to zobaczyć. Budzik jest ze stycznia 1938 r. Zestawienie wymowne: 1945 r., niemiecki budzik Junghans i Gwiazda Dawida
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dziękuję. Widząc, że, jak już pisałem, sprężyna chodu skręcona jest maksymalnie, wariant wyjęcia kotwicy mógł sie skończyć uszkodzeniem kołków, itp. Dlatego wybrałem wariant przesuwania palcami koła pośredniego po lewej stronie, zaznaczonego strzałką. Mnie się nic nie stało. Jednak po czasie, lepiej taka operacje przeprowadzić pęsetą, chwytając szprychy.
  12. Nie pamiętam teraz dokładnie wymiarów wysokości. W Grudziądzu pierwotnie bloki były zawieszone krokwi. Gdy 30 lat temu zauważyliśmy rozszczepienia, wykonana została metalowa szubienica, przymocowana do ściany . Ciężarki schodzą poniżej podłogi pomieszczenia, w którym jest zegar. Dosłownie opadają na sklepienie budynku. O ile pamiętam, to ten zegar podkręca się dwa razy w tygodniu.
  13. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Junghans z lutego 1940 r., znaleziony w ubiegłym tygodniu na złomowisku. Po takich przejściach werk zachował się w bardzo dobrym stanie. Przy użyciu nafty i benzyny udało się go uruchomić bez rozkręcania płyt. Wyhaczony był kołek koła balansowego oraz pęknięta końcówka sprężyny budzenia. Sprężyna chodu skręcona była maksymalnie. Przy reanimacji wystarczyło pomóc przesuwać się ząbkom, poruszając kołem pośrednim między napędowym a minutowym.
  14. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Ten typ werku Prima jest mniej więcej z lat ok. 1948-64. Później wszedł model z plastykami, jak u Ruhli, model 71 B. Od strony rozwiązania konstrukcyjnego Poltik nie ma nic wspólnego z Beckerem
  15. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie jest wykluczone, że ten granatowy łódzki budzik był przeznaczony dla wojsk lotniczych. Dla przykładu pokazuje podróżną Ruhlę, z polską szachownicą, która w środku posiada regulaminowa zieloną wyściółkę. Dal porównania Thiel, który należał do zakonnicy, posiada etui czarne.
  16. Możliwe, że ten temat był przerabiany. Za ewentualne przeoczenie przepraszam. Zaciekawił mnie Pionier z nazwą i bez. Czy można prosić o ewentualne bardziej szczegółowe informacje? Egzemplarz z drugiego kwartału 1960 r. ma nazwę Pionier. Natomiast z pierwszego kwartału 1964 jest bez nazwy Pionier. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam. Marek
  17. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Ośmiodniowy Smiths z lat 50.
  18. Jest z tego samego roku co zegar w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Grudziądzu: http://katalogzegary.pl/grudziadz-zegar-wiezowy.html
  19. Marek Szajerka

    Budziki podróżne w etui z XX w.

    Album zawiera przykłady budzików w etui z XX w.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.