Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1174
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Plastykowe obudowy. Wizualnie są podobne do enerdowskiej Ruhli (fot.5-6).
  2. Na s. 69 dzieliliśmy się uwagami na temat Slav z dzwonkami i ich imitacjami. Zegarmistrz naprawił mi mechanizm do modelu z imitacją dzwonków. Nie miałem kompletnej obudowy a luzem plastykową od rosyjskiej Słavy, piszę dla odróżnienia od radzieckiej. Z tych dwóch modeli wyszedł taki niefabryczny. Jak kiedyś pozyskam może oryginalne elementy, to do wzoru fabrycznego będzie można powrócić. W modelu rosyjskim ciekawe są nóżki, nawiązujące do stylu blaszanych budzików niemieckich sprzed II wojny światowej.
  3. Na zdjęciach widać zmiany konstrukcyjne. Gabinetowy, z numerem 42 967 ma kotwicę z łożyskiem w mostku, natomiast Mewa z numerem 92 373 ma łożysko kotwicy bezpośrednio w płycie. Aktualnie nie mam w domu książki Profesora Mrugalskiego, Przemysł zegarowy w Polsce. Tam jest szerzej opisana historia tego budzika gabinetowego. Jest bardzo ciekawa. Budzik ma ok. 70 lat i jest unikatem.
  4. Św, Jerzy, odlew grudziądzkiej Warmy, lata 80.. Chałupniczo wstawiano też Slavy, jakie były pod ręką, do odlewów wynoszonych "na lewo". Stąd w odlewie z lat 80. budzik starszy o ok. 20 lat. O tym zakładzie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Warma_Grudziądz
  5. Dziś doczekałem się takiego egzemplarza, trzeci kwartał 1960 r., szkło mineralne.
  6. Bardzo poglądowe egzemplarze. Gratuluje i pozdrawiam. Marek W analizie historycznej jest jakiś związek przyczynowo skutkowy między zaniechaniem ok. 1963 r. numeracji seryjnej a zakusami odgórnej likwidacji przemysłu zegarmistrzowskiego w Polsce, w ramach RWPG. Zaniechanie numeracji bieżącej pozwoliło utajnić faktyczne rozmiary produkcji dla konkurencji z innych państw.
  7. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Wychwyt hakowy, popularny np. w budzikach HAU. W katalog u płyt G. Jacoba z 1943 r. na s. 32 jest informacja o dwóch identycznych mechanizmach budzików H.A.U, nr 415 20 i 415 21. Rozmiary płyt identyczne, także i rozstaw. Przy numerze po lewej stronie zaznaczona została kotwica kołkowa a po prawej kotwica hakowa. w przypadku H.A.U. z prostokątnymi płytami łatwo rozpoznać, jaka była kotwica. dla kotwic hakowy jest ogranicznik w płycie w formie kołka. Pozdrawiam. Marek Na zdjęciach wychwyt hakowy w budzikach H.A.U.
  8. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Np. mój Kienzle nie miał zapewne drewnianego krenelażu. Politura jest nietknięta renowacją. Stan fabryczny. Jeśli miał, to zapewne z mosiężnej blachy. Są ślady po gwoździkach. Juz go pokazywałem wcześniej.
  9. Taki jest właśnie cel wklejania kolejnych budzików. Wiedza o polskich budzikach powojennych się powiększa. Budzik Kolegi Hecke: Poltik, sygnatura mechanizmu M 221, data produkcji (drugi kwartał 1963 r.), pełna płyta. Również ten egzemplarz , podobnie jak to było z Junakiem, dostarcza informacji, że ażurowa płyta weszła do produkcji masowej po 1963 r. Na zdjęciu gabinetowy Poltik, pozyskany o Kol. Witolda 56, który wcześniej datowałem mniej więcej na l. 1960 -65. Obecnie początek produkcji wersji oszczędnościowej mogę przesunąć na rok 1964. Termin wersja oszczędnościowa użył już w 2010 r. śp. Profesor Z. Mrugalski. Budzik gabinetowy, pokazany przez Kol. Hecke jest oryginalną polską konstrukcją, natomiast budzik pokazany przeze mnie jest wzorowany na werku Junghansa. Rozstaw łożysk pasuje prawie idealnie do płyty niemieckiego budzika. Tylko rozstaw płyt jest inny. Już bez zaglądania do środka widać różnice konstrukcyjne. W przypadku budzika z pełna płytą koła ze sprężynami nie są na osi symetrii z osią minutową, jak w przypadku Junghansa W 250 i Poltika z ażurową płytą. W moim przypadku ani nóżki ani blokada nie są oryginalne dla tego egzemplarza.. Dodałem jeszcze dosłownie wersję oszczędnościową polskiej konstrukcji z 1965 r. Na zdjęciu budzik Stella (Junghans) z października 1938 r. z mechanizmem W 250.
  10. Bardzo ciekawe zestawienie z czwartego kwartału 1963 r., Junaków. Idealny materiał do analiz. W tamtym okresie bardzo naśladowano Związek Radziecki. W przypadku budzików wzorzec Pioniera. Funkcjonuje pogląd, że to na część pionierów, którzy donosili na swoich rodziców. Więcej o takich: https://geekweek.interia.pl/historia/news-pawlik-morozow-dziecko-radzieckiej-propagandy,nId,2232644 Nazwa Junak. Zestawienie: Zuch, Druh i Junak. Dwie pierwsze kojarzą się z harcerstwem. Natomiast już mniej używana to junacy. Junacy uczyli się i pracowali w Ochotniczych Hufcach Pracy, pracowali m.in. na budowie Nowej Huty. Jeszcze w latach 70. nauczyciele straszyli uczniów słowami: Jak się nie będziesz uczył, to będziesz siedzieć, (powtarzać klasę), albo pójdziesz do OHP. Obecne Hufce Pracy, to już coś innego. Dlatego proszę nie przenosić tej opinii sprzed ok. 50 lat na grunt współczesnego szkolnictwa. Poniżej zdjęcia budzików radzieckich z propagandowymi nazwami: Drużba, Pionier i Mir. Nazwa Slava również miała wydźwięk polityczny. Pokazane przez Kolegę budziki Junak i Poltik, skłaniają zapewne kolekcjonerów do orientacyjnego stwierdzenia, że numerację seryjną Zuchów zakończono ok. 1962 r., czyli numerowane Zuchy są sprzed 1963 r. Zapewne nie tylko ja jestem wdzięczny Koledze za te zdjęcia. Pozdrawiam. Marek
  11. Gratuluję unikalnego eksponatu. Można prosić o tylne zdjęcie i zdjęcie płyty. Może więcej będzie się można dowiedzieć o latach produkcji.
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jeszcze raz dzięki. Zapewne przydadzą się te zdjęcia nie tylko mnie. pozdrawiam. Marek
  13. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dzięki, o to mi chodziło. Pozdrawiam. Marek
  14. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Te szczątki mojego to jakiej firmy. Czy ten środkowy. Można prosić o kilka ujęć mechanizmu? Pozdrawiam. Marek
  15. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Legalnie nic. Jak sprzęt był wywożony na złom, to specjalnie był cięty palnikami. Taki był absurdalny PRL.
  16. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jako dowódca warty, zaliczyłem ich kilkadziesiąt i musiałem mieć na biurku budzik a prywatnego nie miałem. Przecież co dwie czy trzy godziny trzeba było iść na obchód i zmieniać wartowników. To był 1983 rok, Kożuchów.
  17. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Będąc w wojsku w l. 1977 -79, ja w 1983, to zapewne Pan pamięta, że WSW (kanary) mogły zatrzymać cywila za kurtkę moro. Owszem, jeżeli chodzi o kolor farby, to w Grudziądzu było takie powiedzenie, jaki był aktualnie kolor pługów w Unii (Fabryka Maszyn Rolniczych), taki był kolor płotów na działkach, malowanych na wiosnę. Natomiast z farbą dla wojska czegoś takiego nie było. Po prostu się bano używać tej farby. Tu był garnizon liczący ok 20 000 żołnierzy. Piszę o lokalnych doświadczeniach, może gdzieś indziej było inaczej? Nic z jednostki nie mogło być wyniesione. Obecnie to są sprzedaże z demobilu, ale nie w tamtych czasach.
  18. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Tu są konkrety dla poszczególnych modeli z omawianego okresu. https://kpbc.umk.pl/Content/230679/Biuletyn KMDG 2020 13(627), Szajerka M.,_Budziki.pdf Nawet zmiana nazwy na Łódzką Fabrykę Zegarów została uściślona, 15.09.1948. U Prof. Mrugalskiego 1949 rok, s. 28. Jak wynika z cytowanej pracy , początki Poltika zostały oparte w dużej mierze na wspomnieniach i egzemplarzach własnych Profesora, z powodu zniszczenia wzorcowni Mera-Poltik w XXI w. Zastosowaliśmy dosłownie identyczną metodę. Nawet coś takiego, jak fakt przejęcia całej produkcji Junghansa w 1976 r. jest dla wielu zaskoczeniem. W tamtych czasach była to po prostu tajemnica handlowa. Po co na nasycony rynek polski w latach 1975 -80 produkcja 1 500 000 budzików rocznie? [Z. Mrugalski, s. 40]. Kolekcjonerzy kupując francuski budzik Vedette z l. 80, nie zdają sobie sprawy, że został wyprodukowany w Łodzi i ma werk Junghansa. Werk jest prosty do rozszyfrowania, ale miejsce produkcji? Oficjalnie Francja. O współpracy z Vedette , s.41. Na zdjęciach , oficjalnie budziki francuskie z 1981 r. i 2008 r., z mechanizmami Junghansa. Budzik z mechanizmem Junghansa, z sierpnia 2008 r., kiedy już w 2007 r. sąd ogłosił upadłość. zakładu, ale kontynuował on produkcję przy zatrudnieniu ok. 85 osób, s. 46, jeszcze na początku 2009 r., czyli krótko przed oddaniem ksiązki do druku. Oficjalnie produkcja budzików Poltik zakończyła się w 2001 r. kalendarium, s. 47. Czyli francuski budzik Vedette, ( z mechanizmem Junghansa), z sierpnia 2008 r. nie koliduje generalnie z produkcją ogólną w Poltiku. To są fakty a nie gdybanie. Do przemyślenia. Marek
  19. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Warto zapoznać się z książką ś.p. Profesora Mrugalskiego, Przemysł Zegarowy w Polsce, Radom 2010, s.26 - 29 i Rozdział 6. Uwagi końcowe [ nienumerowana s. 99]. Następnie skonfrontować te informacje z informacjami na Forum, pozyskanymi na bazie analizy 9 egzemplarzy tego modelu. 1. Budziki w świetle numerów seryjnych. 2. Zmiany w obudowie. 3. Zmiany w płytach. 4. Zmiany w kształcie wskazówek. Takiej analizy ś.p. Profesor Mrugalski nie zrobił, ponieważ jak napisał w Uwagach końcowych, całkowitemu zniszczeniu uległa wzorcownia Poltika, po likwidacji zakładu. Te informacje być może komuś posłużą do jakiegoś opracowania. Profesor Mrugalski też w bibliografii podał informację, że korzystał ze strony internetowej Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków [s. 109] Że poszerzamy wiedzę o najstarszych Poltikach z lat 40. na podstawie reprezentatywnego zbioru ok. 9 egzemplarzy jest okazją do ewidentnych kpin, wpis PM 1122.
  20. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie naginam do żadnych teorii. Stwierdzam tylko fakt, że ta farba była zastrzeżona dla armii. Co do budzików, były potrzebne do zmian na wartach co kilka godzin. W jednostce w Kożuchowie, na wartowni stał na stoliku , na początku lat 80. Poltik i nie był to żaden prywatny budzik. Odnośnie farby, są to detale, których pokolenie nie znające realiów PRL-u nie zna. Warto pamiętać, że analizujemy budziki produkowane w latach 40., których produkcję zaniechano w latach 50. Nikt z Nas ich już z wojska nie pamięta. Jedynym dowodem, że były produkowane dla wojska jest kolor farby i ten "wybuchowy" budzik Kol. Yodek Pozdrawiam. Marek
  21. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Biorąc pod uwagę wariant produkcji dla wojska, w jednostce żołnierz przemalował na kolor obowiązujący w wojska lądowych. Trzymam się tego, że rodzaj farby był zastrzeżony dla l WP. Od dzieciństwa mieszkałem przy jednostce wojskowej i obydwa kolory są mi bardzo znajome. W Grudziądzu były obok siebie wojska lotnicze i lądowe. To jest farba charakterystyczna dla pojazdów wojskowych. Jeszcze na przełomie l.80/90, będąc opiekunem Szkolnej Izby Pamięci Narodowej szukałem dojść do pozyskania takiej farby. Jej w sklepach nie było. Po znajomości, w słoiczku otrzymałem trochę takiej farby. Jak była "panika w jednostce", to taki budzik na stoliku podoficera na korytarzu w koszarach lub na wartowni ponownie malowano, jeśli był obdrapany. Pozdrawiam. Marek
  22. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Gratuluję kolejnego pięknego egzemplarza. Co do koloru, to zapewne jest oryginalny a kolor niebieski to farba podkładowa. Jest też alternatywa, że był przeznaczony pierwotnie dla wojsk lotniczych. Bardzo oryginalna tarcza sekundnika. Ze zdjęcia słabo widać, czy jest tylko namalowana , czy się obraca? W tym ośmiodniowym Poltiku okrągła tarcza obraca się pod cyferblatem. Przykład regulaminowej Ruhli. Wyściółkę ma z zielonego płótna. Czarny Thiel należał do zakonnicy. Budzik posiada pełna płytę, czy ażurową? Z pełna płytą maja sekundnik. Pozdrawiam. Marek
  23. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W wersji cywilnej ten budzik miał oznaczenie fabryczne B 52. Zob. Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce, Radom 2010, s. 28-29. Cyfra oznacza średnicę mechanizmu, (przyp. 4, s. 28. Zgodnie z docelowym przeznaczeniem, ten egzemplarz nie posiada blokady budzenia, tylko uszko do zawieszenia.
  24. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Wyrazy uznania, gratulacje. Przypuszczalnie jest to udokumentowany najstarszy polski budzik, wyprodukowany po II wojnie światowej. Czterocyfrowy numer seryjny jest bezdyskusyjny. Docelowe przeznaczenie do potrzeb militarnych tego konkretnego egzemplarza nie ma tu znaczenia. Pozdrawiam. Marek
  25. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    To jest budzik z podwójnym sygnałem. Wyprodukowano go w drugim kwartale 1912 roku, oznaczenie B 12. Szczegóły, to przyjemność samodzielnego szukania tego modelu w Archiwum junghansa. W tym przypadku najszybciej od roku 1912 i następne lata. Np. jeśli model był produkowany wcześniej, to można natrafić na opis techniczny werku. https://junghansarchiv.de/en/?id=1&tx_kesearch_pi1[sword]=&tx_kesearch_pi1 =1&tx_kesearch_pi1[resetFilters]=0&tx_kesearch_pi1[sortByField]=&tx_kesearch_pi1[sortByDir]=&tx_kesearch_pi1[filter][3]=1912&tx_kesearch_pi1[filter][2]=
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.