Już widać, że od strony kategorii, budzików w blaszanej obudowie, z oryginalnymi mechanizmami polskiej produkcji, na aukcjach jest niewiele. Ich produkcja skończyła się ok. 50 lat temu. Ich ceny zaczynają być zbliżone do popularnych Junghansów z okresu międzywojennego. Wcześniej już na portalu omawialiśmy temat łódzkiego budzika z lat 40. Wg numerów seryjnych wyprodukowano ich ok. 300 000. Udało Nam się wspólnie ustalić, że zachowało się ich zaledwie kilkanaście sztuk. Powód, w dużej mierze produkcja była dla potrzeb ludowego Wojska Polskiego. W l WP obowiązywało okresowe brakowanie sprzętu. Dopiero w latach 90 zaczęto sprzedawać sprzęt wojskowy z demobilu cywilom. Podobnie z innymi Poltikami. Popsuł się a np. do zegarmistrza było daleko, wyrzucano i kupowano nowy. O Slavy gabinetowe dbano bardziej. Na tle innych wyrobów, w latach 60 -80 wyróżniały się elegancją. Prestiżu dodawał fakt, że kupowano je w sklepach Jubiler.
Notka do polskiego budzika z lat 40.
Polska,
1945-1948, ok.
Logo Poltika,
nr seryjny 14221.
Jest to zapewne pierwszy powojenny model budzika, wyprodukowany w Polsce
Pozdrawiam. Marek
P.s.
Napisałem ten tekst z autopsji, dobrze pamiętając tamte czasy. Nie wszyscy kolekcjonerzy , aktywni na Forum żyli w tamtych czasach. Polskę Ludową znają z opowiadań lub przez mgłę.