Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Już widać, że od strony kategorii, budzików w blaszanej obudowie, z oryginalnymi mechanizmami polskiej produkcji, na aukcjach jest niewiele. Ich produkcja skończyła się ok. 50 lat temu. Ich ceny zaczynają być zbliżone do popularnych Junghansów z okresu międzywojennego. Wcześniej już na portalu omawialiśmy temat łódzkiego budzika z lat 40. Wg numerów seryjnych wyprodukowano ich ok. 300 000. Udało Nam się wspólnie ustalić, że zachowało się ich zaledwie kilkanaście sztuk. Powód, w dużej mierze produkcja była dla potrzeb ludowego Wojska Polskiego. W l WP obowiązywało okresowe brakowanie sprzętu. Dopiero w latach 90 zaczęto sprzedawać sprzęt wojskowy z demobilu cywilom. Podobnie z innymi Poltikami. Popsuł się a np. do zegarmistrza było daleko, wyrzucano i kupowano nowy. O Slavy gabinetowe dbano bardziej. Na tle innych wyrobów, w latach 60 -80 wyróżniały się elegancją. Prestiżu dodawał fakt, że kupowano je w sklepach Jubiler. Notka do polskiego budzika z lat 40. Polska, 1945-1948, ok. Logo Poltika, nr seryjny 14221. Jest to zapewne pierwszy powojenny model budzika, wyprodukowany w Polsce Pozdrawiam. Marek P.s. Napisałem ten tekst z autopsji, dobrze pamiętając tamte czasy. Nie wszyscy kolekcjonerzy , aktywni na Forum żyli w tamtych czasach. Polskę Ludową znają z opowiadań lub przez mgłę.
  2. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie ma co porównywać. Slavy, to wysokiej klasy budziki gabinetowe a Poltiki popularne. Dlatego warto zachować trochę egzemplarzy polskiej produkcji. Nawet nie ma opracowania naukowego tego tematu, np. w porównaniu z wyrobami Junghanasa, Beckera itd.
  3. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dylemat identyczny z powodu rozmiaru kolekcji. Natomiast jest jeszcze druga strona medalu. Uratowaliśmy od zniszczenia część dorobku globalnego przemysłu i rzemiosła zegarmistrzowskiego. Można się zastanowić, po co mi 90 budzików typu Slava. Jest to też alternatywa spędzania wolnego czasu. Ktoś inny dosłownie przepali cenę np. Mera - Poltik, kupując papierosy, inny przepije a My cieszymy się, oglądając nasze prywatne, domowe muzea zegarów i zegarków. Do tego jeszcze dyskutując na Forum. To jest niewątpliwie życiowa przygoda i zabawa. Przymierzam się do pokazania w Galerii budzików podróżnych w etui, z XX w., (kilkadziesiąt sztuk), bardzo różnorodne i ciekawe wzornictwo. Gdy je zacząłem zbierać ok. 12 lat temu, ich kolekcjonowanie nie było popularne a i ceny wtedy przystępne (20 - 30 zł). Powiedzmy kosztowały 2 paczki papierosów. Teraz to wygląda trochę inaczej. Na zdjęciu budziki podróżne z wystawy w Muzeum im. ks. Władysława Łęgi w Grudziądzu, (2019 r.) Pozdrawiam. Marek P.s. Jak dzisiaj ten wątek po prawie 10 latach istnienia ma taka statystykę, to o czymś świadczy: 4 209 odpowiedzi 376 280 wyświetleń
  4. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    CLIPPER REPEATER Producent nieznany. Budzik wyprodukowano w październiku 1992 r. Z wyjątkiem kół chodu i budzenia pozostałe wykonane z plastyku. Budzik posiada funkcje budzenia wstępnego. Obudowa razem dzwonkami wykonana z metalu. Dla porównania Clipper z listopada 1990 r. oraz z października 1985 r. (czerwony)
  5. Jest tyle stron o Slavach, być może przeoczyłem. Wersja do budzików figuralnych. Możliwe, że już robiona poza firmą. Przypuszczam, że z lat 70.
  6. Tamte miały wybity rok produkcji. Ten takich danych nie posiada. Odnośnie datacji to autorytetem dla mnie jest Kolega z Wilna. Przypuszczam, że jest to 2 poł. lat 60. Przypuszczam, że to może być ten sam autor projektu. Budzik też z 2 poł. lat 60. Był zakupiony przez moich rodziców w latach ok. 1965-67.
  7. Również mam kilka dni temu naprawiony budzik z takimi wskazówkami. Budzik nie jest datowany. Pozdrawiam. Marek
  8. Budzik Mera - Poltik, z kwietnia 1983 r., pozyskany ze złomowiska 6.05.2021 r. Przez wiele dni leżał w gromadzie złomu. O koła godzinowego został jeden ząbek blokady, więc je zostawiłem. Nie miałem akurat zamiennika. Na razie jest sprawny. Moja katalogowa notka z zaznaczeniem, co zrobiłem. Polska, kwiecień 1983 Wersja eksportowa, tarcza z blachy aluminiowej. Zakres naprawy: Wymiana przedniej płyty ze sprzęgłem do włączania budzenia, Wymiana koła od budzenia, Wymiana podkładki pod pokrywę, Ponowne malowanie obudowy w kolorze zbliżonym do oryginalnego.
  9. Jak już zacząłem ten wątek to pozwólcie, że od siebie dokończę prezentację posiadanego materiału poglądowego. Poprzednio pokazałem czytelne egzemplarze różnych firm. W latach 70. np. niektóre firmy niemieckie przeniosły produkcję budzików do Azji. Tym razem budziki pod różnymi nazwami, produkowane na terenie Chin w XX w. Prezentacje otwiera Junghans , tzw. kareciak z l. 20. XX w. Fot. 1 - 3. Junghans, l. 20. XX w. Fot. 4 -5. Hoffner Fot. 6 -7 Westclox, 1972 r. Fot. 8. Equity, 1972 r. Fot. 9. Cedar, l. ok. 1980-90. fot. 10. Japona, l. ok. 1980-90. Fot. 11. Baron, l. ok 1980-90.fot.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.