Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W przypadku tego modelu Kolegi przed naprawą proponuję dokładnie sfotografować płytę zewnętrzną. Wystarczy coś przestawić i budzenie wstępne nie będzie działać. To jest przykład takiego modelu. Tylko inaczej się nazywa na tarczy. Ten tu pokazany jest ze stycznia 1984 r.
  2. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Data produkcji widoczna powinna być w prawym dolnym rogu, po zdjęciu kapy. Wszystko jest w porządku. Junghans z podwójnym dzwonieniem. Przypuszczalnie już produkowany w latach 80 w Łodzi. Wg opracowań Junghans zakończył produkcję budzików w Niemczech w połowie lat 70. W Mera - Poltik produkowano Junghansy bez sekundników. Przykład Mera - Poltik z zaklejoną tarczą sekundnika Powołuję się na ten artykuł w sprawie produkcji Junghansa: http://gazeta-kolekcjonera.myvimu.com/rozwoj-i-zmierzch-mechanicznego-budzika/
  3. Mój dzisiejszy nabytek. Przykład zastosowania budzika Slava w chałupniczej produkcji. Odlew z aluminium.
  4. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Minutnik kuchenny.
  5. Życzę Państwu zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych. Marek
  6. Marek Szajerka

    Porady potrzebuję 😊

    Żaden młoteczek nie powinien na stałe dotykać struny. Proponuję oglądnąć odległości w innych zegarach. Zapewne Koleżeństwo specjalizujące się w zegarach wiszących i stojących poda tolerancyjne odległości między struną a młoteczkiem. Do tego jeszcze trzeba wyregulować między półką, do której przykręcony jest werk a plecami ze strunami. Do tego służą te boczne okienka w obudowie. Z wydobyciem odpowiedniego dźwięku jest trochę zabawy. Pozdrawiam. Marek
  7. Marek Szajerka

    Porady potrzebuję 😊

    Młoteczek nie powinien na stałe dotykać struny. On ma swoja wagę, w niektórych starych modelach to był kawałek ołowiu z naciśnietą skórką. Gdy młoteczek na stałe dotyka struny, to jest np. nieprzyjemny dla ucha metaliczny dźwięk. Doskonale o tym wiedzą posiadacze np. stojących Beckerów. Metodą prób i błędów trzeba to wyregulować. Na początek przerwa ok. 1 mm. Wysłuchanie nagrania bicia raczej potwierdza moje przypuszczenia. Dźwięk nie jest miły dla ucha.
  8. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Można chyba napisać na bazie Państwa podejścia do Poltików, że nastąpił ich renesans. Środowisko kolekcjonerskie je bardzo ceni, wkładając wiele wysiłku w ich renowację. Mamy tu do czynienia z profesjonalnym kolekcjonowaniem, np. wskazówki dla danego modelu, i t. d. Pozdrawiam i gratuluję. Marek
  9. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Proponuję narysować szablon ze zdjęć na s. 159. Na zdjęciach ewolucja budzików w pigułce. Ok 150 lat przemysłowej produkcji budzików na jednej półce. Gratulacje. Pozdrawiam. Marek
  10. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Tez podzielam opinię Yodek. Jak dobrze odczytałem datę produkcji IV/70, to jest z czwartego kwartału 1970 r. Gratuluje i pozdrawiam. Marek
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Zgadza się. Podałem przykład tego podręcznika, ponieważ zafascynowany zegarami, znalezionymi na strychu u krewnych, tę książkę sobie wówczas kupiłem. Podręczniki do ZSZ to pigułka w Ich dorobku. Pozdrawiam. Marek
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Te informacje są również w podręczniku dla zasadniczej szkoły zawodowej, klasy II - III, zawód zegarmistrz z 1976 r., autorstwa ojców z Niepokalanowa Podwapińskiego i Bartnika, razem ze wzorami obliczeniowymi, (s. 76-96). Podręcznik ten pokazuje, jak wysoki był wtedy poziom szkolnictwa zawodowego ok. 50 lat temu.
  13. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nie znam się na technologii maszyn. Wracając jednak do początku wątku, (kwestia coraz nowocześniejszych maszyn do obróbki). Ciekawym przykładem zastosowania mieszanego typów zębników jest budzik radziecki Jantar. W sekcji budzenia zastosowano zębniki frezowane. Natomiast w sekcji chodu, z wyjątkiem osi minutowej, na której jest sprzęgło. W wersji z kołami plastykowymi jeszcze koło pośrednie między minutowym a sekundowym posiada zębnik latarkowy. Koła sekundowe i wychwytowe kotwicy już w całości z plastyku. Podaje na przykładzie mechanizmu z czwartego kwartału 1985 r. Na podstawie mogę, jako laik zauważyć, że zachodzi związek przyczynowo - skutkowy między zastosowaniem zębnika latarkowego a dokładnością chodu budzika. Sekcja budzenia, nie wymagająca dokładności wskazań, zębnik frezowany, sekcja chodu z regulatorem zębnik latarkowy. Kołki po pewnym czasie zaczynają pracować w swoich gniazdach i sporadycznie wypadają. Generalizuje sprawę i nie odnoszę bezpośrednio do Jantara Na zdjęciach koła wychwytowe Jantara z zębnikiem latarkowym oraz mechanizmy bez plastyku i z plastykiem.
  14. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Obojętnie, czy to zębnik latarkowy czy frezowany tarcie występuje. Nie wyobrażam sobie by te elementy nie miały ze sobą kontaktu. nie jestem mechanikiem tylko humanistą.
  15. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    W tej dyskusji o zębnikach palcowych, (latarkowych) "zgubiona" została jedna funkcja. to nie jest widoczne, ale każdy z tych kołków zębnika sią obraca. Osie kół napędowych posiadają duże średnice łożysk. Co za tym idzie, jest duże tarcie. To tarcie jest dodatkowo zwiększane , gdy zębnik jest frezowany. By zminimalizować tarcie na zębniku, wprowadzono taki jego rodzaj. Można to przyrównać do rolek na taśmociągu. Zauważyliście np. że czopy osi kotwicy np. przedwojennych Junghansów są cieńsze od stosowanych w polskich GF. Im mniejszy opór na łożyskach, tym lepsza dokładność. Tę informacje uzyskałem kilka lat temu od zegarmistrza.
  16. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Bardzo popularne w tanich budzikach, np. budziki Junghans, GF. W budzikach, z racji funkcji dokładność chodu była na drugim miejscu. Zegarki, zegary wiszące i podłogowe to inna półka. Pamiętajmy o tym.
  17. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Nieprzypadkowo ten z linku podanego przez Kolegę osiągnął taką cenę. Skoro w tekście napisanym przez Francuza jest pokazane zdjęcie repliki tego pierwszego modelu Jaza, (link w moim poscie). Te informacje wiele mówią o unikalności tego budzika.
  18. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Taki model kupiłem 3 lata temu. Przypuszczam, że jest z początku lat 20. Wg tej strony może to być jeden z pierwszych modeli Jaz. http://reveilsclocks.blogspot.com/2011/04/jaz-beginings.html Dla porównania zdjęcia mojego Jaza.
  19. Ciekawy egzemplarz do badań historycznych. Przy założeniu ciągłości numeracji od początku produkcji, bez względu na model mechanizmu, widoczną gabinetową Mewę można datować na lata 40. - Jej numer 92 190 - Mechanizm to w zasadzie pełna płyta . - Tarcza metalowa. Budziki gabinetowe Poltik z lat 60 posiadały płyty ażurowe i tarcze papierowe. Podobna ewolucje przeszły duże budziki łódzkiej fabryki z lat 40, od pełnej płyty do ażurowej. Uważam, że jest stylistyczne podobieństwo do dużego budzika z numerem seryjnym 14 221. Mozna na podstawie numeru seryjnego wnioskować precyzyjniej, że Mewa jest z ok. 1947-48 r. Zachowaną oryginalna wskazówkę proponuje przykleić taśma przezroczysta na zewnątrz tylnej pokrywy. Numer seryjny budzika z lat 40: Logo Poltika, nr seryjny 14 221. Jest to zapewne pierwszy powojenny model budzika, wyprodukowany w Polsce Numer seryjny Zucha nr seryjny 29 595 Analiza numerów seryjnych może doprowadzić do wniosku, że oryginalne polskie konstrukcje, zarówno pokazanej przez Panią Małgosie Mewy jak i Zucha weszły do produkcji w 2 poł. lat. 40. Można zapewne przesunąć, metodą archeologii przemysłowej początek produkcji Zucha z początku lat 50. ,[symbolicznie 1952 r.] do roku 1948.
  20. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Niezauważalnie pokazywane tu budziki stają się pamiątkami historycznymi dla Nas samych, Naszych rodzin. Nieprzypadkowo dawniej przekazywano zegary, zegarki z pokolenia na pokolenie. Niektóre z nich wychodzą poza ramy historii rodzinnych i dotykają osób które w sposób szczególny zapisały się w historii regionu czy kraju. Tu przykład budzika Junghans z 1923 r. O to jego historia ujęta w notce katalogowej: Budzik należał do Anny Miedzianowskiej, z męża Borkowskiej, chrześniaczki p. Kulerskiej z Gruty. Sprowadzony został do Grudziądza z Berlina. Budzik był prezentem żony Wiktora Kulerskiego, na przełomie XIX/XX w. polskiego potentata prasowego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Kulerski_(starszy)
  21. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Co do braku obojętności. Na zdjęciu jest dosłownie pierwszy budzik, który ujrzały moje oczy po urodzeniu. Ma mniej więcej tyle lat co ja. Był w sypialni w domu rodzinnym. Też swoje przeszedł, ale nie był wyrzucony na złom. Kilkadziesiąt lat przeleżał w garażu, w opłakanym stanie. 10 lat temu jeszcze samodzielnie nie naprawiałem budzików. Mechanizm został naprawiony w zakładzie zegarmistrzowskim a później po latach w Internecie natrafiłem na dawcę brakujących elementów, (ramka i tarcza). Zniszczoną tarczę zachowałem oddzielnie. Świecące w nocy wskazówki bardzo mocno działały na moja dziecięca wyobraźnię. Zdjęcia pokazują stan budzika od "napraw" nastolatka po stan obecny.
  22. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Bardzo dobrze, po to są organizowane wystawy, prezentacje w różnych formach, by zachęcać do poszukiwań. Pozdrawiam. Marek
  23. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Gratuluję pięknych eksponatów. Takiej renowacji nie powstydziłby się konserwator zabytków. Zakonserwowane na kolejne ok. 60 lat. Pozdrawiam. Marek
  24. Dla uzupełnienia oznaczenie na płycie z logo Junghansa: W - 786 [data] 8104 i budzik ewidentnie wyprodukowany w Polsce: MERA POLTIK W - 786 0 Jewels [data] zatarta w następstwie rozkręcania płyt. Identyczne oznaczenie daty, jak w przypadku Junghansa [ rozmiar czcionki] jest na przedostatnim zdjęciu w poprzednim poscie. Te oznaczenia wyjaśniają tajemnice wysokiej jakości budzików Mera - Poltik w swojej klasie. Faktycznie produkowano budziki firmy światowej renomie.
  25. Marek Szajerka

    Poszukuję

    Proponuję wziąć magnes i szukać w miejscu, gdzie dokonywało się przeglądu. Wypadki zdarzają się przy pracy. Przede wszystkim gratuluję eksponatu. Zapraszam do umieszczenia Mewy w dziale Polskie Budziki z podaniem numeru seryjnego. Pozdrawiam. Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.