Zdjąłem tarczę z tego wysokiego. Okazało się, że jest to zegar niemieckiej firmy Wilhelm Jerger. Kolega Tarant pisał o niej 8 lat temu. Tarcza to jest kombinacja kilku tarcz. Część z cyframi jest emaliowana. Środek z jakiegoś laminatu. Wygląda na to, że pierwotnie na przedniej szybie był obraz na szkle, jak w szwarcwaldach. Szyba pękła, zostało wstawione szkło okienne i zakitowane. Werk został podniesiony, dopasowany do łuku drzwiczek, dostawka z kołem od budzenia pozostała na swoim miejscu. Nie widać, żadnych śladów odkręcania. Oczka otworów od kluczyka zamocowane na zawleczki. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale patrząc na ten werk, to ma coś z ludowych szwarcwaldów. Lutowania na tarczy stare, mające zapewne kilkadziesiąt lat.
Kolega Tarant wówczas pisał , że zegary Wilhelm Jeger, to też lata 60 -70 XIX w. ,(post z 31.10.12., Nasze Budziki, s. 3.).