Dzięki zdjęciom wskazanym przez Mechanika udało mi się uruchomić Westcloxa, model z lat 1938-58.
Opis katalogowy ze strony Westclox
https://clockhistory.com/0/westclox/model-546-1.html?page=23
Westclox Spur Style 1 Czarny świecący budzik
Obecnie budzik nie nadaje się do codziennego użytku. Jest w dużej części kompletny. Sekcja budzenia sprawna sekcja chodu tez jako tako działa. Posiada charakter kolekcjonerski. Specyfiką są otuliny osi, które są już wyrobione. Szczególnie dotyczy to kotwicy.
Zamontowanie włosa oraz koła balansowego posiada identyczny układ jak w polskich dużych Poltikach z lat 50 -60. Na osi koło balansowe jest nad płytą wewnętrzną, do której montowana jest tarcza. Natomiast włos balansu jest zamontowany po płytą zewnętrzną. Kotwica jest między tymi dwoma elementami.
Rozpisałem się na ten temat, ponieważ metoda prób i błędów dałem koło po płytę zewnętrzną a tu ograniczenia uniemożliwiające taki montaż , (suwak do regulacji włosa oraz gniazdo do zakołkowania włosa.)
Dzięki zdjęciom Mechanika udało mi się sprawnie rozwiązać problem. Westcloxa miałem rozsypce ok. 5 lat. W ubiegłym miesiącu za pośrednictwem Internetu udało mi się przypadkowo kupić identyczny mechanizm, też bez koła, ale za to miał kotwicę. Westcloxa kilka lat temu też kupiłem w rozsypce. Nie miał nawet dzwonka. Ten obecnie wstawiony ma sygnaturę UK 60. Sprawę dzwonka ewentualnie jego fabrycznego braku to może zapewne rozstrzygnąć Mechanik. Odnośnie wtórnego mechanizmu , można obrazowo napisać, że jest tylko wyprofilowany trzonek młotka, który uderza o dzwonek. Natomiast w przypadku mechanizmu oryginalnego, na trzonku osadzony jest młotek, który zapewne uderzał w blaszaną obudowę budzika.
Tak, jak napisałem, zdaję się na ostateczną opinię Kolegi Mechanika, który z racji kolekcji tych modeli posiada skale porównawczą.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.