Marek Szajerka
Użytkownik-
Liczba zawartości
1167 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Marek Szajerka
-
Dziękuję i pozdrawiam. Marek
-
Dla uzupełnienia Hallerczyk z sygnaturą TH
-
Bardzo zadbane. Gratuluję. Dzisiaj przyniosłem Hallerczyka z dwoma dzwonkami. Przypuszczalnie ta farba może być oryginalna? Młodszy Hallerczyk też ma ten kolor. Na zdjęciu przed umyciem obudowy nóżki są grubsze. Były owinięte czarną izolacją, jakiej używano np. w latach 70-80 XX w. Z informacji w Internecie wynika, że są to loga różnych firm, które w latach 20. był w konflikcie. Jeden i drugi właściciel to Haller. Zamieniłem obudowę budzika. Wszystkie otwory pasują idealnie.
-
Też nabytek sprzed kilku dni. Poltik z 1972 r. Zauważyłem, że proporcjonalnie dwudzwonkowych Poltików , z tym dużym mechanizmem jest obecnie już mało.
-
Anonimowy. Prawdopodobnie Junghans z 1984 r. Ma na płycie 84.04. Brak logo firmy, również nie zauważyłem na płycie. Mechanizm również mógł być wyprodukowany na licencji Junghansa poza Niemcami. Jest to mój nabytek z września tego roku.
-
Mój też jest ze zbliżonych lat. niestety nie ma już oryginalnego szkła i ramki. Wstawiłem tylko takie ochronne szkło.
-
Model, który dołączył do zbioru po zrobieniu prezentacji, s. 54, post z 18 września. Sewani z lat 60 - 70, ale z inną tarczą. Uwaga. Być może jest dokładnie oznaczony. Z tego względu, że jest sprawny a plastyk jest już kruchy, zrezygnowałem ze zdejmowania tej drugiej pokrywy, która jest mocno wciśnięta.
-
Mają ok. 70 lat i wyglądają świetnie. Gratuluje i pozdrawiam. Marek
-
Pani Małgosiu, nie jest to, jak Pani wie moje spostrzeżenie. Wiele lat temu na ten szczegół o ustawieniu wskazówek na 10.10 do fotografii zwrócił uwagę grudziądzki zegarmistrz p. Janusz Bałdyga. Zasada stosowana w eleganckich katalogach zegarków i zegarów. Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję.
-
Jak dla Nas, amatorów Ruhle nie są łatwe do naprawy. Łatwiej naprawić i szybciej można przedwojennego blaszanego Junghansa z dzwonkiem, jak Ruhle. Pełen szacunek dla Pani. Teraz widać, jak elegancko wskazówki ustawione na godzinę 10.10. podkreślają logo firmy.
-
PRIM – nejlepší české hodinky!!!
Marek Szajerka odpowiedział yorki_man → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
W nawiązaniu do wątku budzików Prim. Obecnie nie mam więcej budzików do pokazania. Warto jednak zobaczyć werk , model 100 z przełomu lat 40/50. Na uwagę zasługują sprężyny dociskowe na osiach chodu i dzwonienia. Jest to bardzo oryginalny sposób blokady podczas nakręcania sprężyn. Osobiście takie rozwiązanie spotkałem tylko w tych pierwszych Primach. Nie wiem, nie znam się. Może to czeski patent? Żeby zmniejszyć tarcie, to łożyska mają bardzo małą średnicę. W przybliżeniu średnica czopu osi kotwicy jest porównywalna ze średnicą kołków kotwicy w radzieckich budzikach Jantar, Sewani Witiaz. Te spostrzeżenia laika, dają wyobrażenie o ówczesnej jakości budzików Prim. Kto wie czy nie były wyższej jakości od Junghansów. Pozdrawiam. Marek -
Lata 70- 90. Fot. 1 ok. 1969-1970. Fot. 2-3 Fot. 4-5 Fot. 6 Fot. 7-8 Fot.9-10 Fot. 11 -12 Fot.13-15 Fot.16-17. Fot.18-19 Fot. 20-21. Fot. 22 - 23. Fot. 24-25 Fot.26 -27 Fot.28. Fot. 29. Na koniec prezentacji podróżna Ruhla z lat 60-70 z dwoma kamieniami. Fot. 30. Ruhla. Budzik podróżny.
-
Lata 60. Zdjęcia posiadają charakter archiwalny. Były robione w trakcie napraw. dlatego brakuje im wielokrotnie różnych elementów, które zostały później uzupełnione. Fot. 1-2. " telewizorek" Fot. 3-4. gabinetowy Fot. 5-6. gabinetowy Fot. 7 - 8. Mała z dzwonkami Fot. 9 - 10. Fot. 11 -12. "telewizorek" Fot.13. 14- 17. Duże z dzwonkami Fot. 18-19 Fot.20-21. Mały z dzwonkami 22-23. 24-25. Następna część to już lata 70 -90, okres budzików w obudowie plastykowej, z kołami wychwytowymi i kotwicami z plastyku.
-
Dziękuję Założycielowi wątku mechanikowi za akceptację rozszerzenia wątku o budziki Thiel/Ruhla. Od strony merytorycznej jest profesjonalna strona historyczna firmy Ruhla. Tam można znaleźć wyczerpujące dane techniczne danego egzemplarza. Celem natomiast tej prezentacji jest pokazanie tu na forum w przysłowiowej pigułce bogactwa modeli budzików tej firmy i jak zmieniała się sztuka użytkowa w tej dziedzinie. http://www.uhrentradition-ruhla.de/dokumente.html Bardzo trudno datować mi datować budziki Thiel/Ruhla. Dałem daty funkcjonowania znaku firmowego za Mikrolisk. Okazuje się natomiast, że wg historycznej strony firmowej nie jest to tak jednoznaczne. Nasuwa mi się skojarzenie Wedlem. w okresie PRL. Na eksport było logo E. Wedel a pod spodem małymi literami Z.C. 22 Lipca. Natomiast na rynek krajowy odwrotnie. Z.C. 22 Lipca dużymi literami a pod spodem małymi d. E. Wedel. Dlatego tu operuję dużymi przedziałami czasowymi. Dla precyzyjnego datowania trzeba analizować ewolucję mechanizmu w świetle niemieckiego katalogu Ruhli. Prezentacja modeli: Lata 40-50. Fot. 1. Budzik podróżny. Dałem taką indywidualną notatkę katalogową: Niemcy, Od 1949 r. firma Ruhla Budzik podróży wyprodukowany przed 19.10.1949 r. Znak firmowy na budziku był od.1.07.1921 do 19.10.1949 r. Budzik należał do siostry zakonnej Fot.2-3. Budzik gabinetowy. Fot. 4-5 .Budzik gabinetowy z logo Thiel. Fot. 6. Budzik gabinetowy z logo Thiel Fot.7- 10 z ok. 1952 r. Fot. 11. 2 poł. l. 50. fot. 12-14. L. Ok. 1952-60. Czasami na bazarach spotyka się egzemplarze bez tej ozdobnej tylnej pokrywy. Fot. 15-16. Obudowa z bakelitu Fot.16. Obudowa bakelitowa. Fot.17-19. Obudowa bakelitowa. Fot.20 -21. Obudowa bakelitowa. 22 - 23. Budzik podróżny. Etui z polską szachownicą. 24 -25. 2 poł. lat 50 - pocz. 60.
-
Panie Romanie, w tej sytuacji wyjaśnił Pan fachowo technologię wyrobu tych tarcz. Dziękuję i pozdrawiam. Marek Po początkowym okresie obecności na Forum staram się unikać teoretyzowania. Natomiast jeśli się nieopatrznie trafi, to przepraszam najmocniej. Pisanie na Portalu to przecież odpowiedzialność za słowa. Można kogoś wprowadzić w błąd. Im szybsza korekta osoby znającej temat od strony fachowej, tym lepiej.
-
Tak dla uzupełnienia do wczorajszego postu o budzikach Slava. Przeskoczyłem dobrze datowany rok 1961. Fot. 1-4.Moskwa 1 kwartał 1961 r. Fot. 5-8. Podróżnyj
-
Wszystkie tarcze w ten sposób zostały wykonane. Powinienem precyzyjniej napisać, indeksy ręcznie. Przykładowo wypełnienie innym kolorem cyfr. Wyszedł z tego skrót myślowy. Analogia do produkcji w zakładach ceramicznych. Nie ma drukowanych tarcz. Nie jest to jakość emalii, znana z tarcz zegarów wiszących, czy kieszonkowych. Zaakcentowałem tylko sposób wykonywania tarcz.
-
Identycznie wprowadziłem się sam w błąd w datacji budzika radzieckiego wczoraj, przykład budzik Narinj. Temat budzików radzieckich. Kolega jankazas skorygował mój błąd. Pozdrawiam. Marek
-
Faktycznie, mechanizm jest konstrukcyjnie młodszy. Zweryfikuję. Dziękuje i pozdrawiam. Marek
-
Dla porównania moje Mauthe. Pokazałem je 12 września, strona wcześniej. Też ma sygnaturę W 52. Jest to kaliber mechanizmu a nie rok. Przypuszczam, że mój budzik jest z lat 60.
-
Nawiązując jeszcze do budzików Witiaz. Warto odnotować, że posiadały one emaliowane tarcze, zapewne ręcznie malowane, identycznie jak ręcznie maluje się naczynia w zakładach ceramicznych. Może pod szkłem tak tego nie widać.
-
Dzięki takim postom rozwija się wątek. Przy takiej wiedzy i kolekcji Sław bym nie sprostał wymaganiom Kolegi. Tym bardziej, że jest z pierwotnego obszaru rynku dla tych wyrobów. Kilka lat temu np. we Lwowie kupiłem kieszonkową Mołnię z ptakiem. Rynek polski był natomiast wtórny, eksportowy. U mnie cieszą oko tej, jak dla mojego zbioru najstarsze Sławy: Fot. 1-2. Narin po 1965 r. Weryfikacja po fachowej opinii Kol. jankazasa Fot. 3 -5. Drużba z 2 kwartału 1956 Fot. 6 -7 . Mir z 3 kwartału 1956. Fot.8 -9. Drużba z 1 kwartału 1959 Fot.10 -12. Drużba z 4 kwartału 1959 Drużba Związek Radziecki, 4 kwartał 1959 r. Naprawiony na bazie kilku egzemplarzy. Tarcza, wskazówki i mechanizm z tego samego roku i miesiąca, lub kwartału. Fot.13-14. Sława. 2 kwartał 1964. Fot.15 16 . Pionier. 1 kwartał 1964. Fot.17. Sława 1 kwartał 1964. Fot.18-19. Sława 2 kwartał 1964. Fot. 20. Sława. 2 kwartał 1964. Fot.21 -22. Sława 4 kwartał 1964. W przypadku późniejszych egzemplarzy operuje tylko przedziałami czasowymi, lata około ...... Po tym okresie są u mnie nieliczne wyjątki dokładnego datowania. Wyjątkiem jest mnie jest ten "składak", fot 23 -25. Dałem jemu taką metryczkę:. Związek Radziecki, 2 kwartał 1967 Składanka z kilku budzików. Tarcza, szkło, mostek z datą oryginalne od „budzika astronauty”. Pozdrawiam. Marek
-
Dziękuję. Tak wyglądała gablota z budzikami i chodzikami radzieckimi na wystawie w Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu w ubiegłym roku. Wystawa była czynna od marca do września 2019 r. Notka o wystawie: http://muzeum.grudziadz.pl/wydarzenie-476-wystawa_swiat_budzikow_i_zegarow-szczegoly-2389.html Z Państwa komentarzy wynika jednoznacznie, że pokazanie tych nie sztandarowych budzików w środowisku kolekcjonerskim w jednym zbiorze było potrzebne. To taka trochę zaniedbana strefa, jeśli chodzi o marki firm produkujących budziki. Tu akurat z obszaru byłego Związku Radzieckiego. Podobna reakcja Koleżeństwa była na pokazanie bogactwa wzornictwa polskich budzików Poltik. Rozproszone na aukcjach egzemplarze nie odzwierciedlają tego bogactwa wzornictwa. Mogę napisać, że jest to niejako dalszy ciąg tematyczny tej wystawy, tylko w formie internetowej. Tam pokazano egzemplarze reprezentacyjne dla danego państwa w tym Związku Radzieckiego a tu dla Naszego grona, miłośników marek kolekcja pełna. Pozdrawiam. Marek
-
Jantary c.d. 1 - [3,4] -11 z 1990 r. 12 13 z 1991 r. 14 -15 z 1992 r. 16 z 1993 r. Ten ostatni budzik powstał już po rozpadzie Związku Radzieckiego. Poza nazwą nie ma kraju pochodzenia. Ciekawy jest tu rok 1990, dokładnie datowane wyroby i aż tu odnotwane jedenaście różnych wzorów obudowy. Bardzo dziękuję za informację. Pozdrawiam. Marek
-
Do kompletu Jantary. Są one trudniejsze w datowaniu ze względu na brak konsekwencji w oznaczaniu płyt przez producenta. Pomocne tu oględziny mechanizmu. Jakie są zębatki, czy z metalu czy plastyku. Dalej rodzaj płyt, jak aluminiowe to zapewne na rynek wewnętrzny a mosiężne na eksport. Operuję u przedziałami czasowymi. Umownie założyłem sobie, że zastosowanie plastykowych zębatek to od ok. 1980 r. Co do ówczesnej dystrybucji tych budzików, przypuszczam, że raczej to były pamiątki przywożone z ZSRR. Niejednokrotnie indywidualnie użytkownicy przystosowywali budziki do swoich gustów. Tej anonimowej indywidualności nie usuwałem. 1 z lat ok. 1960 - 70. Ktoś okleił plastykową obudowę okleiną z wzorem marmurkowym. 2 z 3 kwartału 1969 r. 3 -5 z l. ok. 1970-80. 6. z l. ok. 1970 - 80. Ktoś miał upodobania marynistyczne. 7 -8 z l. ok. 1970-80 9 -10 z l. ok. 1980-90 [11 -12 Tył i przód z lat ok. 1980-90] - 13 -[14 - 15 przód i tył] - [16-17, przód i tył] - 19 20 z 1981r. 22 - 23 z 1985 r. ( zdjęcie przed naprawą) - 24, 25, 26 z l. ok. 1985-90 27, z 1987 r. 28 -33 z 1988 r. 34 z lokomotywą z czwartego kwartału 1988 r. 35 z 1988 r. 36 z 1989 r. Później wkleję od 1990 r. Przypuszczam, że taka skadrowana forma wzornictwa dla danej marki jest pożyteczna. Oczywiście nie jest ona kompletna i stanowi jakiś ułamek wzornictwa, stosowanego przez producenta. Pozdrawiam. Marek Jeszcze raz dziękuję za pozytywne przyjęcie tych prezentacji.
