Ja ograłem pierwszą część Pillars dwókrotnie - raz na PC (jakość blisko premiery) drugi raz już na PS4. O dziwo na konsoli grało się równie przyjemnie.
Na liście PoE 2 jest dość wysoko. Niebawem pewnie kupię.
Divinity Original Sin to była męczarnia połączona z dużą przyjemnością z jednej strony zawiłości misji pobocznych oraz głównych (musiałem posiłkować się poradnikami bo nie miałem sił i czasu) a z drugiej, ciekawie rozwiązane walki. Generalnie gra która nie prowadziła za rękę. Na pewno odpalę drugą część.
Możesz nadrobić Panescape Tormenta i później odpalić jego duchowego następce czyli Torment: Tides od Numenera Pierwowzór jednak zdecydowanie lepszy, drugi zmęczył mnie niemiłosiernie i chciałem go skoczyć jak najszybciej.
Arcanum była świetna - ukończenie całej to była rewelacyjna przygoda. Pamiętam, że mój rewolwerowiec miażdżył wszystkich magów Klimat jak pisałeś był kapitalny!
Moja przygoda z RPGami zaczęła się od BG1... i do tej pory nie powstał lepszy RPG (chyba tylko Neverwinter Nights był blisko i może faktycznie Fallout 2 i BG2). Icewind Dale był nastawiony głównie na walkę. Chyba faktycznie był przystępniejszy, ale mi nie przypadł do gustu. Już nawet nie pamiętam jaka tam była fabuła 😕
RDR 2 ma moc. Świetna gra. Tak jak Ty, ograłem pierwszą części na PS3 (platynka zdobyta) i miałem duże oczekiwania co do drugiej części. W ogóle się nie zawiodłem. Fabuła główna, misje poboczne, świat i dużo, dużo drobnych smaczków, sprawiało, że gra była jak piszesz przeżyciem, a nie wieczorną klepaniną po kolacji. Ja odpuściłem dopiero jak miałem upolować całą zwierzynę. Tego było już za dużo Tak czy siak gra rewelacyjna.