@cordi7 Bardzo fajne opracowanie i bardzo dobre rozszerzenie tematu przez @sztof. Dzięki za wysiłek i włożoną pracę, bo czytało się z ciekawością.
😁W tym układzie widziałbym siebie chyba jako "Check off boxes", bo jeżeli chodzi o zegarki - to chciałbym mieć wszystkie. 😁 Po 5 na każdą okazję, żeby móc nosić codziennie coś innego. I diver i vintage i bauhaus i szwajcar i stary radziecki. Każdy, który mi się spodoba. Jak mam fazę, to jednego dnia Wostok Amfibia na skórzanym pasku pod mankiet do pracy, a kolejnego dnia Epos Originale i zaraz potem wiekowy Poljot automatic. Staram się tylko nie przekraczać kwoty 2.000 PLN za zegarek, bo jak się chce mieć dużo zegarków, to trudno mieć jednocześnie i dużo i drogich. Taki hamulec bezpieczeństwa. Raz zawiódł i pewnie jeszcze kiedyś zawiedzie, ale to już życie pokaże.
Gdybym miał zebrać idealną trójkę z mojego zegarkowego pudełka to: 1. EDC - C65 Trident Diver - dzisiaj na ręce. Niby z nazwy diver, ale z natury EDC. [emoji16] 2. Garniturowiec - Epos Originale. Przy nim odpuściłem zasadę, że garniturowiec to jasna tarcza. Ten granat mnie kupił całkowicie. Mam nadzieję, że kiedyś jego miejsce zajmie Longines Flagship. To przy nim mają mi puścić hamulce. [emoji3] 3. Beater - Casio DW5600 - mój egzemplarz ma już pewnie jakieś 30 lat [emoji2957] i to jeden z pierwszych modeli G-Shock’a. Jak widać to faktycznie zegarki ni do zdarcia. Niedawno dostał nowy bezel i wygląda jak nowy [emoji2956]