Cena 269 USD była superpromocyjna. Na ich stronie była wtedy informacja, że zegarki będą jeszcze później dostępne, ale już w regularnej cenie 349 USD. Co zresztą się dzieje:
SW przelicza ceny dokładnie tak, jak zwykli to robić dotychczas, czyli 1 USD = 1 EUR.
Szczerze powiedziawszy, przy cenie 350 EUR to już jako alternatywę rozważyłbym poważnie Phoibosa Proteusa wciąż jeszcze dostępnego za jakieś 285 EUR. Specyfikacja bardzo podobna i wykonanie też bardzo dobre. Mam i absolutnie nie narzekam. Pozostaje sprawa gustu, czyli co się komu podoba. Że nie wspomnę o RLG Atlanticus, obecnie w promocji za 150 USD. Tyle, że na pasku a nie na bransolecie. Zresztą w cenie Swordfisha RLG ma teraz nowego, bardzo zgrabnego divera na Miyocie 9015.