Nie ma problemu, kolega bierze zegarki otwiera śmietnik i wrzuca je tam… można by było jeszcze dać z dwa „młotki” zapodać w każdą sztukę, co jak by ktoś je znalazł w przyszłości nie miał już wątpliwości z czym ma do czynienia😉
Odkopię troszeczkę temat tego zegarka, mam takie trzy Timex’y, ale nie mogłem nigdy upolować bransolety… w końcu znalazłem za wielką wodą taką ptakowatą srebrzystość, wyciągnąłem oryginalną rozciągającą się bransoletę a żona dorobiła mi pasek z Perlona, jak narazie bliżej oryginału nie udało mi się dojść… może być ?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.