Hamilton Khaki X-Copter Automatic.
Zmiana na nadgarstku na dzisiejszą nowość w kolekcji. Trafiłem na taką okazję, że nie było sposobu, by jej nie chwycić. Była pewna wątpliwość czy ta wersja kolorystyczna X-Coptera nie będzie wyglądała… tandetnie. Ale na szczęście na żywo wygląda srogo i charakternie. Zostanie ze mną na jakiś czas, jednak to oznacza, że z bólem serca muszę puścić w świat Meccaniche Veneziane Nereide 4.0 black PVD - jak ktoś coś, to na priv.
Co do Hamiltona - to jeden z najbadziej kreatywnych konceptów wykorzystania tego co daje VJ 7750. Tarczka sekundnika jako rotor śmigłowca, tarczka godzinowa chronografu to wizualnie helipad, ale H to też hours - pasuje idealnie. Jedynie trochę mnie zmyliła górna prawa koronka. Kręcę nią a ona nic, ani drgnie. Zepsuta? Atrapa? Tu zimny pot - czyżbym kupił fake? Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to przecież pusher chronografu a nie koronka. Wciska się a nie kręci. Przekombinowane, ale do zaakceptowania. Fajny zegar. Może co najwyższej pasek wymienię na czarny bez karbonowej faktury.