Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

CzasNaZdjecia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    329
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez CzasNaZdjecia

  1. Ale cudeńko. Świetna fota!👏
  2. W dzień mężczyzny wyciągnąłem wielki zegarek, który kojarzył mi się najbardziej "męsko". Ale z drugiej strony, przecież najwięksi twardziele mogą nosić klasyki w kopertach 35-36 mm i wcale nie ujmuje im to męskości 😉
  3. Edox Wielki Ocean nad Morskim Okiem. Widać na tym zdjęciu Rysy? Nie... Zegarek jak nowy, nie ma żadnych rys 😂 Pozdrawiam Was z samego środka zamarzniętego Morskiego Oka. Dziś, w takich cudownych okolicznościach spędzam swoje 43 urodziny. Kto by się spodziewał, że zacznę chodzić po górach? Ale przecież życie zaczyna się po 40tce, prawda? 😉👍
  4. Fajne auto, miałem takie przez 3 lata i zachwycał uniwersalnością i jakością wykonania. Obecnie ma rewelacyjny stosunek wartości, które daje, do ceny. Dobry wybór! 👏 A na ręce Hoffman.
  5. Ależ ja lubię ten zegarek za uniwersalność - można go ubrać w nato w różnych kolorach, skórę vintage, zamsz, nawet w krokodyla czy strusia. Wszytko mu pasuje.
  6. @evilym Masz rację, pamiętam! To od Ciebie był pierwszy plusik, jeszcze raz thx! 😃👍 Rany, niby tak niedawno, a jednak już sporo postów forumowych minęło 😅
  7. Można zostawić, ale gdybym ja próbował się ich pozbyć to: Najlepiej zapięcie odczepić od bransy przed całą operacją. Mały test na fragmencie zapięcia - papierami wodnymi P800 i P1000, by zobaczyć, na ile taka gradacja pasuje pod fabryczne szczotkowanie. Podejrzewam, że raczej P800 będzie bardziej pasowało. P1000 chyba sprawi, że będzie ciut za matowe, bez pełnego błysku. Położyłbym lekko namoczony papier wodny na czymś płaskim, ale nie całkowicie twardym, musi się lekko uginać pod naciskiem. U mnie najlepiej sprawdza się… podkładka pod mysz Aby nie naruszyć logo ani polerowanych boków, bez dużego nacisku przesuwałbym do siebie, zgodnie z krzywizną zapięcia - taki ruch jak bujanie na huśtawce ;). Ważne - robię to tylko w kierunku do siebie, nie w dwóch kierunkach, wtedy wychodzi lepiej. Tak widziałem robią też w fabrykach - satynuje się przesuwając kopertę wyłącznie w jednym kierunku, kilka, kilkanaście razy. Po każdym ruchu sprawdzanie, jakie rysy zaczynają znikać wraz z nowym szlifem. Szlifuję tak długo aż całkowicie zejdą. Sprawdzam pod mocną lampą. Jeżeli zdarzyłoby się, że nacisk był nieco za mocny lub ruch nie idealny i zarysowałbym boczne krawędzie wypolerowane na lustro, to nic nie szkodzi. Tutaj na samym końcu bym je wypolerował dremelem, gumką polerską zieloną. Jest precyzyjna i poleruje na lustro, choć może przy dłuższym polerowaniu jednego miejsca zostawić taki hologram - zmatowienie, które jest jednak gładkie. Trudno to potem usunąć. Ostatnio co prawa używam tarczki bawełnianej z dosyć ścisle ułożonymi warstwami. Nakładam na nią białą pastę polerską Luxor 0,3 µ i poleruję prostopadle do frezu na krawędzi zapięcia. Wymaga to jednak dużej uwagi, by nie wjechać na wyszczotkowaną powierzchnię, ale efekt jest nawet ładniejszy. I to chyba tyle przy pracy nad samym zapięciem.
  8. Zegar jest faktycznie perfect! 👏 😅
  9. Cały czas na home office, więc jakoś zupełnie nie mam okazji go nosić. Celowo zatem dziś wyszedł na spacer z pudełka. Perrelet First Class Double Rotor.
  10. Tutaj opisałem pracę przy jednym zegarku, ale znajdę czas na kolejny opis z fotami tarczek, past itd. Dam znać, jak artykuł będzie gotowy. https://zegarkiclub.pl/forum/topic/191269-proces-odświeżenia-zegarka-maurice-lacroix-miros-chrono-diver/?tab=comments#comment-2871465
  11. A zapraszam, nie mam poważnego sprzętu, jak eksperci od profesjonalnego spa, ale drobne poprawki kosmetyczne spokojnie można w domu ogarnąć.
  12. Dziś Orient Explorer, choć wskazuje na... 29 lutego 😅
  13. Przed chwilą był tu Hamilton, więc dorzucam.
  14. Zdecydowanie wolę, by zegarki nie miały rysek i innych oznak używania. Po to nauczyłem się robić w domowych warunkach renowację kopert i szkiełek. Niekiedy poleruję najmniejsze ryski i daje mi to mnóstwo satysfakcji, gdy uzyskuję niemal sklepowy stan. Ta manualna praca to też świetny relaks, odskocznia od pracy umysłowej i stresów. Przykładowo dwa dni temu miałem miły wieczór, w trakcie którego odpoczywałem dając świeże szlify mocno porysowanej bransolecie tego Seiko. Efekt kilku godzin szorowania góry i dołu oraz polerowania na lustro boków bransy bardzo mnie cieszy. To naprawdę prosta praca, nie wymaga specjalnych umiejętności czy drogiego sprzętu, zatem polecam jako formę terapii antystresowej To też całkiem fajne, gdy zegarek po wielu latach, gdy już wygląda na zmęczony, dostaje nowy blask. Tutaj przykład mojego pierwszego zegarka, który odświeżyłem po 18 latach noszenia go dzień w dzień. Stan przed i po wyglądał tak: Ale nie wszystkie ryski daje się usunąć i wtedy po prostu to akceptuję i uwielbiam taki zegarek nawet z taką wadą. Mój klejnot w koronie, za który uważam Perrelet First Class Double Rotor przyszedł do mnie z lekką skazą na szkiełku. Nie umiem jej spolerować, więc po prostu uznałem, że mój dżentelmen będzie zawsze miał bliznę na twarzy, co mu tylko doda unikalności i łobuzerskiego charakteru. Pewnie nabawił się tej blizny w jakimś honorowym mordobiciu, kto wie? Zegarki to wyjątkowe przedmioty, które w obecnych czasach spokojnie mogą być zastąpione przez... smartfony. Możemy uznać, że główną funkcją zegarka przestaje być odmierzanie czasu a raczej zaczynamy doceniać w nim to, czego inne źródła wiedzy o aktualnej godzinie nie mają - za piękny design, precyzję wykonania, duszę zaklętą w mechanicznych częściach. Chyba zatem nie ma nic złego, że się bardzo pielęgnuje takie przedmioty, nosi z szacunkiem, przechowuje w eleganckich pudełkach. Nie ma też nic złego w używaniu nawet drogiego zegarka po prostu jako czasomierza, który ma służyć w dowolnych warunkach, bez martwienia się czy złapie rysy - jak kto lubi. Gdyby jednak ktoś, tak jak ja, preferował zegarki bez zbędnych rys, za którymi nie stoją żadne ciekawe historie ich powstania, to chętnie się będę dzielił swoimi doświadczeniami w amatorskim polerowaniu i renowacji. Zwykły dremel za 200 zł z tarczkami i pastą polerską i po 3 godzinach nasz ulubiony zegarek młodnieje o wiele lat - kolejny przykład sprzed tygodnia:
  15. Na weekend niech będzie Hoffman Racing 40 👍
  16. William L. na nowym pasku w kolorze kasztanowym. Nieźle gra z bordowymi elementami tarczy. Całkiem, całkiem mi podpasował ten styl vintage. Może będzie trzeba wymienić tego kwarca na prawdziwy zegar z tamtych lat?
  17. CzasNaZdjecia

    Twoja kolekcja!

    Wiosna idzie, w pudełku zrobiło się kolorowo i całkiem różnorodnie, choć brakuje tu czegoś z niebieską tarczą...
  18. Ale zmiana, we wtorek Edox we mgle, a dziś - proszę bardzo, poranek w pełnym słońcu.
  19. Dziś stylówka w czerwieni. Seiko SRPB17. Bardzo udany projekt w stylu lat 70.
  20. Hamilton Khaki X-Copter Automatic. Zmiana na nadgarstku na dzisiejszą nowość w kolekcji. Trafiłem na taką okazję, że nie było sposobu, by jej nie chwycić. Była pewna wątpliwość czy ta wersja kolorystyczna X-Coptera nie będzie wyglądała… tandetnie. Ale na szczęście na żywo wygląda srogo i charakternie. Zostanie ze mną na jakiś czas, jednak to oznacza, że z bólem serca muszę puścić w świat Meccaniche Veneziane Nereide 4.0 black PVD - jak ktoś coś, to na priv. Co do Hamiltona - to jeden z najbadziej kreatywnych konceptów wykorzystania tego co daje VJ 7750. Tarczka sekundnika jako rotor śmigłowca, tarczka godzinowa chronografu to wizualnie helipad, ale H to też hours - pasuje idealnie. Jedynie trochę mnie zmyliła górna prawa koronka. Kręcę nią a ona nic, ani drgnie. Zepsuta? Atrapa? Tu zimny pot - czyżbym kupił fake? Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to przecież pusher chronografu a nie koronka. Wciska się a nie kręci. Przekombinowane, ale do zaakceptowania. Fajny zegar. Może co najwyższej pasek wymienię na czarny bez karbonowej faktury.
  21. Dziś na bogato - złote słońce, złote nato 🤩😉
  22. Zmiana na nadgarstku, bo właśnie odebrałem paczkę z Amazona UK. William L. - kickstartowy microbrand założony przez Francuza, pisałem nieco więcej o nich w zegarkowych okazjach. Kosztował z VAT, przesyłką z UK całe 241 zł 😂😅 Na poczcie nic dopłacać nie musiałem - to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy martwią się jakie opłaty będą przy zakupach na Amazon.co.uk. W tych śmiesznych pieniądzach naprawdę nie ma wstydu, plus za vintidżowy look a la lata 50te.
  23. Dzień dobry! Urokliwie nam się ten piątunio otwiera! Wczorajszy wieczór Orient spędził w SPA, więc obecnie już lśni nowością, bez najmniejszej ryski na kopercie 🤩 Jestem w moim pedantycznym zegarkowym raju, pełna satysfakcja 🤣🙃
  24. Lubię ten zegarek, choć to tylko tani kwarc. Mam do niego duży sentyment, bo był to mój drugi zegarek, na którym uczyłem się usuwania rys ze szkiełka i koperty. Poświęciłem mu sporo czasu i dziś prezentuje się o niebo lepiej niż, gdy do mnie trafił - miał poważne rysy, które udało się dremelem i tlenkiem ceru całkowicie usunąć. Niestety jakiś czas temu spadł z szafki trafiony podstępnie piłeczką podczas zabawy z psem. W efekcie czego zepsuł się - zatrzymuje się mniej więcej raz na dobę. Naprawa jest zupełnie nieopłacalna - trochę szkoda. Ale raz na jakiś czas nadal trafia na nadgarstek. To może nie temat na ten wątek, ale ciekawe jakie spektakularne wypadki trafiały się Waszym ulubionym zegarkom i czy udało się je potem odratować?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.