No właśnie. Odnoszę wrażenie - iż rynek oferuje masę nurkowych (i nie tylko) 40-stek, dużo / dużo mniej 39-tek - a w rozmiarze 38, to już w ogóle - mały wybór.
Do tego większość o grubości 13 i w górę...
Z resztą widzę, że mamy podobny gust zegarkowy :) (być może właśnie z powodu wspomnianych specyfikacji).
Od jakiegoś czasu - osobiście uważam, że duże cebule i grube koromysła - nie wyglądają gustownie na rękach (zarówno u mężczyzn...jak i u kobiet...).
Moim zdaniem tak samo ważny jak wybór dobrego zegarka - jest dobór optymalnego rozmiaru do nadgarstka / w taki sposób, żeby optycznie go nie pomniejszał (i nie wyglądał jak po starszym & spuchniętym ‘brejdaku’) lub nie sprawiał wrażenia 'efektu damki' (bo niektóre zegarki - leżą wizualnie tak, że podobny układ - prezentowałby się równie dobrze na dłoniach płci pięknej *choć jak pisałem wcześniej z rozmiarami -38 nie miałem do czynienia i czasem jestem ich ciekaw).
Nasza ‘Cytrynka’, jak ktoś tu kiedyś (mądrze) napisał - ze strony szwajcarskiego producenta była strzałem w 10tke.
Może dlatego, że właśnie ona - spełnia wszystkie te wymagania i niweczy wszelkie ‘babole’ związane ze 'złym' dobraniem rozmiaru do stosunkowo niedużego nadgarstka.
Wcześniej padły opinię, że ma oklepany (i ściągnięty) wygląd / ale taka 'klasyka' szczerze mi odpowiadała (być może dlatego, że to mój pierwszy sikor tego typu - w sensie i tak zupełnie inny od reszty, które miałem do tej pory / poza tym chyba intuicyjnie - wybieram bardziej stonowane modele, mając pod tym względem, wciąż jakby konserwatywne podejście heh).