Lubię swoje GMT, ale dopiero po kupnie tegoż, i mając wcześniej suba, widzę jak te zegarki są podobne, i jak proste, żeby nie rzec prostackie. Podniecanie się kolejnym zegarkiem profi, gdzie różnica to tylko kolor połowy bezela i ewentualnie wskazówki HT, jest dla mnie irracjonalne. Rozumiem, mieć GMT dla lewaków i jakąś wersję dla praworęcznych tego samego modelu (pepsi, batman, bruce). Ale mieć dwie wersje tego samego w zasadzie, np. pepsi i batman? Dla mnie bez sensu. Chyba że ktoś kolekcjonuje. No i wkracza Coke... Może w końcu wyprodukują tyle tych GMT w różnych kolorach, żeby każdy miał co lubi. I co najważniejsze - od ręki.
Moim zdaniem każdy GMT, gdzie jest czarny i kolor, wygląda bardzo dobrze. Podobnie jest z Coke. Zielony bezel z stabuksie wygląda dość słabo, przełamany czernią w spricie GMT jest rewelacyjny.