Też jestem🙂 Podsufitka i podłokietnik podobno trzeszczą. W moim póki co jest cisza i spokój. W sumie, to auto ostatnio stało trochę w warsztatach, bo zabezpieczałem podwozie i wymieniałem olej po 2k+. Po tym czasie użytkowania mogę go podsumować jako bezproblemowy, oszczędny samochód, ale bez wyrazu. Morda mi się cieszy jak wsiadam do starego LS w niedzielę... Przestrzeń, komfort i... ten zapach🙂